Był naczelnym amantem PRL. Chwalił się, że miał 3 tysiące kochanek
Tadeusz Pluciński był wybitnym polskim aktorem teatralnym i filmowym, zapamiętanym przede wszystkim jako "największy amant PRL". Dlaczego? Życie artysty obfitowało w romanse, a on sam nie potrafił się ustatkować. "Lubiłem być żonaty. Ale lubiłem też wolność" - mówił w jednym z wywiadów przed laty.
- Tadeusz Pluciński był gwiazdą kina PRL.
- Aktor słynął z niezwykle burzliwego życia uczuciowego.
- Był amantem, który uwiódł wiele kobiet.
"Kariera Nikodema Dyzmy", "Hydrozagadka" czy "Poszukiwany, poszukiwana" to tylko niektóre z produkcji, w których widzowie mieli okazję podziwiać Tadeusza Plucińskiego. Aktor zyskał sympatię fanów nie tylko ze względu na swój talent, ale także urodę. Nie bez powodu był bowiem nazywany naczelnym amantem PRL.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Rozpoznaj największych amantów polskiego kina. Za 17/20 bijemy brawo!
Był największym amantem PRL. O jego romansach mówiło całe środowisko
Dorobek artystyczny Tadeusza Plucińskiego był niezwykle bogaty. Na przestrzeni lat aktor wystąpił w kilkudziesięciu filmach i serialach, często w rolach eleganckich uwodzicieli lub postaci komediowych. Mimo to największe zainteresowanie przykuwały nie produkcje z jego udziałem, a romanse, w których uczestniczył.
Tadeusz Pluciński słynął z ogromnego powodzenia u kobiet, co sam chętnie podkreślał w wywiadach i swojej autobiografii pt. "Na wieki wieków amant". Był żonaty cztery razy m.in. z aktorkami Iloną Stawińską i Jolantą Wołłejko. Niestety żadna z relacji aktora nie przetrwała próby czasu.
Za każdym razem wierzyłem, moje kobiety też, że się zmienię. Że się ustatkuję. I kiedy jest jeszcze gorąco, kiedy miłość jeszcze tak nie powszednieje, dawałem radę. Ale potem te wszystkie pytania, gdzie wychodzę, o której wrócę, zaczynają męczyć. Lubiłem być żonaty. Ale lubiłem też wolność - mówił aktor w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Pluciński mówił w wywiadach, że w życiu miał w sumie trzy tysiące kochanek. Romans, który uznaje się za najgłośniejszy z jego udziałem, miał miejsce jeszcze na początku kariery Tadeusza Plucińskiego. O uczuciu, jakie połączyło go z Kaliną Jędrusik, poznaną w Teatrze Współczesnym, mówił cały PRL.
Wyjątkowa kariera Tadeusza Plucińskiego. Na wieki wieków amant
O romansach Tadeusza Plucińskiego można by stworzyć telenowelę. Była żona aktora Ilona Stawińska została potem żoną Czesława Wołłejki, czyli... teścia Plucińskiego z kolejnego małżeństwa. Tak oto dawna ukochana gwiazdora została jego teściową.
Mimo burzliwego życia aktor zawsze mógł liczyć na wsparcie przyjaciół. Pomocną dłoń niejednokrotnie podawali mu tancerz Witold Gruca oraz jego partner, aktor Jerzy Pietraszkiewicz. "Przygarniali mnie czasem, gdy w moim życiu przychodził ten moment, kiedy musiałem wyjść z domu ze szczoteczką do zębów w kieszeni" - wspominał amant.
Tadeusz Pluciński zmarł 23 kwietnia 2019 roku w wieku 93 lat. Aktor, który był pierwszym amantem Polski Ludowej i który rozpalał wyobraźnię kobiet, spoczywa na warszawskich Powązkach. Na jego nagrobku widnieje wymowny napis: "Na wieki wieków amant".
Źródło: RadioPogoda.pl, rozrywka.o2.pl, filmpolski.pl, ludzie.fakt.pl