advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Szaranowicz i Szpakowski nie dawali jej szans. "Polacy nigdy w to nie wejdą"

4 min. czytania
26.04.2026 05:35
Zareaguj Reakcja

W rozmowie w audycji "Aleja Sław Radia Pogoda" Mariola Bojarska-Ferenc wróciła do początków swojej kariery i czasów, gdy fitness w Polsce dopiero się rozwijał. Opowiedziała o pierwszych krokach w branży, telewizyjnych eksperymentach oraz o tym, jak dzięki pracy i pomysłowości udało się zmienić podejście Polaków do aktywności fizycznej.

Na zdjęciu uśmiechnięta kobieta z długimi włosami siedzi przed logo radia.
fot. Radio Pogoda
  • Mariola Bojarska-Ferenc już w czasie studiów współtworzyła studio treningowe.
  • W pierwszych programach telewizyjnych inspirowała się zagranicznymi trendami.
  • Z czasem jej inicjatywy zyskały ogromną popularność, co przyczyniło się do spopularyzowania fitnessu w Polsce.

W audycji "Aleja Sław Radia Pogoda" Mariola Bojarska-Ferenc wróciła do czasów, gdy fitness w Polsce dopiero raczkował, a telewizyjne programy ćwiczeń były dla wielu czymś zupełnie nowym. W rozmowie z Tamarą Pawlik-Lipską opowiedziała o pierwszych studenckich zajęciach, telewizyjnych eksperymentach, współpracy z gwiazdami z całego świata i o tym, jak udało się zachęcić Polaków do ruchu.

Posłuchaj rozmowy:

Aleja Sław Radia Pogoda
"Ćwiczenia to jedyna droga w kierunku długowieczności" - Mariola Bojarska-Ferenc w Radiu Pogoda
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Mariola Bojarska-Ferenc przypomniała, że swoją drogę zaczęła jeszcze na studiach w Akademii Wychowania Fizycznego. Już na trzecim roku otworzyła pierwsze studio razem z Zofią Bielczyk. Jak wspominała, prowadziły zajęcia na zmianę, a przedsięwzięcie szybko okazało się sukcesem.

Ja zaczęłam swoją drogę bardzo wcześnie, kiedy studiowałam w Akademii Wychowania Fizycznego i na trzecim roku otworzyłam pierwsze studio z Zofią Bielczyk, płotkarką. My się tak wymieniałyśmy tymi ćwiczeniami w naszym studio. Ona prowadziła jednego dnia, ja drugiego dnia. Ona była w ciąży, więc ja wszystko przejęłam, potem ja pracę magisterską pisałam, więc ona więcej pracowała - mówiła w Radiu Pogoda.
Redakcja poleca

W tamtym czasie nikt jeszcze nie mówił w Polsce o fitnessie. Ćwiczenia opierały się na prostych układach i inspiracjach z zagranicy, między innymi z nagrań Jane Fondy. Dla Bojarskiej-Ferenc był to naturalny rozwój tego, co znała z gimnastyki artystycznej.

My jeszcze nie wiedziałyśmy tak naprawdę, czym jest fitness, sprowadziłyśmy sobie płytę Jane Fondy. I tę płytę bardzo dokładnie przeanalizowałyśmy. Okazało się, że to jest wszystko to, co działo się u mnie w gimnastyce artystycznej, bo ja przecież trenowałam, i była to taka prosta rozgrzewka - dodała.

Mariola Bojarska-Ferenc i telewizja, która budziła zdziwienie

Mariola Bojarska-Ferenc wspominała, że jej pomysł na telewizyjne programy ćwiczeń na początku spotykał się ze sceptycyzmem. W redakcji sportowej nie wszyscy wierzyli, że taki format może się przyjąć.

Kiedy przyszłam do telewizji, do redakcji sportowej, żeby zaprezentować te ćwiczenia, do dziś pamiętam, jak Włodek Szaranowicz i Darek Szpakowski mówili: "Dziewczyny, co to ma być? Tego nikt nie powtórzy. To jest fajny pokaz, piękne stroje, piękne kobiety, ale gdzie, Polacy na pewno nigdy w to nie wejdą" - wspominała w rozmowie z Tamarą Pawlik-Lipską.
Redakcja poleca

Dziś trudno w to uwierzyć, ale właśnie te programy stały się jednym z symboli popularności fitnessu w Polsce. Z czasem oglądały je tłumy, a sama Bojarska-Ferenc zaczęła być kojarzona z nowym stylem aktywności, który trafiał przede wszystkim do kobiet.

Głównie kobiet. Mężczyźni za to bardzo lubią oglądać kobiety w telewizji, a to była nowość. Zwłaszcza że ja do swoich programów starałam się zapraszać najpiękniejsze gimnastyczki czy baletnice w Polsce. Zawsze mówiłam: telewizja jest do oglądania - przyznała szczerze.

Callanetics i ogólnopolski boom

Jednym z przełomowych momentów był Callanetics, który - jak mówiła Mariola Bojarska-Ferenc - "zawładnął całą Polską". Programy ćwiczeń emitowane w telewizji szybko zdobyły ogromną popularność, a sama prowadząca pojawiała się również w reklamach.

Kiedy prowadziłam wiadomości, to po wiadomościach była właśnie reklama Callanetics, w roli głównej oczywiście ze mną. I ja zawsze spuszczałam głowę w tym dzienniku, bo mi było wstyd, że prowadzę, a za chwileczkę wyskakiwałam w tych reklamach. No dzisiaj to bym chciała mieć tyle reklam. Ale moja płyta sprzedała się w 3 milionach egzemplarzy - wspomniała z humorem.
Redakcja poleca

Mariola Bojarska-Ferenc opowiadała także o współpracy z międzynarodowymi gwiazdami fitnessu. W jej programach pojawiali się m.in. Marcus Irwin, Robert Steinbacher, Clay Grant czy Dean Hockin. Jak zaznaczyła, przyjeżdżały do Polski prawdziwe światowe autorytety, od których sama się uczyła.

Na początku oczywiście były pytania, gdzie leży ta Polska, jak to jest daleko, czy kupisz bilet i tak dalej, czy honorarium dostaniemy wcześniej, ponieważ nie mieli jeszcze zaufania do nas, też do mnie. [...] Ale po latach, jak przyjeżdżałam na kolejny międzynarodowy kongres, to moi koledzy mówili do innych gwiazd fitnessu: "Królowa z Polski przyjechała, jak cię zaprosi, to będzie duży zaszczyt" - śmiała się.

Tak zachęciła Polaków do ruchu

W rozmowie wybrzmiał również wątek estetyki. Mariola Bojarska-Ferenc tłumaczyła, że od początku zależało jej na tym, by fitness nie kojarzył się z szarą salą gimnastyczną. Dlatego nagrania odbywały się w wyjątkowych miejscach - w pałacach, nad jeziorami, nad morzem i o wschodzie słońca. Jej zdaniem właśnie takie połączenie ruchu i pięknej oprawy sprawiało, że programy przyciągały uwagę i miały siłę oddziaływania.

Na koniec rozmowy Mariola Bojarska-Ferenc nie kryła satysfakcji z tego, co udało się zrobić przez lata. Jak podsumowała, wspomina ten czas z ogromną radością, bo wspólnie z innymi naprawdę udało się zachęcić Polaków do ruchu.

To właśnie ten aspekt jej działalności wybrzmiał najmocniej w całej rozmowie - nie tylko jako osobista historia sukcesu, ale też jako ważny fragment historii polskiej kultury zdrowia i aktywności fizycznej.

Oglądaj

Źródło: RadioPogoda.pl