To Karol Strasburger ujawnił po latach. Cała prawda o "Familiadzie"

3 min. czytania
24.06.2025 09:00
Zareaguj Reakcja

Karol Strasburger od ponad trzydziestu lat prowadzi "Familiadę". W jednym z najnowszych wywiadów prezenter opowiedział, jak zaczęła się jego przygoda z teleturniejem. Jak sam przyznaje, jego początki były "fajne, aczkolwiek nieporadne". To działo się za kulisami nagrań do programu.

Karol Strasburger od lat prowadzi "Familiadę"
fot. Fryta 73 / Wikimedia Commons / CC-BY-SA-2.0
  • Karol Strasburger to znany polski prezenter telewizyjny. 
  • Widzowie znają go przede wszystkim z programu "Familiada".
  • W wywiadzie Strasburger opowiedział o początkach pracy nad teleturniejem.

W pamięci tysięcy widzów Karol Strasburger pozostaje słynnym prezenterem programu "Familiada". Teleturniej od ponad trzydziestu lat gości na antenie Telewizji Polskiej i gromadzi przed telewizorami milionową publiczność. Nie wszyscy pamiętają, jak show wyglądało na samym początku…

Rozwiąż quiz słynnych programach rozrywkowych. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Pamiętasz te programy? Tylko mistrz zgarnie 70 proc.

---
1/20 Z którego programu pochodzi ten kadr?

Od trzydziestu lat prowadzi Familiadę. Tak skwitował swoje początki

Dokładnie 17 września 1994 roku na antenie Telewizji Polskiej wyemitowano pierwszy odcinek programu "Familiada". Była to zupełna nowość na polskim rynku rozrywkowym. Mimo to, widzowie niemalże od razu pokochali teleturniej, który po ponad trzech dekadach wciąż zachwyca nowościami.

W jednym z najnowszych wywiadów dla Świata Gwiazd Karol Strasburger opowiedział o swoich odczuciach odnośnie do "Familiady". Mimo zmian, jakie na przestrzeni lat zaszły w teleturnieju, on niezmiennie pozostaje jego stałym elementem.

Pamiętam początki. Pamiętam swoje wahania, swoje wątpliwości, jak długo wytrzymam, czy jak długo ze mną wytrzymają, bo to tak dwustronnie wtedy myślałem o tym. I nagle 30 lat, ile to się zdarzyło w moim życiu, ile się zdarzyło w kraju, w którym żyjemy, w świecie, który nas otacza – wyznał Karol Strasburger
Redakcja poleca
Strasznie dużo rzeczy się podziało i jednocześnie widzę, jak to wpłynęło na mnie, na moje zachowanie, na mój sposób rozmowy z ludźmi, prowadzenia tego programu, na moją psychikę, doświadczenie. Jestem innym człowiekiem zdecydowanie, niż byłem – dodał prowadzący programu.

Znany prezenter przyznał, że jego początki w "Familiadzie" były "fajne, aczkolwiek nieporadne" oraz "mozolne". Twórcy teleturnieju nie do końca wiedzieli, jak zacząć program. "Pisano mi scenariusz tego, co mam powiedzieć i nawet, uwaga, pisano rodzinom, jak mają odpowiadać - czyli rodzaj promptera" – ujawnił prowadzący.

Karol Strasburger jest "królem sucharów"

W dalszej części wywiadu Karol Strasburger odniósł się także do tego, w jaki sposób został "królem sucharów". Nie wszyscy pamiętają, że początkowo w "Familiadzie" w ogóle nie było żartów, z których dziś słynie prezenter.

Redakcja poleca

Aktor przyznał, że żarty, które dla wielu są już wyświechtane, dla niego samego w znakomitej większości przypadków są zupełną nowością. "Dla mnie one są świeże. No i pewnie dla każdego jest tak, że ktoś usłyszał, a ktoś nie słyszał" – wyznał prezenter. Karol Strasburger odniósł się także do tytułu "króla sucharów". Ten bardzo mu się podoba.

Pogodne lata [PODCAST]
Krakowskie anioły. Pogodne lata #07
play play
replay
forward
volume volume
0:00
Wydaje mi się, że królem warto być czegokolwiek. Tak sobie myślę, że lepiej być królem niż nie. [...] I król też ma trochę lepiej, bo ma tych, co są niżej od niego, prawda? No więc jak się śmieją, że jestem królem sucharów, to zawsze odpowiadam: okej, przynajmniej czegoś jestem królem, a ty niczego – spuentował.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!