"Najgorszy polski film wszech czasów" wraca do kin. To zrobią z hitem lat 80.
Kultowa "Klątwa Doliny Węży" wraca na ekrany w zaskakującej formie, która łączy nostalgię z nowoczesnym, ironicznym komentarzem. Dzięki narracji Łony film zyskuje nowe życie i pokazuje, że nawet najbardziej kontrowersyjne dzieła mogą po latach nabrać zupełnie innego znaczenia.
- "Klątwa Doliny Węży". Nowa odsłona filmu to autorskie "oprowadzanie" po historii.
- Łona z humorem i wyczuciem balansuje między ironią a autentycznym uznaniem dla oryginału.
- Premierze kinowej towarzyszą wydarzenia specjalne, w tym pokaz połączony ze spotkaniem z twórcami.
To będzie seans, o którym długo nie przestaniemy mówić. 15 maja na wielkie ekrany powraca kultowa "Klątwa Doliny Węży". I to w zupełnie nowej odsłonie, która może zaskoczyć nawet najbardziej zagorzałych fanów kina lat 80. To projekt jednocześnie ironiczny i pełen czułości - filmowa podróż przez dzieło, które przez lata obrosło legendą wśród widzów.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Zapomniane gwiazdy PRL. Kiedyś mówili o nich wszyscy. 15/20 to sukces
Produkcja Marka Piestraka z niezapomnianymi rolami Romana Wilhelmiego i Krzysztofa Kolbergera przez lata budziła skrajne emocje - od szczerego zachwytu po ironiczne uśmiechy. Dziś jednak wraca w wersji, która nadaje jej zupełnie nowy wymiar. Wszystko za sprawą jednego z najbardziej charakterystycznych głosów współczesnej sceny - Łony.
To właśnie on poprowadzi widzów przez tę niezwykłą historię z właściwą sobie lekkością, błyskotliwością i czułością. Bo choć "Klątwa Doliny Węży" bywała określana mianem "najgorszego polskiego filmu wszech czasów", Łona zdaje się widzieć w niej coś znacznie więcej niż tylko pretekst do żartów. I trzeba przyznać - robi to z klasą.
"Klątwa Doliny Węży" w nowej odsłonie
Nowa wersja filmu "Klątwa Doliny Węży" to prawdziwa uczta dla widzów, którzy kochają kino z dystansem. Narracja Łony nie tylko punktuje absurdy fabuły (bo kto nie uśmiechnie się na myśl o bohaterach mówiących po polsku w każdym zakątku świata?), ale też oddaje hołd tej osobliwej produkcji. To balansowanie między ironią a sympatią wypada tu wręcz zaskakująco naturalnie.
Nie bez powodu premierowy pokaz tej wersji odbył się podczas Festiwalu Korelacje w listopadzie 2025 roku. To właśnie tam widzowie mogli po raz pierwszy doświadczyć tej nietypowej formy "oprowadzania po filmie", która, jak podkreślał dyrektor festiwalu Piotr Krzykwa, pozwala spojrzeć na znane dzieła z zupełnie nowej perspektywy.
To rodzaj subiektywnego oprowadzania po filmie, interpretowania go w swobodny, często emocjonalny sposób, dzięki czemu wszyscy widzowie, także osoby z ograniczeniami wzroku czy słuchu, oglądają film oczami narratora - dodał Piotr Krzykwa.
Premiera tuż po majówce
A jeśli ktoś chciałby poczuć przedsmak tego wydarzenia, warto zaznaczyć w kalendarzu 11 maja. Wówczas, na kilka dni przed premierą kinową, w Studiu im. Agnieszki Osieckiej odbędzie się specjalny pokaz filmu "Klątwa Doliny Węży" połączony ze spotkaniem z Łoną i twórcami projektu.
Kim jest sam narrator? Adam Zieliński to nie tylko raper z imponującym dorobkiem (tworzył m.in. w duecie z Webberem), ale też laureat prestiżowych nagród, w tym Fryderyków za album "Taxi". Co więcej, to również prawnik i mistrz słowa, uhonorowany przez Radę Języka Polskiego tytułem Młodego Ambasadora Polszczyzny.
Jedno jest pewne - taka "Klątwa Doliny Węży" to coś więcej niż zwykły powrót do przeszłości. To stylowy, inteligentny i pełen uroku flirt z nostalgią, który może sprawić, że spojrzymy na ten film zupełnie na nowo.
Źródło: RadioPogoda.pl, Materiały prasowe