Nazywali go "polskim Dinseyem". Polacy dziś o nim nie pamiętają
Marek Górlikowski był gościem Anny Stachowskiej w Radiu Pogoda. Okazją do rozmowy była książka "Ilustrator. Przygody ojca Koziołka Matołka tylko dla dorosłych" opowiadająca o Marianie Walentynowiczu, autorze rysunków do komiksu "Koziołek Matołek". Artysta był ikoną, a dziś wielu Polaków o nim nie pamięta. Jego historia jest inspirująca i kryje wiele ciekawych wątków.
- Marek Górlikowski gościł na antenie Radia Pogoda.
- Dziennikarz opowiadał o postaci Mariana Walentynowicza.
- To dlatego ilustrator "Koziołka Matołka" jest ikoną PRL.
Marek Górlikowski jest dziennikarzem, reporterem i autorem książek. Czterokrotnie nominowano go do prestiżowej nagrody Grand Press. Niedawno z kolei wydał biografię Mariana Walentynowicza, prekursora polskiego komiksu i autora m.in. ilustracji do komiksów o Koziołku Matołku. "Ilustrator. Przygody ojca Koziołka Matołka tylko dla dorosłych" odsłania przed czytelnikami niezwykłe życie ikony, która dziś jest przez Polaków niesłusznie nieco zapomniana.
Marian Walentynowicz to legenda polskiego komiksu
Marek Górlikowski przybliżył słuchaczom Radia Pogoda niezwykłą postać Mariana Walentynowicza. Czytelnicy znają artystę przede wszystkim jako ilustratora “Koziołka Matołka”. Stworzył on jednak o wiele więcej kunsztownych i budzących podziw prac. Autor biografii ilustratora opowiedział w programie "Wieczór autorski" o jego twórczości.
"Koziołek Matołek" to jest tylko jeden z 15 komiksów, które on narysował [...]. Musimy pamiętać, że Walentynowicz narysował 15 komiksów, zilustrował 100 partytur, mówię teraz o czasach przedwojennych też, przed wojną 100 partytur nutowych. No i chyba też tak 100 książek, w tym chyba najpiękniejsze to są ilustracje przedwojenne do "Baśni" braci Grimm, "Baśni" Andersena i "Baśni tysiąca i jednej nocy". Właściwie każda ta ilustracja to jest osobna praca, która się nadaje na wystawę. Zresztą one były wystawiane przed wojną podobno – mówił Marek Górlikowski.
Ikona PRL zachęcała dzieci do tworzenia
Marek Górlikowski przypomniał w Radiu Pogoda, że Marian Walentynowicz prowadził audycję w radiu. Tam opowiadał o swoich podróżach i przygodach, jednocześnie zachęcając dzieci do korzystania z wyobraźni. Na antenie prosił je, by wysyłały do studia swoje prace plastyczne inspirowane jego opowieściami, a on następnie poddawał je ocenie. Okazuje się, że nie zawsze była ona pozytywna i pobłażliwa.
Podobno setki tych prac przychodziło. [...] Wtedy za miesiąc on recenzował te prace, nieraz bardzo ostro. Tak naprawdę dzisiaj by to nie przeszło, dzisiaj byśmy to nie uwierzyli, że on krzyczy na te dzieci, ale tak było. Jednym z takich dzieci był niejaki Jędruś Mleczko, który potem oczywiście okazał się Andrzejem Mleczką i który nadal wspomina taką historię, że Walentynowicz powiedział w radiu: "No ładnie bardzo Jędruś rysujesz, ale dlaczego te twoje rysunki są takie smutne?" – opowiadał Marek Górlikowski na antenie Radia Pogoda.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!