Tak Grażyna Zielińska trafiła na ekran. "Fajna przygoda"
W "Alei Sław Radia Pogoda" gościła aktorka Grażyna Zielińska. W rozmowie z Tamarą Pawlik-Lipską aktorka opowiedziała o początkach swojej kariery, a także miłości do teatru. Choć szeroka widownia zna ją z ekranu, to właśnie na deskach teatrów artystka szlifowała swój talent i karierę.
- Grażyna Zielińska gościła w "Alei Sław Radia Pogoda".
- Na antenie aktorka opowiedziała o początkach swojej kariery.
- W rozmowie z Tamarą Pawlik-Lipską zdradziła też tajemnice branży.
Rozmowa Grażyny Zielińskiej z Tamarą Pawlik-Lipską w Radiu Pogoda skupiła się przede wszystkim na karierze aktorki. Opowiedziała ona o swoich doświadczeniach teatralnych i telewizyjnych, a także na podejściu do zawodu i przełomowych momentach, które ugruntowały jej pozycję w branży.
Tak Grażyna Zielińska trafiła na ekran. "Fajna przygoda"
Grażyna Zielińska to przede wszystkim aktorka teatralna, która od 1986 roku jest związana z Teatrem Dramatycznym im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku. W "Alei Sław Radia Pogoda" aktorka wyznała, że na ekran trafiła już w dojrzałym wieku.
Ja większość mojego życia dorosłego, zawodowego spędziłam w teatrze. Na ekran, który nawet się przekonałam, daje tak wielką popularność wśród widzów, trafiłam w bardzo dojrzałym wieku. Potem propozycja epizodu w serialu. Sobie myślę, jaka fajna przygoda, a potem była druga taka i trzecia - powiedziała aktorka.
Grażyna Zielińska wyznała także, że było to poniekąd spełnienie jej marzeń. "Ja o tym marzyłam, jak byłam młodą dziewczyną, młodą aktorką, ale tak się nie ułożyło. Za to w teatrze zdobywałam pozycję i z teatrem byłam związana" - wyznała w Radiu Pogoda, opowiadając o swoich rolach teatralnych.
To była jej pierwsza rola. Tak to zapamiętała
Regularnie na ekranie aktorka zaczęła pojawiać się na początku lat 2000. Wówczas Grażyna Zielińska zagrała epizodyczną rolę w serialu "13 posterunek". Propozycja pojawiła się dwa lata po tym, jak reżyserka obsady zobaczyła ją na premierze sztuki "Romeo i Julia" w Teatrze Nowym w Warszawie, gdzie aktorka grała piastunkę Julii.
Ja mówię "Pani mnie odszukała po dwóch latach?". Ona mówi: "Proszę pani, to jest moja praca, wyszukiwanie nowych twarzy". I tym sposobem się zaczęło. Przyjechałam na spotkanie z reżyserem do "13 posterunku" - powiedziała w Radiu Pogoda.
W kolejnych latach Grażyna Zielińska zaczęła podbijać serca widzów w całej Polsce. Zagrała m.in. w "Miasteczku", "Na dobre i na złe", a także "Ranczu", gdzie wykreowała słynną rolę babki zielarki. Mimo, że z czasem aktorka stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych w kraju, nie spodziewała się swojego sukcesu.
Byłam strasznie zaskoczona. Tak jak mówiłam, kiedyś marzyłam o tym, o takiej sławie z ekranu, jak byłam młoda, ale po latach się uspokoiłam. Spełniałam się, miałam dobre role w teatrze, dobre recenzje. Szczęście rodzinę, męża i synka. Fajnie - mówiła aktorka, precyzując, że nie w tamtym momencie kariery nie spodziewała się telefonu.
Grażyna Zielińska uważa, że nie umiałaby robić nic innego niż aktorstwo. "Sercem i intuicją czułam, że chciałabym, żeby mnie nauczyli tego zawodu" - wyznała. Gdyby musiała wybierać między karierą sceniczną a telewizyjną, bez wahania wybrałaby teatr.
Źródło: RadioPogoda.pl