Jak zabezpieczyć swój smartfon - wyjaśnia Wiktor Niedzicki w audycji „Technicznie proste”

3 min. czytania
06.03.2023 15:39
Zareaguj Reakcja
Wiktor Niedzicki w audycji z cyklu „Technicznie proste” mówi o sposobach zabezpieczenia smartfona przed uszkodzeniem.
|
fot. Pixabay

Czy Państwa smartfon jest w całości? Nigdy nie upuścili go Państwo go na podłogę? To jesteście szczęściarzami. Niestety, są tacy, którzy już przeprowadzali podobny eksperyment. Z opłakanym skutkiem (Wiktor Niedzicki, „Technicznie proste”).

Nie da się ukryć. Nowoczesny smartfon to wspaniałe narzędzie. Niestety, narzędzie kosztowne i delikatne. Niejednokrotnie w tramwajach lub autobusach obserwuję osoby, który korzystają z uszkodzonej komórki. Taki aparat ma rozbitą lub mocno porysowaną szybkę. Widać, że można z niego korzystać, ale do czasu.

Zabezpieczenie ekranu smartfona

Skoro smartfon kosztuje nawet kilka tysięcy, warto przeznaczyć pewną sumę na jego zabezpieczenie. W mojej rodzinie zaczynamy od pokrycia szybki specjalną folią ochronną. W użyciu jest niezauważalna, a znacznie poprawia bezpieczeństwo aparatu. Nawet próba rysowania ekranu gwoździem jest skazana na niepowodzenie.

Ja oddaję swój smartfon fachowcom, którzy przyklejali taką folię wiele razy i mają wprawę. Przy okazji, warto popatrzeć, jak oni to robią. Folia zabezpieczająca jest połączona z folią, która zapobiega wysychaniu kleju. Do tego stosuje się rodzaj płytki, którą usuwa się ewentualne pęcherzyki powietrza. To wynik wyrafinowanej inżynierii materiałowej. Ekran zabezpieczony. I to wszystko?

Futerał może ochronić przed zgubieniem

Warto zaopatrzyć się w futerał, który ochroni cały aparat na przykład przed zgubieniem. Ja używam rodzaju kabury, mocowanej do paska. Pod ubraniem jest praktycznie niewidoczna, a telefon można łatwo wyjąć. Do każdego modelu sprzedawcy oferują inne wersje. Trzeba przejrzeć ofertę. Smartfon nawet w futerale musi być wygodny w użyciu.

Osłony chroniące przed uszkodzeniem w razie upadku

Są także wersje osłon z tworzywa sztucznego. Zwykle ochraniają one tył, boki i naroża smartfonów. Mają otwory na obiektywy aparatów.

Żałuję, że producenci nie umożliwiają zakładania do smartfona cienkiego paska. Telefon zawieszony na ręce zwykle nie upadnie i jest trudny do zgubienia. Szkoda, może kiedyś do tego dojdą?

Ja nie pozwalam sobie na użycie nowego aparatu, dopóki nie zapewnię jego bezpieczeństwa. Korzystam z telefonów komórkowych prawie 30 lat. I żaden aparat nigdy nie został uszkodzony. Czego i Państwu życzę.

Posłuchaj audycji Wiktora Niedzickiego o bezpieczniejszym smartfonie z cyklu Technicznie proste:

Przeczytaj też: