To jedno z pierwszych dzieł Barei. Polacy zupełnie o nim zapomnieli

2 min. czytania
15.06.2026 05:35
Zareaguj Reakcja

"Żona dla Australijczyka" to jeden z pierwszych i jednocześnie nieco zapomnianych filmów Stanisława Barei. W rocznicę premiery produkcji przybliżamy kulisy jej powstania oraz powody, dla których warto ją obejrzeć.

To jedna z pierwszych komedii Barei. Polacy o niej nie pamiętają
fot. kadr z filmu "Żona dla Australijczyka"
  • 15 czerwca 1964 roku premierę miał film "Żona dla Australijczyka".
  • W 62 rocznicę premiery przybliżamy kulisy powstania produkcji.
  • To jedna z pierwszych komedii Barei. Polacy o niej nie pamiętają.

Nazywany mistrzem polskiej komedii Stanisław Bareja był jednym z najpopularniejszych reżyserów i scenarzystów w kraju. "Miś", "Poszukiwany, poszukiwana" czy też "Alternatywy 4" to tylko niektóre z produkcji, jakie udało mu się stworzyć. Nie wszyscy pamiętają, że jednym z pierwszych filmów, jakie udało się zrealizować Barei, była "Żona dla Australijczyka".

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz PRL. Kultowe komedie Barei. Mistrz musi mieć 16/20!

1/20 O lokatorach warszawskiego bloku, którego gospodarzem był Stanisław Anioł, opowiada serial:

To zapomniane dzieło Stanisława Barei. O czym jest "Żona dla Australijczyka"?

Film "Żona dla Australijczyka" opowiada historię Roberta, zamożnego farmera polskiego pochodzenia, który przybywa z Australii do ojczyzny. Jego cel jest prosty. Chce znaleźć miłość życia. Gdy nieoczekiwanie poznaje jedną z tancerek Mazowsza, postanawia ją... porwać i przekonać, by ta za niego wyszła i wyjechała za ocean.

Redakcja poleca

W postać tytułowego bohatera wciela się Wiesław Gołas, którego docenili widzowie, pozytywnie oceniając jego grę aktorską. Tuż obok niego na ekranie pojawiają się takie gwiazdy jak Elżbieta Czyżewska, w roli porwanej kobiety, Edward Dziewoński czy też Mieczysław Czechowicz.

To jedna z pierwszych komedii Barei. Polacy o niej nie pamiętają

"Żona dla Australijczyka" była jedną z pierwszych komedii Stanisława Barei. Premiera filmu odbyła się 15 czerwca 1964 roku. Produkcja, choć nieco zapominana, cieszy się pozytywnymi ocenami ze strony widzów. Na podstawie kilku tysięcy głosów serwis Filmweb przyznał komedii ocenę 6,6/10.

Redakcja poleca

Choć krytycy filmowi oceniają "Żonę dla Australijczyka" nieco surowiej, dając mu średnią notę 5,4/10, doceniają kreacje aktorskie w produkcji. Uznaniem cieszą się także sceny muzyczne oraz taneczne w wykonaniu zespołu Mazowsze. Uznawane są za jeden największych atutów produkcji i dodają mu widowiskowości.

Pogodne lata [PODCAST]
Polski James Dean. Pogodne lata #18
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Czymś, na co zawracają uwagę recenzenci, są także miejsce nagrywania "Żony dla Australijczyka". Jak donosi serwis Film Polski, znaczna część filmu powstawała w plenerach w Gdańsku oraz Gdyni. Uważni widzowie mogą dopatrzyć się w produkcji Barei takich lokalizacji jak:

  • Złota Brama przy ul. Długiej w Gdańsku; 
  • Katownia przy Targu Węglowym; 
  • Bulwar Nadmorski w Gdyni; 
  • okolice kortów tenisowych przy gdyńskim bulwarze; 
  • schody z ul. Ejsmonda na Bulwar Nadmorski; 
  • MS Batory.

Oglądaj

Źródło: RadioPogoda.pl, filmpolski.pl, filmweb.pl,