Zabawny hit lat 60. był dla niej wyzwaniem. "Wielka precyzja"
W Radiu Pogoda Irena Santor wspomina swoje muzyczne spotkania z Warszawą i opowiada o walczyku Jerzego Wasowskiego "Na Krzywym Kole" – utworze, który jest dla niej nie tylko piosenką pełną uroku, ale też wymagającą lekcją wokalnej precyzji.
- "Na Krzywym Kole" to dla Ireny Santor przykład piosenki, która łączy lekkość z subtelnym warszawskim klimatem.
- Artystka podkreśla, że utwór wymaga niezwykłej dbałości o intonację i może służyć jako ćwiczenie dla adeptów śpiewu.
- Stolica stała się dla niej miejscem najważniejszym – i nieustanną inspiracją muzyczną.
W audycji "Najpiękniejsze melodie Ireny Santor" w Radiu Pogoda wracamy do opowieści o utworach, które przez lata kształtowały nie tylko jej repertuar, ale i serca słuchaczy. Jednym z nich jest piosenka o Warszawie, która wciąż brzmi świeżo i ujmuje precyzją melodii oraz słów. To "Na Krzywym Kole" – walczyk autorstwa Jerzego Wasowskiego z 1966 roku.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Irena Jarocka czy Santor? Mistrz zgarnie 100 proc. z zamkniętymi oczami!
Nie jest to jednak jedynie miły dla ucha utwór. Dla Ireny Santor stanowi swoistą szkołę precyzji w śpiewaniu. Piosenka wymaga wyczucia intonacji, dokładności i subtelnej kontroli nad każdym dźwiękiem.
Ja uważam, to jest przepiękna piosenka, sama w sobie. Ale to jest naprawdę wprawka dla ludzi, którzy chcą uczyć się precyzyjnego, intonacyjnego śpiewania. O tak, precyzji w śpiewaniu. Pan Wasowski dał mi zadanie. Starałam się to wykonać jak najlepiej, ale kolegom moim zwracam uwagę, że jak chcą śpiewać dobrze intonacyjnie, to niech wezmą tę piosenkę do ćwiczeń - powiedziała Irena Santor z uśmiechem.
Irena Santor pokochała Warszawę od pierwszego wejrzenia
Piosenka "Na Krzywym Kole" nie jest co prawda jedynym muzycznym hołdem Ireny Santor dla Warszawy, ale z pewnością należy do tych wyjątkowych. Ma w sobie zarówno melancholię, jak i lekkość, która bawi i oczarowuje jednocześnie.
To jedna z tysiąca, jeden z wielu moich utworów o tym mieście. Zresztą pan Wasowski też napisał niejedną piosenkę o Warszawie. Ale jest jedną z tych ukochanych. No i zabawna. Bardzo zabawna – odpowiadała artystka.
Warszawa zajmuje w sercu Ireny Santor szczególne miejsce, choć artystka nigdy nie zapomniała o swoich rodzinnych stronach. Papowo, Solec – tam zaczynała się jej historia, tam kształtowały się pierwsze muzyczne fascynacje.
Oczywiście, w Papowie się urodziłam, w Solcu się wychowywałam do 1948 roku. To jest moja kolebka. Ale jednak całe życie spędziłam w Warszawie. Ja tę Warszawę noszę w sercu. Od dnia, kiedy ją zobaczyłam, jak była biedna, okaleczona – wspomina.
I właśnie ta Warszawa, zarówno realna, jak i wyidealizowana w utworach muzycznych, powraca w audycji w niezwykłym walczyku "Na Krzywym Kole". Irena Santor poleca go nie tylko jako piękny utwór do słuchania, ale i jako wyjątkowe ćwiczenie dla wszystkich, którzy pragną doskonalić swoje umiejętności wokalne. "Polecam" – kończy z entuzjazmem.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!