advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Świąteczny hit lat 60. zna każdy Polak. Seweryn Krajewski go uwielbia

3 min. czytania
18.12.2025 14:24
Zareaguj Reakcja

Piosenka "Dzień jeden w roku", znana dziś jako "Jest taki dzień", powstała w atmosferze pośpiechu i twórczej strategii, która pozwoliła jej przejść przez cenzurę. Z czasem utwór stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli polskich świąt.

"Dzień jeden w roku" to ulubiona piosenka Seweryna Krajewskiego z repertuaru "Czerwonych Gitar".
fot. YouTube.com/Jarek/kadr z klipu
  • Piosenka "Dzień jeden w roku" symbolizuje atmosferę polskich świąt.
  • Czerwone Gitary stworzyły utwór unikający zagranicznych wpływów.
  • Seweryn Krajewski skomponował muzykę w jedną noc, nadając utworowi ostateczny kształt.

Historia "Dzień jeden w roku" łączy w sobie realia lat 60., zlecenie telewizyjne oraz niezwykłą współpracę twórców. Jerzy Kossela chciał przygotować dla widzów własną, rodzimą piosenkę świąteczną, która nie wykorzystuje zachodnich wzorców. Powstanie utworu wymagało szybkiej decyzji, dodatkowego autora tekstu i kompozytora pracującego w nocy. W efekcie narodziła się piosenka, która od dekad towarzyszy polskim rodzinom w Boże Narodzenie.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Trudny quiz świąteczny. Połącz kolędę z tytułem. 15/20 to wyzwanie!

1/20 Z której kolędy pochodzą słowa: „Witaj, Jezu ukochany, od Patryarchów czekany / Od Proroków ogłoszony, od narodów upragniony”?

Najpopularniejsza piosenka świąteczna w Polsce powstała w pośpiechu

Początkiem historii utworu "Dzień jeden w roku" było zaproszenie Czerwonych Gitar do programu "Tele-Echo". Jerzy Kossela uznał to za szansę na stworzenie świątecznej piosenki zgodnej z polskim klimatem, pozbawionej wpływów zagranicznej muzyki rozrywkowej.

Miał już wstępny zarys słów, lecz potrzebował pomocy, aby ukończyć tekst na czas. Zwrócił się do Krzysztofa Dzikowskiego, kierując do niego zlecenie stworzenia piosenki świątecznej pozbawionej symboli religijnych.

Pogodne lata [PODCAST]
Z kopyta "Kulig" rwie. Pogodne lata #16
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Dzikowski dopracował tekst, dodając charakterystyczne frazy, które stały się częścią historii utworu. Kossela miał jednak trudność z dopasowaniem własnej melodii do nowych słów. Powierzył stworzenie muzyki Sewerynowi Krajewskiemu, który skomponował ją w jedną noc. Szybka, ale trafna decyzja zbudowała ostateczny kształt utworu.

"Dzień jeden w roku" dla mnie jest ideałem ze względu na melodyjność tej muzyki, ze względu na to, że o Bożym Narodzeniu już chyba nie można opowiedzieć prostszymi słowami. No i dochodzi fakt, że "Dzień jeden w roku" nie osłuchał się tak, jak "Anna Maria" – skomentował po latach Seweryn Krajewski.

W telewizji Czerwone Gitary wykonały piosenkę z kartki, obok tradycyjnych kolęd i pastorałek. Utwór przeszedł pozytywnie przez cenzurę, co potwierdziło skuteczność założenia, aby unikać bezpośrednich odniesień religijnych. Pojawiały się relacje, że piosenka była wykonywana również podczas oficjalnych spotkań partyjnych, co świadczyło o jej neutralnym, akceptowanym charakterze.

Redakcja poleca

Świąteczny hit. Popularność rosła przez kolejne lata

Po roku od premiery Kossela opuścił zespół, lecz utwór żył dalej dzięki wydaniom płytowym. W 1967 roku cztery nagrania z programu telewizyjnego umieszczono na płycie "Czerwone Gitary śpiewają kolędy". Piosenka zdobywała odbiorców stopniowo, a jej przełomowym momentem było wydanie albumu "Dzień jeden w roku" w 1976 roku.

Od tamtej pory utwór towarzyszy niemal każdej Wigilii, stając się nieodłącznym elementem świątecznej atmosfery. Słuchacze pokochali jego spokojny ton i ciepły nastrój. Słowa utworu stały się częścią wspólnej tradycji. Piosenkę określa się dziś jako polskie "Last Christmas", co najlepiej oddaje jej siłę oddziaływania.

Oglądaj

W czasach PRL bardzo popularny wówczas zespół Czerwone Gitary skomponował kolędę zatytułowaną “Dzień jeden w roku”. W tekście tej pięknej kolędy, chociaż mówiła ona o szczególnej atmosferze Wigilii, nie było jednak ani słowa Wigilia, ani też wyrażenia Boże Narodzenie. Zapewne dlatego przebój bez sprzeciwu ze strony władz komunistycznych mógł być po wielokroć publicznie wykonywany – komentował w Sejmie RP poseł Józef Rojek.

Popularność utworu wynika także z kontekstu jego powstania. Czerwona Gitary stworzyły piosenkę, która mogła być emitowana bez obaw o ingerencję cenzury, a jednocześnie oddawała świąteczny klimat. Stała się przykładem sprytnego omijania ograniczeń, pozwalając artystom przekazać emocje w sposób zgodny z ówczesnymi wymogami.

Źródło: RadioPogoda, BibliotekaPiosenki, Wikipedia, Sejm.gov.pl