Był gwiazdą "Potopu". Polacy nie mieli pojęcia, ile kosztowała go ta rola
"Potop" należy dziś do klasyki polskiego kina. Produkcja, która na ekrany trafiła w 1974 roku, jeszcze przed swoją premierą wywołała sporo emocji. Wszystko ze względu na Daniela Olbrychskiego, który wcielił się w postać Kmicica. Zdaniem wielu, ten w ogólnie nie powinien znaleźć się w filmie. Dlaczego?
- "Potop" to jeden z najsłynniejszych filmów PRL.
- Jedną z głównych postaci w produkcji zagrał Daniel Olbrychski.
- Rola, która uznawana jest dziś za kultową, przysporzyła producentom wielu problemów.
"Potop" to dziś jeden z najpopularniejszych polskich filmów. Produkcja w reżyserii Jerzego Hoffmana, będąca trzecią ekranizacją powieści Henryka Sienkiewicza z 1974 roku, dziś należy do absolutnej klasyki kina.
Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. "Pan Wołodyjowski" czy "Potop"? Dla miłośnika polskiego kina 10/20 to mało
Był gwiazdą "Potopu". Rola przysporzyła mu wiele problemów
Jednym z aktorów, jaki pojawił się w filmie "Pan Wołodyjowski", był Daniel Olbrychski. Młody aktor, który wówczas piął się po szczeblach kariery, wcielił się w postać Azji Tuhajbejowicza. Rola przyniosła mu sławę i uznanie wśród krytyków, a także zaowocowała kolejną propozycją współpracy ze strony Hoffmana.
Reżyser zaproponował mu rolę Kmicica w "Potopie". Dziś trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek inny mógł odegrać tę postać. Jak podkreśla Sławomir Koper w książce "Gwiazdy kina PRL", gdy informacja o angażu aktora dotarła jednak do mediów, rozpoczęła się na niego nagonka, mimo że wcześniej opisywany był w samych superlatywach.
Uznano, że skoro w "Panu Wołodyjowskim" (grany przez niego Azja Tuhajbejowicz przyp. red.) zakończył swoje filmowe życie na palu, to w "Potopie" nie może wcielać się w inną rolę. W kraju rozpętała się burzliwa dyskusja na temat obsady filmu, a Olbrychski stał się celem bezpardonowych ataków - pisał.
– Publiczność, która kilka lat wcześniej głosowała na mnie w plebiscytach, teraz usiłowała zmieszać mnie z błotem – wspominał po latach Daniel Olbrychski. Gazety miały wprost krytykować wybór Hoffmana i poniekąd dyskredytować Olbrychskiego w oczach widzów.
Daniel Olbrychski – Kmicicem! Aż mnie skręciło (…). Ludziska się zżymają i zadają sobie dość oczywiste pytanie, czy naprawdę w Polsce nie ma innych, równie świetnych aktorów zdolnych do wcielenia się w tę barwną postać? – pisał Janusz Czapliński na łamach "Expresu Wieczornego" w 1971 roku.
"Potop" dał mu sławę. "Oponenci zamilkli, a film dostał nominację do Oscara"
– Na widok Olbrychskiego ludzie wysiadali z tramwaju, aktora wyzywano, a czasami wręcz grożono przemocą fizyczną – pisał Sławomir Koper. Choć Daniel Olbrychski był atakowany z każdej strony, nie zamierzał zrezygnować z roli Kmicica w "Potopie". Do podjęcia decyzji miał go zmotywować amerykański aktor Kirk Douglas.
– Zrobił to tak znakomicie, że oponenci zamilkli, a film dostał nominację do Oscara – pisał po latach autor książki "Gwiazdy kina PRL". Ekranizacja słynnej powieści Henryka Sienkiewicza otrzymała nominację do Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego, a Daniel Olbrychski nagrodę na 1. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku za najlepszą pierwszoplanową rolę męską.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!