To chyba największy hit PRL. Chęciński długo nie chciał go nagrać

2 min. czytania
28.05.2026 12:33
Zareaguj Reakcja

Podobnie jak "Sami swoi", film "Nie ma mocnych" zapisał się kartach filmowej historii naszego kraju. Początkowo kontynuacja słynnej komedii nigdy nie miała jednak powstać, a sama historia przypominała reżyserowi o ogromnej tragedii, jaka spotkała jego rodzinę...

To kultowy film PRL
fot. kadr z filmu "Sami swoi"
  • 28 maja 1974 roku odbyła się premiera filmu "Nie ma mocnych".
  • Produkcja była kontynuacją jednej z najsłynniejszych komedii PRL "Sami swoi".
  • Słynne dzieło Sylwestra Chęcińskiego przypominało mu o rodzinnej tragedii.

Gdy w 1967 roku Sylwester Chęciński dostał propozycję wyreżyserowania filmu "Sami swoi", był pełen obaw. "Zadawałem sobie pytanie: czy ludzie będą chcieli to zobaczyć?" - mówił w jednym z udzielonych przed laty wywiadów. Opowieść o realiach życia po wojnie z perspektywy przesiedleńców z Kresów miała być nakręcona w formie komedii. Co gorsza, fabuła produkcji przypominała reżyserowi smutne chwile z dzieciństwa.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Kultowe cytaty z filmu "Sami swoi". Wstyd nie znać 12/20!

1/20 Dokończ cytat: "Kargul, podejdź no..."

To jeden z najsłynniejszych filmów PRL. Przypominał mu o tragedii

Podobnie jak wielu wybitnych artystów PRL Sylwester Chęciński doświadczył skutków wybuchu II wojny światowej. Miał zaledwie 9 lat, gdy rozpoczęły się walki. Obrazy, które wówczas zobaczył, do końca życia wyświetlały mu się przed oczami.

Dla mnie to była tragedia, a tu miałem ludzi rozśmieszać. [...] Wybrałem jedyny sposób, w jaki mogłem to zrobić: postawiłem na absolutny realizm, na wiarygodność sytuacji, postaci, dialogu. Tak chciałem tworzyć klimat i prawdę filmu - mówił w wywiadzie cytowanym przez Onet.

Film, choć bolesny dla Sylwestra Chęcińskiego, okazał się jednym z największych hitów PRL. Podczas premierowych pokazów produkcję obejrzało aż 8 mln widzów. Dzięki pozytywnemu odbiorowi "Sami swoi" doczekali się aż dwóch kontynuacji. Pierwszą z nich był film "Nie ma mocnych".

Redakcja poleca

Hit PRL mógł nigdy nie powstać. Dziś to klasyka gatunku

Po sukcesie "Samych swoich" Chęcińskiemu zaproponowano wyreżyserowanie kontynuacji filmu. "Nie ma mocnych" stanowiło drugą odsłonę historii o odwiecznie skłóconych rodach Pawlaków i Kargulów. Co ciekawe, początkowo artysta nie zamierzał wracać do historii o mieszkańcach Kresów.

Redakcja poleca

Sylwester Chęciński bał się, że film "Nie ma mocnych" nie sprosta oczekiwaniom i zniszczy legendę pierwszej części. Zadania podjął się dopiero pod wpływem ogromnego nacisku ze strony widzów, kierownictwa kinematografii oraz samych aktorów. Decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę.

Pogodne lata [PODCAST]
Polski James Dean. Pogodne lata #18
play play
replay
forward
volume volume
0:00

"Nie ma mocnych" dorównał oryginałowi. Wydany w 1974 roku film obejrzało 8,5 miliona widzów w kinach. Produkcja zdobyła mnóstwo przychylnych opinii zarówno ze strony widzów, jak i krytyków. Dzieło Chęcińskiego zdobyło także Nagrodę Publiczności na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Oglądaj

Źródło: RadioPogoda.pl, filmpolski.pl, kultura.onet.pl,