Był gwiazdą "07 zgłoś się". Na przełomową rolę czekał aż 15 lat
Ogólnopolską rozpoznawalność Zdzisław Kozień zdobył za sprawą serialu "07 zgłoś się". W słynnej produkcji PRL wcielał się w postać porucznika Zubka, czym zaskarbił sobie sympatię milionów widzów. Choć błyszczał na ekranie, początkowo chciał wykonywać zupełnie inny zawód. Plany przerwał mu wybuch II wojny światowej.
- 4 grudnia 1924 roku na świat przyszedł Zdzisław Kozień.
- Aktor zasłynął przede wszystkim dzięki serialowi "07 zgłoś się".
- Filmowy porucznik Zubek początkowo w ogóle nie planował aktorskiej kariery.
Zdzisław Kozień od najmłodszych lat wykazywał talent muzyczny. Jako mały chłopiec trafił do Chóru Dzieci Krakowa, gdzie przez kilka kolejnych lat szlifował swoje umiejętności wokalne. Niestety dobrze zapowiadającą się karierę przerwał nastolatkowi wybuch II wojny światowej.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Quiz PRL. "07 zgłoś się" czy "Stawka większa niż życie"? Geniusz musi mieć 16/20!
Ze sceny na ekran. Tak Zdzisław Kozień rozwijał karierę
Podczas okupacji Zdzisław Kozień doświadczył wielu strat. W 1939 roku zmarł ojciec przyszłego aktora, który był jedynym żywicielem rodziny. Wspólnie z czwórką rodzeństwa i matką chłopak został także przesiedlony z rodzinnego Krakowa. Podczas okupacji stracił dwójkę barci i sam musiał przejąć rolę głowy rodziny.
Pod koniec II wojny światowej Zdzisław Kozień został wcielony do wojska. To właśnie tam poznał teatr, który na kolejne lata stał się jego pasją oraz pracą. W 1955 zdał aktorski egzamin eksternistyczny i na niemal 20 lat związał się sceną rzeszowską. Tam stworzył niezapomniane kreacje w "Zemście", "Weselu" czy "Śnie nocy letniej".
Zdzisław Kozień był gwiazdą kina PRL. Tymi rolami zdobył serca Polaków
Na deskach teatru Zdzisław Kozień stworzył wiele wybitnych kreacji aktorskich, a na odzew branży filmowej nie musiał długo czekać. Debiut zaliczył w 1958 roku rolą w filmie "Rancho Texas". Mimo to na kolejną rolę na ekranie przyszło mu czekać aż do 1973 roku. To właśnie na przełom lat 70. i 80. przypadł największy okres rozwoju aktora.
Jestem normalnym człowiekiem, bez kompleksów i syfonu w głowie. Aktorstwo zostawiam w garderobie, nigdy nie gram na ulicy. [...] Wiem, że z aktorami pod tym względem bywa rozmaicie. Mnie na tym nie przyłapiecie. Dlatego, że taki po prostu jestem - mówił w rozmowie z "Nowinami Gazetą Codzienną", zachowując skromność.
Widzowie zapamiętali go z ról króla Zygmunta Starego w serialu "Królowa Bona" oraz porucznika Zubka w "07 zgłoś się". Rola w produkcji o przygodach komisarza Borewicza zapewniła Kozieniowi rozpoznawalność w całym kraju. To właśnie dzięki niej pokochały go miliony Polaków.
Porucznik Zubek miał wiele pasji. Tak zapamiętali go widzowie
Gdy nie grał, oddawał się pasjom. Tymi były wędkowanie, budowaniu klatek dla swoich papug i... pędzenie bimbru! Podobno miał się nim zachwycać sam Bronisław Cieślak. Dodatkowo malował, rzeźbił i gotował w towarzystwie rodziny. Zdzisław Kozień był dwukrotnie żonaty i miał dwójkę dzieci.
Drugiej żonie Monice oświadczył się na scenie, podczas premiery "Rewolweru" Fredry. Mimo dużej różnicy wieku, która wynosiła 24 lata, para spędziła ze sobą wiele kolejnych lat, aż do śmierci Zdzisława Kozienia 25 marca 1998 roku. Aktor odszedł po długiej i wyczerpującej walce z nowotworem.