advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Wielki hit lat 60. powstał przez podstęp. "To już jest nudne"

3 min. czytania
09.09.2025 14:26
Zareaguj Reakcja

Jedna z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej wspomina moment, który na zawsze odmienił jej karierę. Kulisy powstania kultowego przeboju ujawniają, że hit, który pokochała cała Polska, powstał z połączenia uporu, emocji i odrobiny przypadku.

Irena Santor początkowo nie chciała zaśpiewać tej piosenki
fot. kadr z nagrania/YouTube/KRM/Irena Santor - Powrócisz Tu
  • Irena Santor początkowo nie chciała zaśpiewać tej piosenki.
  • Nietypowa melodia stała się punktem zwrotnym, zmieniając wizerunek artystki i otwierając przed nią nowe możliwości.
  • Dziś to nagranie uznawane jest za jedną z najbardziej charakterystycznych kompozycji w historii polskiej muzyki.

Wracamy do wspomnień z czasów, gdy polska piosenka była prawdziwą sztuką, a legendy sceny tworzyły muzykę, która do dziś wzrusza kolejne pokolenia. Podczas audycji  "Najpiękniejsze melodie Ireny Santor" w Radiu Pogoda artystka zdradziła, jak naprawdę narodziła się jedna z jej najbardziej rozpoznawalnych melodii. Jak się okazuje, nie wszystko szło gładko, a pracę utrudniały liczne wahania, przekonywania, a nawet... odrobina ambicjonalnego podejścia.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Violetta Villas czy Irena Santor? Która dama to śpiewa?

1/20 Która z dam śpiewała: "Nie ma miłości bez zazdrości, nie ma zazdrości bez miłości"?

Tekst do piosenki "Powrócisz tu" z 1967 roku Janusz Kondratowicz napisał podobno po tym, jak na skuterze Osa przemierzał Polskę i się nią zachwycał, podziwiając, jak piękny mamy kraj. Był wnikliwym człowiekiem i bardzo zdolnym autorem tekstów, który doskonale wiedział, co wyciągnąć z osobowości artysty, dla którego pisał.

To był bardzo dobry obserwator. To był też jeden z tych autorów, którzy wnikliwie patrzyli, obserwowali, dla kogo piszą i wiedzieli, co w tym kimś jest ważnego, żeby on to mógł opisać. To  bardzo ważny autor tekstów - zaznaczyła Irena Santor.
Najpiękniejsze melodie Ireny Santor w Radiu Pogoda
Irena Santor o utworze "Powrócisz tu"
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Irena Santor wcale nie była zachwycona

Muzykę skomponował natomiast Piotr Figiel i w przypadku Ireny Santor — dał jej zadanie, którego sama się nie spodziewała. Melodia była bowiem dość przekorna, zupełnie inna niż liryczno-sentymentalne piosenki, z których artystka była znana. Jak sama przyznała, wcale nie była zachwycona, gdy usłyszała o pomyśle występu z tym numerem na festiwalu w Opolu. Wyznała też, że próbowano ją do tego występu… nieco "podpuścić".

Uroczy kolega. Zadzwonił do mnie i mówi: "Słuchaj, mam dla ciebie piosenkę na festiwal do Opola". Ja mówię: "Ja do Opola nie jadę". "Nie no, ale ja mam piosenkę, chodź do M1", zachęcał, bo tam zawsze się spotykaliśmy. I poszłam - zaczęła historię Irena Santor.

Spotkali się w kultowym wówczas miejscu, gdzie padły słowa, które na zawsze zmieniły los tego utworu.

Zagrał mi tę piosenkę i mówię: "Piotr, przepiękna, ale to nie dla mnie, wiesz, taka wyrazista, taka mocna, taka dynamiczna". On mówi: "No właśnie, właśnie, już dość z tymi długimi frazami, to już jest nudne". Tak powiedział, czym mnie nie zachwycił, ale nie odpuszczał. A mnie fascynowała ta muzyka, drapała mnie to bardzo, ale nie chciałam. A on tylko: "No dobrze, to za tydzień próba". I wyszedł z tego studia. Nawet się nie pożegnał - zdradziła, wciąż lekko nie dowierzając.
Redakcja poleca

"Niech się dzieje, co chce, jadę"

I właśnie wtedy — z lekkiego żartu i lekkiego "przymuszania" — narodził się hit, który później stał się jednym z największych przebojów w historii polskiej muzyki rozrywkowej i repertuarze Ireny Santor.

Pomyślałam sobie w końcu, że jeżeli ja pójdę na próbę, no to powiem, że nie dla mnie i podziękuję, do widzenia. Przyszłam, orkiestra zagrała wstęp do tej piosenki, a ja wtedy otworzyłam usta i powiedziałam: "Niech się dzieje, co chce, jadę" - skwitowała.

Dziś Irena Santor wspomina tę chwilę z uśmiechem i dumą, bo to, co wówczas wydało się trudnym, nietypowym zadaniem, okazało się strzałem w dziesiątkę. "Proszę zwrócić na to uwagę, proszę państwa - to jest cała polskość, napisana w tej muzyce. Ja jestem szczęśliwa, że mogłam ją zaśpiewać" - podsumowała artystka.

Oglądaj

Więcej wspomnień znajdziesz w naszym nowym cyklu audycji pn. "Najpiękniejsze melodie Ireny Santor", do posłuchania  >>>TUTAJ.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!