Hit lat 70. zapisał na serwetce. Połomski zrobił wielki błąd
Jonasz Kofta był wybitnym artystą, w każdym możliwym znaczeniu tego słowa. Słynny poeta niejednokrotnie tworzył teksty piosenek, które zyskały miano ponadczasowych. Jedną z nich jest utwór "Jej portret". Hit lat 70. powstał w mgnieniu oka na kawiarnianej serwetce i długo szukał odpowiedniego wokalisty.
- 28 listopada 1942 roku na świat przyszedł wybitny poeta Jonasz Kofta.
- Artysta ma swoim portfolio wiele tekstów ponadczasowych przebojów, w tym do utworu "Jej portret".
- Taka jest historia piosenki, która stała się wielkim hitem lat 70. i do dziś chwyta za serce.
Na przestrzeni lat Jonasz Kofta miał okazję pisać piosenki dla takich artystów jak Edyta Geppert, Zbigniew Wodecki czy też Marek Grechuta. W wyniku współpracy poety z muzykami powstało wiele ponadczasowych przebojów, a jednym z nich jest hit lat 70. "Jej portret". Taka jest historia piosenki, która do dziś chwyta za serce.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Tego słuchaliśmy w latach 70. Znawca zdobędzie 15/20!
Historia piosenki "Jej portret". Tak Jonasz Kofta stworzył ponadczasowy hit
Aby poznać historię utworu "Jej portret", należy cofnąć się do roku 1970. Wówczas to Włodzimierz Nahorny wydał instrumentalny album "Jej portret", który promowała piosenka o tym samym tytule. Jakiś czas później utwór został doceniony w branży i zauważony przez Jonasza Koftę.
Jak mówi legenda, poeta miał być wówczas zakochany. Jego stan ducha sprawił, że tekst powstał w mgnieniu oka na kawiarnianej serwetce. Piękna, sentymentalna piosenka zdawała się idealna dla Jerzego Połomskiego. Muzyk odrzucił jednak ofertę jej zaśpiewania i tak "Jej portret" przez pewien czas tkwił w zawieszeniu.
Hit lat 70. powstał w mgnieniu oka. Długo szukał właściciela
Tymczasem w Warszawie niczego nieświadomy student Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych Bogusław Mec balował w słynnych łódzkich Siódemkach. Miał już na swoim koncie pierwsze sukcesy i pewnego wieczoru spotkała go szefowa redakcji muzycznej radiowej Trójki Renata Rumel.
"Powiedziała, że ma utwór, który powinienem zaśpiewać, tytuł nic mi nie powie. Mam posłuchać i zdecydować" - wspominał cytowany przez Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki Bogusław Mec, który, nieco wczorajszy po całonocnym balowaniu, kolejnego dnia trafił do domu Włodzimierza Nahornego. Ten zagrał mu "Jej portret".
Pierwszy raz zdecydowanie mnie otrzeźwił. Kiedy zagrał powtórnie, zanuciłem, trochę od niechcenia, refren. Kiedy dał mi tekst i zagrał po raz trzeci, ja zaśpiewałem. Przymknął oczy i wymruczał: "Taaaak, taaak Renatko". I zamknął klapę fortepianu. Myślę, że to całonocne zmęczenie, ale i tekst, który aż prosił się o namalowanie głosem, sprawiły, że od razu trafiłem na właściwą interpretację - wspominał Mec.
Publiczna premiera utworu "Jej portret" odbyła się w transmitowanym na żywo konkursie telewizyjnym "Studio 13". Zachwycony recenzent tygodnika "Na Przełaj" napisał, że Bogusław Mec to wyjątkowy artysta plastyk, a także że przewiduje jego zwycięstwo na zbliżającym się Festiwalu w Opolu.
Hit PRL rozbił bank w Opolu. Bogusław Mec pozostał w cieniu
Jak się wkrótce okazało, krytyk miał rację. Utwór "Jej portret" został nagrodzony przez Ministerstwo Kultury i Sztuki na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu w 1972 roku.
Bardzo było mi przykro, bo po ogłoszeniu wyników urządzono bankiet, na którym głównie fetowano Koftę i Nahornego. Wykonawca się nie liczył. Najważniejsi byli twórcy - mówił cytowany przez Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki Bogusław Mec.
Choć Bogusław Mec wygrał w Opolu, przez jakiś czas pozostawał jeszcze przypadkowym wykonawcą. Powód? Tuż po premierze utwór został nagrany przez Andrzeja Dąbrowskiego, który nie dementował plotek, że to on miał go pierwotnie śpiewać. Ostatecznie to jednak Bogusław Mec dziś wspominany jest jako ten, który, namalował "Jej portret".