Była gwiazdą PRL. To zmieniło jej życie: "Wciągnął do pociągu i uprowadził"
Znana z silnego, charakterystycznego głosu Zofia Borca w PRL była jedną z najbardziej obiecujących wokalistek. Mimo ogromnego talentu oraz wielu zagranicznych sukcesów artystka nieoczekiwanie zniknęła z afisza.
- 22 stycznia 1948 roku na świat przyszła Zofia Borca.
- Polska wokalistka miała szansę, aby zrobić wielką karierę.
- To dlatego piosenkarka zniknęła z estrady.
Na początku kariery Zofia Borca przez kilka lat występowała jako solistka w szkolnym zespole Płomyki. To właśnie tam młoda piosenkarka szlifowała swój wokal, co wkrótce pozwoliło jej na angaż w Zespole Estradowym Marynarki Wojennej Flotylla, gdzie zauważył ją kompozytor Antoni Kopff.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Te hity nucił cały PRL. Pamiętasz te teksty? Dziś nie trafisz nawet 5/15
Tak Zofia Borca podbiła scenę. Zaczęło się od porwania
Znany kompozytor zaproponował Zofii Borcy udział w rzeszowskich Targach Estradowych, które w latach 60. i 70. uznawane były za trampolinę do sukcesu. "Nie zgodziłam się, bo byłam przecież związana z Flotyllą" - tłumaczyła po latach autorowi bloga "Impresje Muzyczne".
Nauczona jednak dobrych manier pojechałam na dworzec, aby dać Kopffowi negatywną odpowiedź. Przebiegły muzyk, jak pociąg ruszył, a drzwi były wciąż otwarte, wciągnął mnie do pociągu i uprowadził! - dodawała.
W pociągu, który jechać do Rzeszowa, Zofia Borca poznała Krystynę Prońko i Elżbietę Linkowską. Po namowach koleżanek z branży wokalistka dołączyła do grupy Respekt, w której te już śpiewały. Wkrótce później drzwi do świata show-biznesu zostały otwarte dla młodej piosenkarki.
W PRL była gwiazdą estrady. Docenili ją za oceanem
W kolejnych latach Zofia Borca była m.in. członkinią chórku towarzyszącego Czesławowi Niemenowi, z którym ten nagrał albumu "Enigmatic". Występowała także z grupą wokalno-instrumentalną Atlas oraz wspomnianym już Respektem. Największą popularność zdobyła jednak w latach 70.
Wówczas to zadebiutowała w koncercie Premier na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, gdzie zaprezentowała utwór "Czy twoja". Choć piosenka nie zapewniła wokalistce nagrody, jej występ na festiwalu zaowocował zaproszeniem na tournée po Związku Radzieckim. Później występowała także za oceanem.
Spędziłam w Stanach prawie dwa lata. Ludzie uwielbiali mnie, śpiewali ze mną moje piosenki, niemalże nosili mnie na rękach - mówiła po latach w "Dzienniku Bałtyckim".
To dlatego zniknęła z estrady. Zofia Borca poświęciła się rodzinie
Po powrocie do Polski Zofia Borca odkryła, że choć poza granicami kraju wyprzedaje koncerty, w ojczyźnie jej przeboje nie cieszą się tak ogromnym zainteresowaniem. "Nie chciałam robić nic na siłę tylko po to, żeby komuś coś udowodnić. Tak postępują ludzie słabi. A ja jestem silną kobietą" - mówiła w "Dzienniku Bałtyckim".
Zofia Borca wyznała także, że nie chciała "bić się o uwagę mediów i sympatię publiczności". Zamiast tego poświęciła się rodzinie, która, jak sama przyznawała, była jej największym szczęściem.
Mimo że artystka nigdy nie wydała pełnowymiarowego albumu studyjnego, a jej dorobek to głównie nagrania radiowe i telewizyjne, jej postać oraz przeboje takie jak "Z miłością trzeba w zgodzie żyć" czy "Do złotej doliny" wciąż budzą zainteresowanie wśród dojrzałych wiekiem słuchaczy.
Źródło: RadioPogoda.pl, pomponik.pl, Dziennik Bałtycki, Impresje Muzyczne