Ta aranżacja mogła pogrzebać hit lat 80. "Ja do tego nie zaśpiewam!"
Halina Frąckowiak, piosenkarka, autorka tekstów i ikona muzyczna, omal nie zrezygnowała z jednego z największych przebojów w swoim dorobku. W programie "Najpiękniejsze melodie w Radiu Pogoda" nie tylko zdradziła zakulisową historię powstania "Małego elfa", ale odpowiedziała również na pytanie, jak powinno śpiewać się o miłości. "Taka piosenka mogła powstać tylko dla ukochanego" – zaznaczyła w rozmowie z Moniką Tarką.
- Halina Frąckowiak prawie zrezygnowała z "Małego elfa". Wszystko przez aranżację.
- Piosenka z 1987 roku zdobyła ogólnopolską popularność.
- Oto kulisy powstania hitu lat 80. w programie "Najpiękniejsze melodie w Radiu Pogoda".
Halina Frąckowiak, jedna z najbardziej charakterystycznych i cenionych artystek w naszym kraju, stawiała pierwsze kroki na scenie wraz z początkiem lat 60. Zadebiutowała w 1963 roku na II Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie, podczas którego została dostrzeżona przez środowisko. Jeszcze w 1969 roku dołączyła do Grupy ABC Andrzeja Nebeskiego, a dwa lata później w całości poświęciła się solowej karierze.
Rozsławiła polską wersję melodii Pierre’a Bacheleta z filmu "Emmanuelle"
Halina Frąckowiak kształciła się pod okiem śpiewaczek Wandy Wermińskiej i Alicji Barskiej, a z biegiem czasu stała się czołową gwiazdą estrady. Rozsławiła mnóstwo ponadczasowych przebojów, między innymi "Tyle tęsknot w każdym sercu", "Sól na twarzy", "Papierowy księżyc", "Dancing Queen" i nie tylko.
Gwiazda w programie "Najpiękniejsze melodie w Radiu Pogoda" opowiedziała o historii powstania jednego z największych przebojów w swoim repertuarze – "Małym elfie". Sentymentalna, zmysłowa i pełna wdzięku piosenka powstała w połowie lat 80. i prędko oczarowała słuchaczy. Po raz pierwszy znalazła się na albumie "Halina Frąckowiak" z 1987 roku.
Wszystko wskazuje na to, że kompozycja nigdy nie znalazłaby się w repertuarze Haliny Frąckowiak, gdyby nie charakterystyczna melodia Pierre’a Bacheleta z filmu "Emmanuelle". "Z tą piosenką było bardzo dziwnie" – opowiadała na antenie Radia Pogoda. "Pamiętam, że zaproponowano mi aranżację. Niekoniecznie sama wybrałam ten utwór, ale chciałam podarować komuś tę piosenkę, kto marzył o tym, żebym ją zaśpiewała"
Dlaczego Halina Frąckowiak chciała oddać "Małego elfa"?
Piosenkarka zwróciła się z prośbą do Jacka Cygana, aby napisał dla niej tłumaczenie francuskiego oryginału. W międzyczasie otrzymała aranżację, która – jak podkreśla – kompletnie nie przystawała ani klimatem, ani nastrojem do tego utworu.
Powiedziałam: "Nie, nie, nie! Tak nie może być". Ja do tego nie zaśpiewam". Właściwie wyglądało na to, że chyba rzeczywiście nie zaśpiewam tej piosenki, tylko zrobi to ktoś inny. Ale nie, przecież ja wybrałam tę piosenkę i to ja poprosiłam o nią Jacka Cygana. Skończyło się szczęśliwie! Nagrałam ["Małego elfa" – przyp. red.] w nowej aranżacji, zupełnie innej – dodała w wywiadzie.
Warto wspomnieć, że za doskonale znaną dziś aranżację odpowiadał Ryszard Sygitowicz.
Dla kogo Halina Frąckowiak śpiewała "Małego elfa"? "A dla kogo mogła powstać taka piosenka? Taka piosenka mogła powstać tylko dla ukochanego" – mówiła w rozmowie z Moniką Tarką. "O miłości się szepcze, nie krzyczy się" – podsumowała.
"Małego elfa" można posłuchać tutaj:
Źródła: RadioPogoda.pl, Bibliotekapiosenki.pl