advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Hit lat 70. wywołuje ciarki. Drugiej takiej ballady w PRL ze świecą szukać

3 min. czytania
25.07.2025 13:47
Zareaguj Reakcja

Krzysztof Krawczyk zdecydował się kontynuować karierę jako solista tuż po odejściu z Trubadurów. Piosenkarz nie potrzebował wiele czasu, by udowodnić Polsce, że drzemie w nim wielki talent. Jego olbrzymi potencjał został doceniony, a dowodem okazała się ballada, którą gwiazdor wylansował w połowie lat 70. Oto historia powstania pieszczotliwej ballady.

Krzysztof Krawczyk wylansował chwytający za serce hit lat 70.
fot. YouTube / Kadr z występu / Krzysztof Krawczyk – Opole 1978 / TVP Kultura
  • Krzysztof Krawczyk rozpoczął karierę solową na początku lat 70.
  • Słynna ballada piosenkarza była inspirowana twórczością Elvisa Presleya.
  • Tak utwór stał się wielkim hitem i utworem, który porusza Polaków do dziś.

Początki kariery Krzysztofa Krawczyka sięgają wczesnych lat 60. W tamtym czasie znany i uwielbiany przez pokolenia słuchaczy piosenkarz występował na scenie najpierw w zespole Komety, a później wspólnie z Trubadurami.

Rozwiąż quiz o Krzysztofie Krawczyku. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Ile wiesz o Krzysztofie Krawczyku? Tylko fan zdobędzie 18/20!

1/20 „Mój przyjacielu” to piosenka, którą Krzysztof Krawczyk nagrał w duecie:

Za namową Haliny Żytkowiak w 1973 roku wokalista opuścił jednak skład grupy i zdecydował się na śpiewanie solo. Szybko okazało się, że był to wybór właściwy.

Niedługo później światło dzienne ujrzały bowiem przeboje, takie jak "Parostatek", "Rysunek na szkle", "Jak minął dzień" oraz "Byle było tak". Nikt nie miał wówczas wątpliwości, że Krzysztof Krawczyk to kolejna wielka gwiazda polskiej piosenki.

Ta ballada przerodziła się w hit lat 70.

Z miesiąca na miesiąc popularność Krzysztofa Krawczyka systematycznie rosła, a na jego koncertach zbierały się tłumy. Repertuar piosenkarza wciąż był jednak w tamtym okresie dość skromny.

Właśnie dlatego podczas występów sięgał także po utwory artystów z zagranicy – zwłaszcza Roya Orbisona i Elvisa Presleya. Nietrudno było zauważyć, że publiczności niezwykle się to podoba. Ten fakt postanowił wykorzystać Wojciech Trzciński.

"Trzeba napisać mu jakiś taki presleyowski kawałek", pomyślałem. Po powrocie do Warszawy, przy pianinku w bloku na Wawrzyszewie, zabrałem się do roboty. Najważniejsze było wymyślenie chwytliwej melodyjki. To siedemdziesiąt procent sukcesu – wspominał kompozytor, cytowany przez Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki.
Zobacz także

Efektem podjętych przez Wojciecha Trzcińskiego starań stała się piosenka "Pamiętam ciebie z tamtych lat". Muzyk po raz pierwszy zagrał Krzysztofowi Krawczykowi melodię późniejszego hitu w garderobie zabrzańskiego Domu Muzyki i Tańca. 

– Wojtek! Jezu! Co to jest? – miał w reakcji wykrzyknąć zachwycony gwiazdor. By zamienić utwór w przebój, potrzeba już było tylko odpowiedniego tekstu.

Ta ballada zapewniła Krawczykowi sukces

Napisania słów do piosenki "Pamiętam ciebie z tamtych lat" podjął się Bogdan Olewicz. Nad odpowiednim tekstem dziennikarz pracował przez wiele dni. Efekt był jednak wart oczekiwania.

Zacząłem grać, po pierwszych wersach "zamknij świat na klucz, wróć do mnie" już wiedziałem, że go mam, że gram hita, że na dwieście procent napisaliśmy przebój – wspominał później na łamach "Angory" Wojciech Trzciński.
Pogodne lata [PODCAST]
Sekrety serialu "40-latek". Pogodne lata #06
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Przeczucia kompozytora okazały się słuszne. W 1978 roku Krzysztof Krawczyk jako pierwszy polski artysta otrzymał bowiem Złotą Płytę dla singla. Wszystko dzięki krążkowi, na którym znalazły się utwory "Jak minął dzień" oraz właśnie "Pamiętam ciebie z tamtych lat". Łącznie sprzedano go wtedy w ponad 250 tysiącach kopii.

Oglądaj

Krzysztof Krawczyk - informacje, kim był?

Krzysztof Krawczyk był artystą niezwykle uzdolnionym. Nie tylko śpiewał barytonem, ale też komponował i grał na gitarze. Miał osobowość sceniczną, której pozazdrościłby mu niejeden współczesny wokalista. Za życia ukazało się aż 129 oficjalnych płyt z jego muzyką. Wylansował takie utwory jak:

  • "Rysunek na szkle",
  • "Parostatek",
  • "Byle było tak",
  • "Mój przyjacielu",
  • "Trudno tak".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!