Na to Roman Wilhelmi chciał wydać gażę. "Przepuściłem forsę i przepiłem"
Roman Wilhelmi to prawdziwa legenda polskiego kina i telewizji. Jedną z jego najbardziej pamiętnych ról była Olgierda Jarosza w kultowym serialu "Czterej pancerni i pies". Wiadomo, co planował zrobić z gażą za ten występ. Niestety, plan się nie powiódł.
- Roman Wilhelmi w PRL był prawdziwą gwiazdą.
- Popularność przyniosła mu m.in. rola w serialu "Czterej pancerni i pies".
- Wilhelmi miał dokładny plan, na co zamierza wydać pieniądze za rolę Jarosza.
Roman Wilhelmi urodził się równo 89 lat temu, bo 6 czerwca 1936 roku w Poznaniu. Do odkrycia przez niego pasji do aktorstwa przyczyniło się... złe zachowanie. Przyszły gwiazdor zachowywał się bowiem tak źle, że rodzice przenieśli go za karę do znanej z surowości i dyscypliny szkoły powszechnej z internatem Kolegium Kujawskiego księży salezjanów w Aleksandrowie Kujawskim. Właśnie tam Wilhelmi odkrył, że ma talent artystyczny.
Rozwiąż quiz o aktorach z PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Aktorzy z PRL łamali serca tysięcy Polek. Rozpoznasz chociaż 15/20?
Roman Wilhelmi chciał spełnić marzenie. Gorzko się przeliczył
W serialu "Czterej pancerni i pies" Roman Wilhelmi wystąpił jedynie w sześciu odcinkach – później scenarzyści "uśmiercili" jego postać. Jednocześnie występ w uwielbianym do dziś tytule okazał się dla aktora prawdziwym błogosławieństwem oraz dał mu ogólnopolską rozpoznawalność.
Roman Wilhelmi liczył, że otrzymane za udział w serialu pieniądze pozwolą mu spełnić marzenie oraz kupić samochód. Niestety, ostatecznie aktor musiał pożegnać się z nadziejami na upragnione auto. Na dodatek za taki stan rzeczy nie mógł obwiniać nikogo innego, a jedynie – siebie. Całą kwotę przepuścił bowiem na rozrywki i alkohol w hotelowych restauracjach.
Spodziewałem się też większej forsy, marzyłem o kupnie samochodu. Niestety, życie w hotelach było kosztowne, a płynąc na fali euforii o zdobyciu fortuny, przepuściłem forsę i przepiłem ją w restauracji hotelowej – przyznał z rozbrajającą szczerością po latach (Onet).
Grał do samego końca
Przyczyną śmierci aktora był rak wątroby. Roman Wilhelmi aż do samego końca starał się uprawiać ukochany zawód. Aby uniknąć współczujących spojrzeń kolegów i koleżanek po fachu, o chorobie poinformował tylko ścisłe grono najbliższych osób.
Roman Wilhelmi zmarł 3 listopada 1991 roku. Ostatnie chwile życia aktor spędził w Warszawie. W stolicy również spoczęło jego ciało – na cmentarzu wilanowskim w Warszawie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!