advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Przebój z lat 60. był jej pierwszym hitem. Nie czuła, że zwiastuje rozstanie

3 min. czytania
24.04.2026 05:35
Zareaguj Reakcja

W audycji "Najpiękniejsze melodie" Halina Frąckowiak wraca do początków swojej kariery, odsłaniając osobiste historie ukryte za jednym z pierwszych nagrań. Wspomnienia artystki pokazują, że za radiowym przebojem kryją się emocje znacznie bardziej złożone, niż mogło się wydawać słuchaczom.

Kobieta z kręconymi włosami trzyma mikrofon, śpiewa na scenie z emocjonalnym wyrazem twarzy.
fot. kadr z nagrania archiwalnego/Sopot 1984
  • Piosenka "Cień i Ty" była dla Haliny Frąckowiak symbolicznym początkiem kariery.
  • Kulisy powstania nagrania ujawniają osobistą relację z kompozytorem.
  • Z perspektywy czasu artystka dostrzega w swoich piosenkach nie tyle opowieści o miłości, co o jej końcu.

W Radiu Pogoda znów zrobiło się nostalgicznie. Cykl "Najpiękniejsze melodie" już od kilku sezonów przyciąga słuchaczy, którzy chcą nie tylko wrócić do dawnych przebojów, ale też zajrzeć za kulisy ich powstawania. W wiosennej odsłonie audycji bohaterką jest Halina Frąckowiak – artystka, której głos na stałe zapisał się w historii polskiej muzyki. Już od pierwszych minut rozmowy było jasne, że nie zabraknie osobistych wspomnień i szczerych wyznań.

Najpiękniejsze melodie Haliny Frąckowiak w Radiu Pogoda
Halina Frąckowiak o utworze "Cień i Ty"
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Prowadząca Monika Tarka nie bez powodu rozpoczęła od pytania o pierwszy utwór w tym sentymentalnym zestawieniu. Jak się okazuje, wybór nie był przypadkowy, a odpowiedź przyszła natychmiast: "Wybrałam pierwszą nagraną piosenkę, czyli "Cień i Ty" [1966 rok]. Pierwsze nagranie radiowe. To był zespół Tarpany."

Halina Frąckowiak i przełomowy moment

Za tą krótką odpowiedzią kryje się jednak znacznie dłuższa historia. Halina Frąckowiak szybko doprecyzowała, że choć wcześniej miała już pewne doświadczenia studyjne, to właśnie ten moment uznaje za przełomowy.

Dlaczego powiedziałam pierwsze? Bo wcześniej śpiewałam z zespołem Tony i nagrałam jakieś trzy piosenki, ale ta była już na jakiejś liście przebojów. Ta była już taką reprezentującą mnie. Można powiedzieć, że to był pierwszy przebój. Nie wiem, czy duży, ale chyba tak. Rzeczywiście - wyznała na antenie.

Wspomnienia artystki odsłaniają nie tylko kulisy kariery, ale też atmosferę tamtych lat – czasów, gdy sukces rodził się powoli, a każda piosenka miała swoją historię.

Redakcja poleca

Ten utwór "napisał z miłości"?

Szczególne miejsce w tej opowieści zajmuje kompozytor utworu, który, jak się okazuje, odegrał w życiu Haliny Frąckowiak rolę znacznie większą niż tylko zawodową. Był z nią w relacji miłosnej i specjalnie dla niej napisał w całości utwór pt. "Cień i ty".

Śpiewałam z zespołem Tarpany, świetni muzycy. Kompozytorem tej piosenki był Klaudiusz Maga. Napisał nie tylko muzykę, napisał także słowa. Dla mnie, oczywiście, że tak. Ale czy napisał ją z miłości? - zastanawiała się.

To właśnie ten wątek nadaje całej historii wyjątkowego charakteru. Piosenka, która dla słuchaczy była radiowym przebojem, dla samej artystki stała się zapisem emocji i relacji, które - jak to często bywa - nie przetrwały próby czasu.

Redakcja poleca

Nie było szczęśliwego zakończenia

Halina Frąckowiak spojrzała na tekst z dzisiejszej perspektywy, dostrzegając w nim coś więcej niż tylko romantyczną historię.

Dzisiaj, jak się tak zastanawiam nad tym tekstem, to stwierdziłam, że to jest ta druga strona miłości. Że czasami miłość rozkwita, ale później jest jakoś dziwnie, coś innego dzieje się w życiu. [...] Ta piosenka ma taki tekst: "Poszedł stąd, został tylko cień". To jest o miłości? To jest to odejściu... - opowiadała w Radiu Pogoda.

Jeszcze ciekawiej robi się, gdy artystka analizuje własny repertuar. Okazuje się bowiem, że jej piosenki - choć często kojarzone z uczuciami - niosą w sobie znacznie więcej melancholii, niż mogłoby się wydawać: "Ja kiedyś myślałam, że w ogóle ja śpiewam piosenki o miłości. Ale ja śpiewam w tych piosenkach o rozstaniu".

Te słowa rzucają zupełnie nowe światło na jej twórczość i pokazują, jak bardzo osobiste doświadczenia potrafią przenikać do sztuki. "Cień i Ty" przestaje być tylko debiutanckim przebojem - staje się symbolem emocji, które towarzyszyły artystce u progu kariery.

Oglądaj

Źródło: RadioPogoda.pl