advert 0:
advert: all
device 1:all
device 2:all
advert final: all

Raport WHO nt. COVID-19 ujawniony

3 min. czytania
29.03.2021 11:51
Zareaguj Reakcja
Agencja AP dotarła do raportu WHO na temat początków pandemii koronawirusa. Dowiedz się, jak według naukowców powstał COVID-19.
|
fot. Metro w Wuhan podczas pandemii koronawirusa Wikimedia Commons

Agencja AP dotarła do raportu WHO na temat początków pandemii koronawirusa. Dowiedz się, jak według naukowców powstał COVID-19.

Agencja informacyjna Associated Press dotarła do raportu autorstwa Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i chińskich władz, z którego wynika, że transmisja koronawirusa z nietoperzy na ludzi miała miejsce najprawdopodobniej poprzez inne zwierzę.

Początki koronawirusa

AP otrzymała kopię raportu od dyplomaty pracującego w Genewie, który pragnął zachować anonimowość.

W opracowaniu czytamy, że naukowcy przygotowali cztery scenariusze rozprzestrzenienia się wirusa SARS-CoV-2 na świecie, w zależności od stopnia prawdopodobieństwa. Według nich najbardziej prawdopodobnym jest przekazanie wirusa od nietoperzy na inne zwierzę, a następnie na człowieka. Kolejna – nieco mniej prawdopodobną hipotezą jest transmisja bezpośrednio z nietoperzy na ludzi. Możliwe tez było przekazanie SARS-CoV-2 przez „zimny łańcuch” produktów żywnościowych, choć uznano je za mało prawdopodobne. Za najmniej prawdopodobne uznano wydostanie się wirusa z laboratorium.

Czytaj: COVID-19 a grypa: podobieństwa i różnice

Brakujące ogniwo

Nietoperze są znane z przenoszenia koronawirusów i wirus najbardziej zbliżony do tego, który powoduje COVID-19 znaleziono właśnie w ich organizmach. Jednak według tego, co naukowcy napisali w raporcie, „dystans ewolucyjny między wirusami u nietoperzy i SARS-CoV-2 ocenia się na kilka dekad, co sugeruje brakujące ogniwo [w transmisji do organizmu człowieka – red.]”.

W raporcie za owo brakujące ogniwo uważa się łuskowce, choć możliwe, że nosicielami mogły okazać się również inne ssaki, takie jak norki i koty.

Raport bazuje głównie na wiedzy uzyskanej przez naukowców WHO podczas ekspedycji do Wuhan – chińskiego miasta, w którym po raz pierwszy stwierdzono COVID-19. Wizytacja w tym mieście miała miejsce od połowy stycznia do połowy lutego tego roku.

Peter Ben Embarek – przewodniczący misji naukowców do Wuhan – powiedział w piątek, że raport jest już gotowy i obecnie trwa jego sprawdzanie oraz tłumaczenie.

„Spodziewam się, że ten proces zostanie ukończony w ciągu najbliższych kilku dni i będziemy wtedy w stanie go opublikować” - powiedział.

Warto przeczytać: CoronaVac – chińska szczepionka na koronawirusa firmy Sinovac

Gdzie to się zaczęło?

W raporcie nie ma stwierdzenia, czy pandemia rozpoczęła się na targu owoców morza w Wuhan, gdzie pojawiły się pierwsze przypadki koronawirusa w grudniu 2019 roku. Odkrycia innych, wcześniejszych przypadków sugerują, że początek miał miejsce gdzieś indziej. Naukowcy zwracają jednak uwagę, że mogły istnieć jeszcze wcześniejsze przypadki.

Targ był głównym „podejrzanym”, ponieważ sprzedawano na nim wiele rodzajów zwierząt i zakładano, że niektóre z nich mogły przynieść nowego wirusa do miasta. Chińczycy na tym targu handlowali bardzo wieloma zwierzętami, między innymi szczurami, kawałkami jeleni, sprzedawali nawet żywe krokodyle.

Chińskie założenia

Po wybuchu pandemii władze Chin ogłosiły, że odnaleziono wirusa na opakowaniach mrożonego jedzenia przywożonego do kraju. W raporcie możemy przeczytać, że mrożone jedzenie może przenosić wirusa, ale według naukowców raczej nie spowodowało to wybuchu zarazy. W raporcie napisano, że ryzyko przeniesienia wirusa w ten sposób jest niższe niż przez drogi oddechowe w kontaktach międzyludzkich.

„Choć istnieją dowody na możliwą reintrodukcję SARS-CoV-2 za pośrednictwem sprowadzanych do Chin mrożonych produktów […] to byłoby to wyjątkowe w 2019 roku, kiedy to wirus jeszcze nie krążył” - napisano.

Sprawdź też: FDA: COVID-19 nie przenosi się przez jedzenie

Wirus nie uciekł z laboratorium

W raporcie można też przeczytać, dlaczego według naukowców nieprawdziwa jest teza, jakoby koronawirus wydostał się z laboratorium w Wuhan – tego typu spiskową teorię szerzył między innymi były prezydent USA Donald Trump.

W pracy naukowcy napisali, że wypadki w laboratoriach są rzadkie, a te funkcjonujące w Wuhan i pracujące nad koronawirusami są dobrze zarządzane. Napisano też, że w żadnym z tych laboratoriów przed grudniem 2019 roku nie odnotowano obecności wirusów zbliżonych do SARS-CoV-2, a ryzyko przypadkowego wyhodowania takiego wirusa jest ekstremalnie niskie.