"Sami swoi" zrobili z niego ikonę kina. Początkowo chciał iść w ślady rodziców
Władysław Hańcza zasłynął dzięki kultowej roli Kargula w "Samych swoich". Film sprawił, że stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych aktorów w Polsce. Z okazji urodzin słynnego aktora przypominamy niezwykłą historię jego życia, pełną wzlotów i upadków.
- Władysław Hańcza wykreował niezapomnianą postać Kargula w "Samych swoich".
- Był jednym z najbardziej rozchwytywanych aktorów PRL.
- 18 maja 2025 roku obchodziłby 120. urodziny.
Władysław Hańcza, a właściwie Władysław Tosik urodził się 18 maja 1905 w Łodzi. Jak na łodzianina przystało, wychowywał się we włókienniczej rodzinie. Jeszcze w liceum sądził, że pójdzie w ślady rodziców. Planował nawet studia w Belgii, jednak pech chciał, że nie mógł wyjechać z kraju. Postanowił, że podejmie studia polonistyczne i filozoficzne. Przerwał je w 1927 roku, aby rozpocząć naukę w Szkole Dramatycznej przy Teatrze Polskim w Poznaniu. Z okazji 120. rocznicy urodzin aktora przypominamy historię jego życia.
Rozwiąż quiz o "Samych swoich". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Dokończ kultowe cytaty z filmu "Sami swoi"! Za 18/20 bijemy brawo
Aktorstwo było mu pisane
Po podjęciu nauki w Szkole Dramatycznej Władysław Hańcza już wiedział, że to aktorstwo było mu pisane. Jeszcze w tym samym roku zadebiutował na scenie teatru w sztuce “Noc listopadowa”, gdzie wykazał swoje ponadprzeciętne umiejętności. W kolejnych latach występował w Teatrze Polskim w Warszawie i Krakowie. Poznał tam swoją pierwszą żonę, Helenę Chaniecką, z którą doczekał się syna, Władysława.
Podczas wojny pracował jako magazynier i konwojent. Po upadku powstania został wywieziony na przymusowe prace do Chociebużu, a już w 1946 roku, po powrocie z Niemiec zadebiutował na dużym ekranie w filmie “Dwie godziny”, gdzie wcielił się w rolę byłego kapo. Aktor zdobył uznanie wśród krytyków i publiczności, jednak w jego życiu prywatnym zaszły poważne zmiany. Rozwiódł się z żoną i związał się z Barbarą Ludwiżanką, uznaną aktorką.
Przez lata żyli w otwartym związku, a o ich pozamałżeńskich relacjach huczała cała Warszawa. Odtwórca roli Kargula nigdy nie ukrywał swojej słabości do kobiet.
Ja kobiety lubię, mając pełną świadomość ich wad. Ich psychika, z całym balastem typowo niewieścich ułomności, wzrusza mnie oraz jednocześnie czyni bardziej wrażliwym i tym samym chyba lepszym — mówił przed laty w rozmowie z magazynem “Film”.
Byli razem do końca
W latach 50. i 60. Władysław Hańcza nie mógł narzekać na brak obowiązków. W 1967 roku nadszedł prawdziwy przełom. Aktor został wybrany na odtwórcę roli Kargula w kultowych “Samych swoich”. Po premierze Hańcza stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych aktorów w Polsce.
Życie zawodowe szło w parze z życiem prywatnym. Aktor podróżował po całym świecie w towarzystwie żony. Nikt nie spodziewał się jednak, że urlop na Sycylii w 1977 roku zakończy się spełnieniem tragicznej przepowiedni wróżki, która przed laty przepowiedziała mu, że umrze w wieku 72 lat. Wedle zeznań żony, Władysław Hańcza nagle źle się poczuł. Natychmiast trafił do szpitala, gdzie zmarł w 19 listopada 1977 roku. Miał 72 lata, czyli dokładnie tyle, ile przepowiedziała mu wróżka.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!