Wielki hit lat 60. powstał przez podstęp. "To już jest nudne"
Jedna z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej wspomina moment, który na zawsze odmienił jej karierę. Kulisy powstania kultowego przeboju ujawniają, że hit, który pokochała cała Polska, powstał z połączenia uporu, emocji i odrobiny przypadku.
- Irena Santor początkowo nie chciała zaśpiewać tej piosenki.
- Nietypowa melodia stała się punktem zwrotnym, zmieniając wizerunek artystki i otwierając przed nią nowe możliwości.
- Dziś to nagranie uznawane jest za jedną z najbardziej charakterystycznych kompozycji w historii polskiej muzyki.
Wracamy do wspomnień z czasów, gdy polska piosenka była prawdziwą sztuką, a legendy sceny tworzyły muzykę, która do dziś wzrusza kolejne pokolenia. Podczas audycji "Najpiękniejsze melodie Ireny Santor" w Radiu Pogoda artystka zdradziła, jak naprawdę narodziła się jedna z jej najbardziej rozpoznawalnych melodii. Jak się okazuje, nie wszystko szło gładko, a pracę utrudniały liczne wahania, przekonywania, a nawet... odrobina ambicjonalnego podejścia.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Violetta Villas czy Irena Santor? Która dama to śpiewa?
Tekst do piosenki "Powrócisz tu" z 1967 roku Janusz Kondratowicz napisał podobno po tym, jak na skuterze Osa przemierzał Polskę i się nią zachwycał, podziwiając, jak piękny mamy kraj. Był wnikliwym człowiekiem i bardzo zdolnym autorem tekstów, który doskonale wiedział, co wyciągnąć z osobowości artysty, dla którego pisał.
To był bardzo dobry obserwator. To był też jeden z tych autorów, którzy wnikliwie patrzyli, obserwowali, dla kogo piszą i wiedzieli, co w tym kimś jest ważnego, żeby on to mógł opisać. To bardzo ważny autor tekstów - zaznaczyła Irena Santor.
Irena Santor wcale nie była zachwycona
Muzykę skomponował natomiast Piotr Figiel i w przypadku Ireny Santor — dał jej zadanie, którego sama się nie spodziewała. Melodia była bowiem dość przekorna, zupełnie inna niż liryczno-sentymentalne piosenki, z których artystka była znana. Jak sama przyznała, wcale nie była zachwycona, gdy usłyszała o pomyśle występu z tym numerem na festiwalu w Opolu. Wyznała też, że próbowano ją do tego występu… nieco "podpuścić".
Uroczy kolega. Zadzwonił do mnie i mówi: "Słuchaj, mam dla ciebie piosenkę na festiwal do Opola". Ja mówię: "Ja do Opola nie jadę". "Nie no, ale ja mam piosenkę, chodź do M1", zachęcał, bo tam zawsze się spotykaliśmy. I poszłam - zaczęła historię Irena Santor.
Spotkali się w kultowym wówczas miejscu, gdzie padły słowa, które na zawsze zmieniły los tego utworu.
Zagrał mi tę piosenkę i mówię: "Piotr, przepiękna, ale to nie dla mnie, wiesz, taka wyrazista, taka mocna, taka dynamiczna". On mówi: "No właśnie, właśnie, już dość z tymi długimi frazami, to już jest nudne". Tak powiedział, czym mnie nie zachwycił, ale nie odpuszczał. A mnie fascynowała ta muzyka, drapała mnie to bardzo, ale nie chciałam. A on tylko: "No dobrze, to za tydzień próba". I wyszedł z tego studia. Nawet się nie pożegnał - zdradziła, wciąż lekko nie dowierzając.
"Niech się dzieje, co chce, jadę"
I właśnie wtedy — z lekkiego żartu i lekkiego "przymuszania" — narodził się hit, który później stał się jednym z największych przebojów w historii polskiej muzyki rozrywkowej i repertuarze Ireny Santor.
Pomyślałam sobie w końcu, że jeżeli ja pójdę na próbę, no to powiem, że nie dla mnie i podziękuję, do widzenia. Przyszłam, orkiestra zagrała wstęp do tej piosenki, a ja wtedy otworzyłam usta i powiedziałam: "Niech się dzieje, co chce, jadę" - skwitowała.
Dziś Irena Santor wspomina tę chwilę z uśmiechem i dumą, bo to, co wówczas wydało się trudnym, nietypowym zadaniem, okazało się strzałem w dziesiątkę. "Proszę zwrócić na to uwagę, proszę państwa - to jest cała polskość, napisana w tej muzyce. Ja jestem szczęśliwa, że mogłam ją zaśpiewać" - podsumowała artystka.
Więcej wspomnień znajdziesz w naszym nowym cyklu audycji pn. "Najpiękniejsze melodie Ireny Santor", do posłuchania >>>TUTAJ.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!