To największy hit lat 70. Władza go kochała
Dalida jest postacią, która przeszła do historii muzyki. W końcu mowa o jednej z najwybitniejszych wokalistek - nie tylko we Francji, ale na świecie w ogóle. Wśród przebojów, jakie miała w swoim repertuarze, wyróżnia się m.in. "Paroles… Paroles…". Oto historia tego hitu lat 70.
- Dalida jako ikona muzyki była inspiracją globalnie.
- Politycy po dziś dzień nawiązują do klasyków Dalidy.
- Historia "Paroles… Paroles…" wciąż fascynuje fanów.
Dalida przyszła na świat 17 stycznia 1933 roku (zm. 1987). Swój pseudonim artystyczny przyjęła po niesławnej postaci kochanki biblijnego Samsona - zmieniła tylko drugie "l" na "d". W muzycznym dorobku zgromadziła 500 piosenek tylko w języku francuskim, a także sprzedała na całym świecie ponad 170 mln płyt.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Tak brzmiały lata 70. Pamiętasz te przeboje? 15/20 to wyczyn!
"Paroles… Paroles…" - historia hitu lat 70.
Piosenka "Paroles… Paroles…" miała swoją oficjalną premierę 17 stycznia 1973 roku. Był to pierwszy singiel z dopiero nadchodzącego wówczas albumu Dalidy pod tytułem "Julien...". Tekst przyszłego hitu lat 70. napisał duet Giancarlo del Re i Leo Chiosso, a muzykę do niego skomponował Gianni Ferrio.
Co ciekawe, "Paroles… Paroles…" (fr.: "słowa, słowa") to adaptacja włoskiej piosenki "Parole parole", wykonywanej przez duet wokalny Mina i Alberto Lupo. Piosenka opowiadała o mężczyźnie, który próbuje przypodobać się kobiecie, oferując w prezencie różnego rodzaju słodkości oraz obsypując ją komplementami. Niewiasta jednak wyśmiewa adoratora, tłumacząc, że jego obietnice to "jedynie słowa".
Tytułowe sformułowanie "Paroles… Paroles…" w błyskawicznym tempie weszło do powszechnego użycia w języku francuskim. Szczególnie upodobali je sobie... rządzący, którzy korzystali z niego, aby obśmiać obietnice wyborcze przeciwników politycznych. Szybko jednak broń obróciła się przeciwko nim i tłumy niezadowolonych wyborców zaczęły skandować: "Paroles, Paroles", ale - pod ich własnym adresem.
Dalida nie wykonywała "Paroles… Paroles…" sama, ale - w duecie z Alainem Delonem, prawdziwym bożyszczem francuskiego kina. Utwór po wydaniu w błyskawicznym tempie osiągnął sukces zarówno w samej Francji, jak i innych częściach Europy oraz reszty świata. Hit lat 70. doczekał się także licznych adaptacji na inne języki, m.in. niemiecki.