To ponadczasowy polski szlagier. Hit lat 30. nucili nawet za granicą
"Każdemu wolno kochać" to jeden z największych i najpopularniejszych przedwojennych szlagierów w historii polskiej muzyki. Utwór, który powstał na potrzeby filmu o tym samym tytule z 1933 roku, szybko zaczął żyć własnym życiem. Nagrywano go nawet poza granicami kraju, co w dwudziestoleciu międzywojennym było zupełną nowością.
- "Każdemu wolno kochać" to jeden z najsłynniejszych polskich szlagierów.
- Piosenka powstała w 1933 roku na potrzeby filmu o tym samym tytule.
- Utwór zdobył popularność nie tylko w kraju, ale także za granicą.
W 1933 roku do polskich kin trafił film "Każdemu wolno kochać". Dzieło w reżyserii Mieczysława Krawicza było pierwszą w historii polskiego kina w pełni udźwiękowioną produkcją. Wcześniej dźwięk nagrywano na synchronizowanych z filmem płytach winylowych. W tym przypadku zarejestrowano go bezpośrednio na taśmie filmowej. Mocnym punktem czarno-białej komedii romantycznej były przewijające się przez cały seans przeboje, w tym tytułowy szlagier "Każdemu wolno kochać".
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Szlagiery sprzed lat. Przy 5. pytaniu wzruszenie murowane!
Historia piosenki "Każdemu wolno kochać". To ponadczasowy polski szlagier
Piosenka "Każdemu wolno kochać" to jeden z największych i najpopularniejszych przedwojennych szlagierów w historii polskiej muzyki. Utwór przewijał się jako główny motyw muzyczny przez cały seans filmu Mieczysława Krawicza i był wykonywany kilkukrotnie w różnych wersjach – przez wszystkich aktorów w finałowej scenie i wyjątkowy duet.
Jako pierwsi piosenkę zaśpiewali wspólnie początkująca aktorka Janina Brochwiczówna oraz ówczesny młody amant kina Witold Conti. W filmie "Każdemu wolno kochać" artyści wcielali się w parę zakochanych w sobie artystów rewiowych, występujących w teatrze.
To ponadczasowy polski szlagier. Hit lat 30. nucili nawet za granicą
Dzięki temu, że motyw muzyczny hitu lat 30. "Każdemu wolno kochać" przewijał się przez cały film, widzowie opuszczali kino z przebojem na ustach. Piosenka szybko trafiła także do rozgłośni radiowych. Jak podaje serwis Stare Kino, przebój miał być nagrany przez wszystkie działające wówczas w Polsce wytwórnie płytowe!
Ujmującą serca muzykę do piosenki "Każdemu wolno kochać" skomponował Zygmunt Karasiński. Warstwą tekstową zajął się z kolei legendarny przedwojenny satyryk i tekściarz Emanuel Schlechter. To dzięki temu utworowi branża muzyczna stanęła przed artystą otworem i pozwoliła mu na napisanie wielu innych ponadczasowych szlagierów.
Sukces, piractwo i alternatywne wersje. Hit lat 30 to absolutny klasyk
O popularności hitu lat 30. może świadczyć także fakt, że ten dotarł nawet do zagranicznych słuchaczy, co w okresie dwudziestolecia międzywojennego nie było częste. Jedno z nagrań przeboju "Każdemu wolno kochać" nielegalnie ukazało się na płytach w Związku Radzieckim, stając się jednym z pierwszych udokumentowanych przypadków muzycznego piractwa, dotyczącego polskiego utworu.
Przedwojenny szlagier został także nagrany w USA. Utwór trafił do polonijnego artysty Pawła Fauta, który zarejestrował swoją wersję piosenki dla jednej z największych ówczesnych wytwórni muzycznych na świecie.
Choć wojna zniszczyła ogromną część dorobku polskiej kultury, filmowy szlagier zachował się w doskonałym stanie i regularnie powracał na estrady. W późniejszych latach "Każdemu wolno kochać" nagrali m.in. Mieczysław Fogg czy Jerzy Połomski. Ten drugi wydał utwór w 1973 roku na albumie "Kiedy znów zakwitną białe bzy".
Źródło: RadioPogoda.pl, stare-kino.pl, filmpolski.pl, booklips.pl