Przed laty był wielką gwiazdą PRL. Poznakowski: "Kiepski wokalista"

3 min. czytania
11.06.2026 05:35
Zareaguj Reakcja

"Napiszę do ciebie, z dalekiej podróży, napiszę do ciebie na pewno" – śpiewał w jednym ze swoich największych przebojów. Dziś, w rocznicę urodzin Henryka Fabiana, wracamy pamięcią do artysty, który w latach 60. był prawdziwą gwiazdą i razem z Kasią Sobczyk tworzył jedną z najbardziej rozpoznawalnych par polskiej sceny muzycznej.

Na zdjęciu para w retro strojach, uśmiechają się i pozują na neutralnym tle.
fot. okładka płyty z 1968 r.
  • Zaczynał jako Henryk Sawicki, rozwijając karierę w Szczecinie i stopniowo przechodząc przez kolejne zespoły.
  • Przełom przyniosła współpraca z zespołem Czerwono-Czarni.
  • Nagrania i duet z Kasią Sobczyk zapewniły mu największą rozpoznawalność.

11 czerwca przypada rocznica urodzin Henryka Fabiana - artysty, którego nazwisko dla wielu brzmi znajomo już tylko z dawnych opowieści o złotej erze polskiego bigbitu. A przecież w latach 60. był prawdziwą gwiazdą, a wraz z Kasią Sobczyk tworzył jedną z najbardziej rozpoznawalnych par ówczesnej sceny muzycznej. Ich wspólna historia to nie tylko uczucie, ale też piosenki, które przetrwały dekady.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Te hity królowały w erze bigbitu. Masz wybitną pamięć, jeśli zgarniesz 12/20!

1/20 "Ale za to niedziela / Ale za to niedziela / Niedziela będzie dla nas"

Henryk Fabian naprawdę nazywał się Henryk Sawicki. Pseudonim nie był w tamtych czasach niczym niezwykłym, a scena muzyczna potrzebowała nazwisk, które łatwiej zapadały w pamięć. Swoją drogę artystyczną rozpoczął w Szczecinie, mieście ważnym dla rodzącego się bigbitu i młodych talentów.

Jego kariera nabierała tempa krok po kroku. W 1964 roku został wokalistą kwartetu Nieznani, później współpracował z grupą Kon-Tiki, aż wreszcie trafił tam, gdzie miał zacząć się jego największy sukces.

Redakcja poleca

Czerwono-Czarni i Henryk Fabian - wejście do wielkiej ligi

Prawdziwy przełom przyszedł wraz ze współpracą z Czerwono-Czarnymi. To właśnie tam Henryk Fabian znalazł się w gronie najgłośniejszych nazwisk epoki, obok takich wykonawców jak Karin Stanek, Michaja Burano, Wojciech Gąssowski, Toni Keczer, Maciej Kossowski, Jacek Lech, Helena Majdaniec i Kasia Sobczyk.

Z zespołem nagrał dwa albumy i wypromował utwory, które do dziś kojarzą się z tamtym czasem. Najważniejsze piosenki Henryka Fabiana to:

  • "Napiszę do ciebie z dalekiej podróży"
  • "Zakochani są sami na świecie" — w duecie z Kasią Sobczyk
  • "Statek Warszawa"
  • "Biały młyn"
  • "Nie szukałem ciebie dotąd"

To właśnie "Napiszę do ciebie z dalekiej podróży" uczyniło go szerzej rozpoznawalnym, a duet z Sobczyk tylko wzmocnił jego pozycję na scenie.

Miłość i muzyka szły u niego w parze

Najważniejsza dla Henryka Fabiana okazała się jednak nie tylko estrada, ale i znajomość z Kasią Sobczyk. Z czasem połączyło ich coś więcej niż muzyka. W tamtych latach wspólne występy małżeństwa były w polskim show-biznesie rzadkością, dlatego ich duet budził szczególne zainteresowanie.

O wspólnej piosence duetowej mówił później Ryszard Poznakowski: "Ponieważ byli wtedy parą, napisałem dla nich piosenkę, którą mogli zaśpiewać razem". W innym wspomnieniu dodał: "Fabian - przepraszam - był kiepskim wokalistą, a Kasia Sobczyk chciała wzmocnić jego pozycję w zespole. Powiedziałem im: słuchajcie, ta piosenka może być zaśpiewana w duecie, choć napisałem ją z myślą o Sobczyk".

To właśnie ta współpraca dała jedną z najbardziej pamiętnych piosenek tamtej epoki.

Oglądaj

Wiatraki, koncerty i ostatnie nagrania

W 1969 roku Fabian i Sobczyk razem odeszli z Czerwono-Czarnych i dołączyli do zespołu Wiatraki. Formacja miała ciekawy skład i szybko zaznaczyła swoją obecność na scenie. Wylansowała utwory takie jak "Polskie wiatraki", "Beskidzkie świątki", "Nocą" i "Zakochamy się któregoś dnia", ale jej działalność nie trwała długo.

Później małżeństwo nadal koncertowało wspólnie. W 1981 roku wyjechało nawet na występy do USA, a do kraju wróciło jeszcze przed wprowadzeniem stanu wojennego.

W 1982 roku Henryk Fabian nagrał cztery utwory w Rozgłośni Polskiego Radia w Łodzi. Pięć lat później pojawił się na imprezie "Przeżyjmy to jeszcze raz - 25 lat Niebiesko-Czarnych", a także nagrał w Szczecinie dwie kolejne piosenki: "Nie pytaj, komu bije dzwon" i "Nie zapomnijcie nigdy rocka". Potem już nie wracał do regularnego nagrywania, choć wciąż tworzył muzykę "do szuflady".

Henryk Fabian zmarł 21 sierpnia 1998 roku. Został pochowany na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie. Kasia Sobczyk odeszła później, 28 lipca 2010 roku w Warszawie. W sierpniu 2013 roku zmarł także ich syn, gitarzysta Sergiusz Fabian Sawicki, mający zaledwie 38 lat.

Źródło: RadioPogoda.pl, Encyklopedia Polskiej Muzyki Rockowej, muzyka.interia.pl, PAP