advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Strasburger przeciwny nowym "Nocom i dniom". "Mija się z celem"

3 min. czytania
20.01.2026 20:06
Zareaguj Reakcja

Netflix nie zwalnia tempa, po sukcesie "Znachora", gigant streamingu zapowiedział następną ekranizację. Na początku 2026 r. filmowcy ogłosili, że przeniosą na ekran historię z "Nocy i dni" Marii Dąbrowskiej. Pomysł ten spotkał się z krytyczną reakcją Karola Strasburgera, odtwórcy Józefa Toliboskiego z 1975 r. "To z mojej strony trochę niezręczne, bo nie jest moją rolą mówić, co powinno się robić, a czego nie. Uważam jednak, że to przedsięwzięcie jest niepotrzebne" – komentował w rozmowie z Plejadą.

Karol Strasburger o nowych
fot. Cyfrowa.tvp.pl / Kadr z "Nocy i dni"
  • Netflix ogłasza ekranizację powieści "Noce i dnie" Marii Dąbrowskiej.
  • Filmowcy przeniosą historię Barbary i Bogumiła Niechciców na ekran.
  • Karol Strasburger komentuje nowe przedsięwzięcie "giganta streamingu".

W poniedziałek (19 stycznia br.) Netflix zapowiedział nową ekranizację jednej z najważniejszych polskich powieści międzywojennych, a mianowicie adaptację "Nocy i dni" Marii Dąbrowskiej. Ośmioodcinkowy serial w reżyserii Kamili Tarabury ("Absolutni debiutanci") przedstawi widzom cztery pory roku relacji Barbary i Bogumiła Niechciców. Funkcję producentki pełni Justyna Pawlak, natomiast za scenariusz odpowiadają Marta Bacewicz, Katarzyna Tybinka, a także sama Tarabura.

Rozwiąż quiz o największych pięknościach polskiego kina. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Największe piękności polskiego kina. Mistrz odgadnie 16/20!

1/20 Ta piękność znana z roli Królowej Lalek w "Akademii pana Kleksa" to

Czy "Noce i dnie" powtórzą sukces "Znachora"? Netflix odkrywa karty

Dlaczego "gigant streamingu" zdecydował się stworzyć nową wersję "Nocy i dni"? Dyrektor programowy Netflixa w Europie Środkowo-Wschodniej Łukasz Kłuskiewicz zaznaczył, że w dużym stopniu zadecydował o tym sukces "Znachora", a także ogromne zainteresowanie nadchodzącym serialem na podstawie "Lalki" Bolesława Prusa: "Polska kultura to skarbnica opowieści, które porywają nas od pokoleń. Nie inaczej jest z historią ukazaną w »Nocach i dniach«".

[Powieść "Noce i dnie" przyp. red.] wciąż nas urzeka, stając się ponadczasową refleksją nad zwykłymi ludzkimi dylematami. Dlatego chcemy w Netflixie na nowo opowiedzieć ją widzom, także kolejnym pokoleniom, poprzez talent i współczesną wrażliwość młodych twórczyń i twórców, którzy pracują przy tej produkcji – dodał Łukasz Kłuskiewicz z Netflixa.
Redakcja poleca

Karol Strasburger o odświeżeniu "Nocy i dni". "Trochę niezręczne"

Warto przypomnieć, że dotychczas na podstawie "Nocy i dni" powstał film i serial telewizyjny w reżyserii Jerzego Antczaka. Co więcej, produkcja kinowa z 1975 r. nieustannie cieszy się popularnością wśród widzów. Barbarę i Bogumiłę Niechciców odtworzyli Jadwiga Barańska i Jerzy Bińczycki, zaś w postać Józefa Toliboskiego wcielił się Karol Strasburger.

Prowadzący "Familiady" skomentował medialne doniesienia w rozmowie z Plejadą. "To z mojej strony trochę niezręczne, bo nie jest moją rolą mówić, co powinno się robić, a czego nie. Uważam jednak, że to przedsięwzięcie jest niepotrzebne" – powiedział w cytowanym wywiadzie, po czym dodał:

Film "Noce i dnie" cały czas funkcjonuje w przestrzeni publicznej – jest regularnie powtarzany, żyje wśród widzów. Niedawno obchodzono 50-lecie jego powstania, wciąż odbywają się wydarzenia z nim związane, na które jestem zapraszany. Mam na myśli choćby taniec na rynku w Kaliszu, gdzie wspólnie tańczyliśmy słynnego "walca Barbary" skomponowanego przez Waldemara Kazaneckiego. Ten walc i nenufary stały się najsławniejszą sceną polskiego kina. To wybitne dzieło, które startowało do Oscara i do dziś pozostaje bardzo obecne w świadomości widzów, dlatego robienie czegoś podobnego w momencie, gdy ten film wciąż tak silnie funkcjonuje, moim zdaniem mija się z celem.
Pogodne lata [PODCAST]
Biała apokalipsa. Pogodne lata #17
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Karol Strasburger w swoich wypowiedziach zaznaczył, że nie popiera pomysłu powrotu do historii sprzed lat: "Zwłaszcza, że nowy serial nieuchronnie będzie narażony na porównania. Jeśli ktoś chce dziś opowiedzieć historię o samotności, kobiecie uwikłanej w miłość i podobnych tematach, to może lepiej byłoby napisać własny scenariusz, zamiast sięgać po Marię Dąbrowską i »Noce i dnie«, a jednocześnie próbować opowiedzieć tę historię na nowo po swojemu. Trochę mnie to dziwi, że robi się coś w oparciu o literaturę, a chce się zrobić jakieś swoje spojrzenie". 

Źródła: RadioPogoda.pl, About.netflix.com, Plejada.pl