W PRL wzdychały do niej tłumy. To jego wybrała Violetta Villas
Violetta Villas w latach 60. i 70. błyszczała na scenie i poza nią. Poza tym gwiazda rozkochiwała w sobie także wielu mężczyzn. Jej urokowi nie mógł oprzeć się między innymi znany krytyk muzyczny Janusz Ekiert. Wszystko pomimo faktu, że… miał już wówczas żonę.
- Czesława Gospodarek, znana jako Violetta Villas, nie miała szczęścia w życiu prywatnym.
- Mówiła, że miłością jej życia był Janusz Ekiert, z którym nawiązała romans w 1964 r.
- Mężczyzna stracił dla niej głowę, ale nie chciał się rozwieść z żoną. W pewnym momencie podjął trudną decyzję.
Violetta Villas była nazywana "białym krukiem wokalistyki światowej". W latach 60. i latach 70. czarowała słuchaczy swoim głosem o wielkiej skali. Choć w muzyce święciła wielkie triumfy, jej życie prywatne było dalekie od idealnego. Jako 26-latka była już rozwódką z ośmioletnim synem... Wtedy, w 1964 r., na drodze Czesławy Gospodarek stanął Janusz Ekiert – znany krytyk muzyczny i ekspert w "Wielkiej grze".
Rozwiąż quiz nt. Violetty Villas i Ireny Santor. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Violetta Villas czy Irena Santor? Która dama to śpiewa?
Violetta Villas zawróciła w głowie żonatemu mężczyźnie
Violetta Villas poznała starszego o siedem lat Janusza Ekierta w siedzibie Polskiego Radia. Mężczyzna szybko zakochał się w niej bez pamięci, chociaż był już żonaty z pianistką Lidią Grychtołówną. Faktem jednak było, że rzadko widywał żonę, która była w rozjazdach z powodu koncertów na całym świecie.
Iwona Kienzler na łamach swojej nowej książki "Violetta Villas. Baśń bez happy endu" zacytowała dawną wypowiedź Ekierta, który przyznał nt. Czesławy Gospodarek:
Była ładna, choć miała perkaty nos. Ale ładna to jest za mało powiedziane. Ona była fascynująca. Zjawiskowa! Porażająca! Ekscytująca! Fascynująca! To było coś więcej niż uroda. […] Faceci lgnęli do niej po prostu masowo. A ona… wybrała mnie.
Synem gwiazdy zajmowała się wtedy w większości jej mama, a Violetta Villas skupiała się na karierze i... miłości do Ekierta. Po kilku pierwszych miesiącach przestali ukrywać swój romans, ale żadnego skandalu nie wywołali. Przeciwnie. Nikt ich nie osądzał.
Burzliwy związek gwiazdy
Pod koniec 1966 r. Violetta Villas wyruszyła do USA, gdzie została gwiazdą rewii w Las Vegas. Kiedy występowała za oceanem, słała Januszowi Ekiertowi miłosne listy, ale on ponownie zbliżył się do żony. Jednak i taki stan rzeczy nie trwał długo.
Kiedy gwiazda powróciła z Ameryki, odwiedziła Ekierta, a ten z powrotem uległ jej wdziękom. Stwierdził, że "świetnie wyglądała, zupełnie inny człowiek. Cała była zrobiona. Poczuła się po tej zmianie lepiej, pewniej".
Początkowo zakochani byli szczęśliwi, ale po kolejnych kilku latach zaczęło się między nimi psuć. Violetta Villas podkreślała, że "kochała naprawdę tylko raz" i "była wierna" krytykowi, ale ten "był okropnie zazdrosny".
Tymczasem na łamach książki Iwony Kienzler rysował się nieco inny obraz rozpadu związku Villas i Janusza Ekierta. Autorka pisała, że mężczyzna "nie mógł zaakceptować tego, iż jego partnerka wiedzie nocny tryb życia" oraz tego, że "całymi godzinami siedziała przed lustrem, dopracowując do perfekcji swój wygląd", przez co ciągle nie miała czasu.
Gwiazda miała dodatkowo ciągle koloryzować w swoich opowieściach o pobycie w USA. Co więcej, "urządzała Ekiertowi karczemne awantury o wyimaginowane kochanki". W końcu krytyk powiedział dość i postanowił rozejść się z artystką. Violetta Villas nie przyjęła jednak tego dobrze.
Cytowany w książce "Violetta Villas. Baśń bez happy endu" Janusz Ekiert mówił lata temu:
Nad ranem wsiadłem do samochodu i wyjeżdżałem, nie chcąc prowokować żadnych sytuacji. Ale się obudziła, przybiegła z płaczem i chciała mnie zatrzymać. Nie udało jej się. Powiedziałem, że podjąłem decyzję i jej nie cofnę. Tak musiało być, bo unieszczęśliwilibyśmy się nawzajem. Miałem z nią kolorowy fragment życia.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!