Miała zadatki na ikonę PRL. Przez niego nagle zniknęła
Choć była jedną z najbardziej obiecujących aktorek swojej generacji, zniknęła z ekranów w chwili, gdy mogła rozwinąć skrzydła. Joanna Szczerbic miała talent, urodę i nieprzeciętną charyzmę – ale życie napisało dla niej inny scenariusz niż ten, którego mogliby się spodziewać widzowie i krytycy.
- Joanna Szczerbic przyszła na świat 13 czerwca 1941 roku.
- Aktorka miała szansę na wielką karierę.
- Nieoczekiwanie ikona PRL zniknęła z ekranów.
Gdy na początku lat 60. Joanna Szczerbic rozpoczęła studia w łódzkiej filmówce, od razu zwróciła na siebie uwagę. Zachwycała nie tylko wielkim talentem, ale także oryginalną urodą, przez którą zwracała na siebie uwagę kolegów z roku. Wśród wielbicieli początkującej aktorki znalazł się także o trzy lata starszy, dobrze zapowiadający się student reżyserii, Jerzy Skolimowski.
Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz PRL. Poznajesz te postaci? Znawca kina musi mieć 17/20!
Miała szansę na wielką karierę. Dla miłości porzuciła aktorstwo
Gdy Joanna Szczerbic poznała się z Jerzym Skolimowskim, ten od samego początku zaczął ją adorować. Zaproponował jej nawet rolę w filmie "Walkower", ale kobieta pozostawała odporna na jego zaloty.
W międzyczasie Szczerbic ukończyła studia i zaczęła pojawiać się na deskach teatrów oraz wielkim ekranie. Zadebiutowała w filmie "Mansarda" Konrada Nałęckiego w 1963 roku. Niedługo później dostała swoją pierwszą główną rolę w filmie "Agnieszka 46" Sylwestra Chęcińskiego i stała się jedną z najlepiej zapowiadających się aktorek PRL.
W 1966 roku o jej uczucia ponownie zaczął starać się Jerzy Skolimowski. Tym razem aktorka uległa jego czarowi. Zagrała w filmie "Bariera" i wkrótce później stanęła na ślubnym kobiercu z młodym reżyserem. Choć tworzyli zgrany duet, to niedługo później nad karierą mężczyzny zaczęły pojawiać się czarne chmury.
To dlatego Joanna Szczerbic zniknęła z ekranów
W 1969 roku Joanna Szczerbic i Jerzy Skolimowski zdecydowali się opuścić ojczyznę. Wówczas rządząca cenzurą władza PRL kontrolowała m.in. działalność artystyczną i nie dopuściła do emisji filmu reżysera "Ręce do góry". Choć decyzja wydawała się rozsądna dla małżeństwa, to przekreśliła szansę na karierę aktorki.
Po wyjeździe za granicę Joanna Szczerbic niemal całkowicie zniknęła z ekranów. Pojawiła się jeszcze we "Wrzasku" z 1978 roku i filmie "Najlepszą zemstą jest sukces" z 1984 roku, a następnie osunęła się w medialny cień. Podobno pośredni wpływ na taki stan rzeczy miał mąż aktorki, który miał być zaborczy.
Jerzy był niezwykle zazdrosny o swoje produkcje i o swoją żonę. Szkoda jej. Joanna Szczerbic to była jedna z ciekawszych aktorek i ciekawszych twarzy... Wywiózł ją, schował przed ludźmi. Mało ludzi zdaje sobie sprawę, że to nie ona się wycofała. Skolimowski nie wiadomo dlaczego blokował ją — powiedział autorowi książki "Tetetka. Wspomnienia o Teresie Tuszyńskiej" Jan Włodarczyk, współpracownik reżysera.
Jerzy Skolimowski miał na ten temat odmienne zdanie. "Wychodząc za mnie, z ulgą oświadczyła, że już nie musi uprawiać aktorstwa, że chce być żoną i matką. Nigdy nie czuła filmowego powołania i nie ceniła sobie zawodu aktorki" - powiedział "Gazecie Wyborczej" przed laty.
Po tym, jak Joanna Szczerbic przestała pojawiać się w mediach, skupiła się na życiu rodzinnym. Razem z mężem doczekała się dwójki synów - Michała oraz Józefa. Niestety ich małżeństwo nie przetrwało próby czasu i po ćwierć wieku zakończyło się rozwodem.
Aktorka wróciła wówczas do Polski, gdzie, jak podaje Pudelek, założyła firmę budowlaną. Niestety nie dane było jej się spokojnie zestarzeć. W maju 2012 roku, w wieku zaledwie 42 lat, zmarł jej młodszy syn Józef. Po jego śmierci Joanna Szczerbic kompletnie się załamała. Zmarła dwa lata później 8 marca 2014 roku w Warszawie. Miała 72 lata.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!