Zapomniana perła polskiego kina. Hit lat 50. docenili nawet za oceanem

2 min. czytania
11.06.2026 11:11
Zareaguj Reakcja

Jeden z filmów Jerzego Skolimowskiego przypadł do gustu Martinowi Scorsese'owi. Wybitny amerykański reżyser umieścił go nawet wśród produkcji, jakie zaprezentował na autorskim festiwalu, który w całości poświęcił produkcjom znad Wisły. O jakim tytule mowa? Ten film to zapomniana perełka polskiego kina.

Ten film to zapomniana perełka polskiego kina
fot. kadr z filmu "Walkower" Jerzego Skolimowskiego
  • Martin Scorsese zachwycił się produkcją Jerzego Skolimowskiego.
  • Amerykański reżyser jest zafascynowany polskim kinem lat 50.
  • Ten film to zapomniana perełka polskiego kina.  

Martin Scorsese to jeden z najważniejszych i najbardziej wpływowych reżyserów w historii światowego kina. Twórca takich filmów jak "Taksówkarz", "Chłopcy z ferajny" czy "Infiltracja" niejednokrotnie wspominał, że czymś, co stanowi dla niego jedną z największych inspiracji, jest... polskie kino lat 50.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Znasz te kultowe polskie filmy? Miłośnicy kina zdobędą 22/25

1/25 Pierwszy film z serii "Psy" doczekał się premiery w:

Scorsese'a fascynuje polskie kino. Ten film zrobił na nim ogromne wrażenie

Martin Scorsese nie ukrywa, że polskie kino stanowi dla niego ogromne źródło inspiracji. Jego fascynacja filmami znad Wisły doprowadziła nawet do powstania festiwalu "Martin Scorsese prezentuje: arcydzieła polskiego kina" który w całości poświęcony jest polskim produkcjom.

Nie umiem wytłumaczyć, jak wielki wpływ miało Wasze kino – panowie Wajda, Polański, Skolimowski, cała grupa tego czasu – na moją twórczość filmową. I ma do dziś, bo gdy robię film, zazwyczaj łapię się na tym, że pokazuję aktorom czy operatorom właśnie polskie filmy z lat 50. - mówił reżyser w trakcie nadania mu tytułu honorowego doktoratu Łódzkiej Szkoły Filmowej.

Festiwal obejmował pokazy w USA, Kanadzie oraz Wielkiej Brytanii. Podczas tournée po Wyspach w repertuarze znalazły się 24 polskie filmy. Jednym z nich był nieco zapomniany w kraju "Walkower" z 1965 roku Jerzego Skolimowskiego. O czym jest produkcja, którą docenił cały świat?

Redakcja poleca

Ten film to zapomniana perełka polskiego kina

"Walkower" to kontynuacja debiutu Skolimowskiego pt. "Rysopis". Bohaterem filmu jest Andrzej Leszczyc, który, nie umiejąc się odnaleźć po powrocie z wojska, startuje w pokazowych miniturniejach bokserskich. Nie każda walka jest wyrównana, a stawka jest wysoka.

Psychologiczny portret swego bohatera namalował Skolimowski na tle rzeczywistości na poły groteskowej, w której patos (wielka budowa) sąsiaduje z ironią i drwiną. Przekonująco ukazał wewnętrzne zmagania dorosłego mężczyzny, który nigdy nie potrafił wybrać - czytamy w serwisie Film Polski.
Pogodne lata [PODCAST]
Polski James Dean. Pogodne lata #18
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Jak podaje serwis Film Polski, tuż po premierze "Walkower" zdobył uznanie krytyki, zarówno polskiej, jak i zagranicznej. Otrzymał m.in. nagrodę Arnhem (FF) - Grand Prix za reżyserię czy Nagrodę Munka. Podkreślano także mistrzostwo młodego reżysera w operowaniu długimi ujęciami, a także jego grę aktorską. W postać Andrzeja Leszczyca wcielił się bowiem sam Jerzy Skolimowski.

Redakcja poleca

Dramat psychologiczny z 1965 roku prezentowany był także na festiwalu w Cannes. Jako film, który pokazywał klimat francuskiej Nowej Fali, "Walkower" znalazł się również na drugim miejscu w rankingu najlepszych filmów 1965 roku według prestiżowego czasopisma "Cahiers du cinéma".

Oglądaj

Źródło: RadioPogoda.pl, filmpolski.pl, filmweb.pl, gazeta.pl