Hit lat 60. zmienił wizerunek Alibabek. "Doznaliśmy olśnienia"
Alibabki na początku istnienia związane były ze Związkiem Harcerstwa Polskiego. W związku z tym ich repertuar wypełniały głównie ogniskowe piosenki. Ówczesny kierownik Juliusz Loranc stwierdził jednak, że musi dojść do wizerunkowej zmiany. Ten hit lat 60. powstał we współpracy z Jonaszem Koftą i dzięki niemu wokalistki miały okazję się nieco wykazać.
- Alibabki wywodziły się z chóru Związku Harcerstwa Polskiego.
- Kierownik Juliusz Loranc postanowił nadać zespołowi nowy kierunek artystyczny.
- Z wielu eksperymentów powstał między innymi ten hit lat 60.
Alibabki musiały zerwać z harcerskimi tradycjami i odnaleźć własne brzmienie. Dzięki temu mogłyby rozwinąć artystyczne skrzydła. Tak przynajmniej twierdził kierownik grupy Juliusz Loranc. Pewnego razu kompozytor zaproponował fragment utworu, którym trafił w sedno. W ten sposób powstał jeden z pamiętnych hitów lat 60.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Te przeboje leciały na fajfach! Znasz hity lat 60.? Tylko mistrz zgarnie 20/20!
Hit lat 60. powstał po wielu nieudanych próbach
Juliusz Loranc próbował wielu rozwiązań, zanim trafił na odpowiednią harmonię. W pewnym momencie przygotował coś, co okazało się wczesną wersją piosenki "Kwiat jednej nocy".
Szukałem dla nich jakiegoś zdecydowanego, charakterystycznego brzmienia. [...] Wymyślałem jakieś układy harmoniczne, szukałem rejestrów, w których one brzmią najlepiej. Wszystko to sprawdzaliśmy na żywo. No i któregoś dnia przyniosłem na próbę taki fragmencik. Dziewczyny to zaśpiewały i doznaliśmy olśnienia - czytamy na stronie Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki.
Dalsze prace kompozytorskie skutecznie przystopował telewizyjny angaż Loranca. Kompozytor dostał zlecenie do kilkuodcinkowego programu "Wariacje na pięć kamer", które wysysało z niego mnóstwo czasu. Dlatego też postanowił poszukać pomocy u zaprzyjaźnionej Agnieszki Osieckiej.
Historia piosenki "Kwiat jednej nocy"
Poetka nadmiarem czasu również nie grzeszyła, dlatego też przekierowała go do klubu "Hybrydy". Tam poznał Jonasza Koftę, który z entuzjazmem przyjął zaproszenie do współpracy. Co ciekawe, gotowy tekst zwrócił Lorancowi tata pisarza, Mieczysław.
Pamiętam, że gotowy tekst przyniósł mi do studia Polskich Nagrań pan Mieczysław. To był powszechnie uwielbiany tata Jonasza, dokumentował każdy przejaw jego twórczości, gromadził archiwum, a ponieważ mieszkał blisko Starego Miasta, gdzie coś nagrywaliśmy, doręczył mi tekst - czytamy.
Do nagrania "Kwiatu jednej nocy" doszło w studiu Polskiego Radia. Hit lat 60. zaaranżował Jan Ptaszyn Wróblewski oraz stworzył sekcję saksofonów. Prace zaowocowały w końcu piosenką, która zmieniła wizerunek Alibabek na zawsze.