advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Irena Santor szczera do bólu: "Miałam pretensje do Wasowskiego"

2 min. czytania
13.09.2025 05:35
Zareaguj Reakcja

W studiu Radia Pogoda ponownie zagościła legenda polskiej estrady – Irena Santor. W ramach cyklu "Najpiękniejsze melodie Ireny Santor" artystka wspominała kolejny swój ulubiony utwór, zaskakując prowadzącą szczerością i nieoczekiwaną zmianą repertuaru.

Irena Santor miała pretensje do Wasowskiego
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
  • Irena Santor wybrała utwór, który pokochała ze względu na jego głębię muzyczną i tekstową.
  • Artystka przyznała, że podczas nagrania miała do siebie pretensje.
  • Spotkanie zakończyło się symbolicznym zaproszeniem do wysłuchania utworu.

W studiu Radia Pogoda ponownie pojawiła się legenda polskiej estrady, która w ramach cyklu  "Najpiękniejsze melodie Ireny Santor" wspomina swoje ulubione utwory. Choć pierwotnie planowano zaprezentować zupełnie inną piosenkę, artystka zaskoczyła prowadzącą szczerością już na samym początku wizyty.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Violetta Villas czy Irena Santor? Która dama to śpiewa?

1/20 Która z dam śpiewała: "Nie ma miłości bez zazdrości, nie ma zazdrości bez miłości"?

Irena Santor od razu zdradziła, dlaczego właśnie ten utwór jest jej szczególnie bliski i skąd decyzja o zmianie. Okazuje się, że wybór miał poniekąd związek z wcześniejszą audycją i utworem  "Na Krzywym Kole" autorstwa Jerzego Wasowskiego z 1966 roku.

Ta piosenka, którą również napisał Jerzy Wasowski, tym razem do tekstu Perkuna, urzekła mnie głębią. I muzyczną, i w tekście. Miałam zawsze pretensje do Wasowskiego, że jak pisze dla mnie, to to są jakieś wprawki muzyczne, tak, jak powiedziałam na temat utworu "Na Krzywym Kole", albo piosenki jakieś takie trochę żartobliwe, nawet dziecięce. I tu raptem napisał melodię dramatyczną wręcz – wyznała artystka.
Najpiękniejsze melodie Ireny Santor w Radiu Pogoda
Irena Santor o utworze 'Z każdym dniem do Ciebie dalej"
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Irena Santor miała do siebie pretensje

Gwiazda dodała, że jej interpretacja miała oddać emocjonalny ciężar utworu. "Starałam się zaśpiewać ją tak, żeby przez muzykę, przez dźwięki wyrazić smutek, który w niej jest zapisany. Czy mi się udało? Nie wiem, ale taki był mój zamiar" – podkreśliła.

Co ciekawe, na początku sama Irena Santor nie była przekonana co do tempa wykonania utworu i nawet w pewnym momencie miała do siebie pretensje, że śpiewa go zbyt dynamicznie.

Myślę sobie: "A może to jest niedobre tempo? Może powinnam trochę szerzej ją zaśpiewać?". Ale dochodzę do wniosku, że nie. Bo myślę, że właśnie taka ona jest – troszeczkę podszyta żalem, takim prawdziwym żalem. Na zasadzie: "Nie! Nie zgadzam się na to, że tak jest". I to trzeba mocniej zaznaczyć – tłumaczyła.
Redakcja poleca

Audycja zakończyła się symbolicznym zaproszeniem do wysłuchania utworu. "Proszę posłuchać. Już teraz »Z każdym dniem do ciebie dalej«. Swoją drogą, jaka to piękna gra słów, nawet w tym tytule" – dodała prowadząca.

Oglądaj

Takie spotkania pokazują, że choć Irena Santor od lat niezmiennie pozostaje pierwszą damą polskiej piosenki, wciąż potrafi zaskakiwać szczerością, refleksją i nieustannym poszukiwaniem sensu w muzyce. Więcej wspomnień znajdziesz w naszym nowym cyklu audycji pn. "Najpiękniejsze melodie Ireny Santor", do posłuchania   >>>TUTAJ.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!