Jest jednym z najlepszych polskich reżyserów. Tego filmu nie chciał robić
W dorobku artystycznym Jerzego Skolimowskiego znajdują się dziesiątki cenionych na całym świecie produkcji. Mimo to w jednym z ostatnich wywiadów reżyser postanowił wspomnieć o filmie, którego umyślnie nie chciał zrealizować. "Wiedziałem, że tego nie zrobię i nawet nie powinienem próbować" - mówił.
- 5 maja 1938 roku na świat przyszedł wybitny polski reżyser Jerzy Skolimowski.
- Zasłynął takimi filmami jak "Rysopis", "Walkower" czy też "Fucha".
- Mimo wielkiego talentu jednego filmu reżyser nie chciał realizować.
Jerzy Skolimowski to jeden z najwybitniejszych polskich twórców filmowych. Reżyser, scenarzysta, aktor, a także ceniony malarz i poeta uznawany jest za kluczowego przedstawiciela trzeciej fali polskiego kina. W jego dorobku artystycznym znajduje się wiele produkcji, które podbiły serca krytyków na całym świecie.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Klasyki polskiego kina. Tylko mistrz dopasuje tytuł do reżysera!
Jerzy Skolimowski to wybitny reżyser. Działa od ponad pół wieku
Swoją przygodę z kinem Jerzy Skolimowski rozpoczął od pisania scenariuszy do takich produkcji jak "Niewinni czarodzieje" czy "Nóż w wodzie". Uznanie przyniosła mu jednak polska tetralogia "Rysopis", "Walkower", "Bariera", Ręce do góry, w której poprzez nowatorską formę portretował kondycję pokolenia lat 60.
Na przestrzeni lat artysta odpowiadał za scenariusz lub reżyserię do wielu dzieł. Te niejednokrotnie były odznaczane najważniejszymi nagrodami w kraju oraz za granicą, m.in. na festiwalu w Cannes czy Wenecji. Mimo tak bogatego portfolio Jerzy Skolimowski nie zawsze podejmował się pracy przy ważnych produkcjach. Dlaczego?
Jest jednym z najlepszych polskich reżyserów. Tego filmu nie chciał realizować
Jakiś czas temu na ekrany kin trafił film "Dobry chłopiec" w reżyserii Jana Komasy i w produkcji Jerzego Skolimowskiego oraz jego żony. W wywiadzie dla serwisu Onet Skolimowski wyznał, że choć ogromnie cieszą go pozytywne opinie o produkcji, cieszy się także, że to nie on go wyreżyserował.
To dwoiste uczucie, bo z jednej strony satysfakcja i duma z dokonanego rezultatu. Bo rezultat jest więcej niż satysfakcjonujący. Z drugiej te wszystkie laury, które w zasłużony sposób zbiera teraz Jan Komasa, mogłyby przypaść mnie, gdybym to ja się zdecydował reżyserować. Ale o dziwo, od samego początku, od tego zalążka, kiedy zupełny debiutant, amator Bartek Bartosik, przysłał swój tekst, wiedziałem, że tego nie zrobię i nawet nie powinienem próbować - mówił.
Zapytany o to, dlaczego, Jerzy Skolimowski odpowiedział krótko. "Wiedziałem, że to może trafić do ogromnej liczby widzów, a robienie filmu dla wielkiej widowni to nie jest moja specjalność" - podsumował reżyser, którego produkcje, choć doceniane na wielu festiwalach, nie były blockbusterami.
"Prestiżowo jestem absolutnie spełniony, usatysfakcjonowany z tych tak zwanych osiągnięć" - powiedział Jerzy Skolimowski, podsumowując swoją wciąż trwającą, wybitną karierę. Opowiedział także o "Dobrym chłopcu" oraz szczegółowych powodach swojej decyzji, by go nie reżyserować.
Gdybym ja reżyserował "Dobrego chłopca", a nie Janek, to pewnie przechyliłbym go za bardzo w stronę artystyczną, porobiłbym te swoje wszystkie artystyczne wygibasy, ponarzekałbym, dołożyłbym jakieś intelektualne pokłady. W każdym razie zrobiłbym film, który ograniczałby widownię, niechętnie patrzącą na ekwilibrystyczne ruchy kamery, narzucające jakieś emocje - podsumował.
Źródło: RadioPogoda.pl, wiadomosci.onet.pl, culture.pl