Do tego Wojciech Starostecki namawia Polaków. "W internecie nie znajdziecie"
Wojciech Starostecki gościł w Radiu Pogoda. Aktor, reżyser i lektor zyskał szeroką rozpoznawalność dzięki udziałowi w "Dekalogu" Krzysztofa Kieślowskiego. W rozmowie z Anną Stachowską zaapelował do słuchaczy i zachęcił, by... zaczęli czytać poezję! 62-latek wskazuje, że dzięki tej praktyce można odkryć prawdy życiowe, których nie sposób odnaleźć w mediach społecznościowych.
- Wojciech Starostecki był gościem Anny Stachowskiej w Radiu Pogoda.
- Opowiadał m.in. o studiach, zawodowych projektach i inspiracjach.
- Zdradził, jaka praktyka może "pomóc w życiu".
Wojciech Starostecki, czyli artysta przez wielkie "A", jest aktorem, reżyserem, scenarzystą, prezenterem radiowym, telewizyjnym, pedagogiem, trenerem, a także lektorem. Stawiał pierwsze kroki na planie filmowym w drugiej połowie lat 80. Szeroką rozpoznawalność przyniosła mu rola w "Dekalogu" Krzysztofa Kieślowskiego. Absolwent Wydziału Aktorskiego (1987 r.) i Wydziału Reżyserii (1992 r.) PWST w Warszawie opowiedział o swoich najważniejszych projektach w rozmowie z Anną Stachowską.
Wojciech Starostecki w Radiu Pogoda
Obecnie Wojciech Starostecki jest znany przede wszystkim z popularnych seriali telewizyjnych, m.in. "Ojciec Mateusz", "Na dobre i na złe", "Na sygnale" czy też "Sprawiedliwi. Trójmiasto". Niewielu jednak pamięta, że swoją karierę zawodową rozpoczynał właśnie w rozgłośni radiowej. Oczywiście nie jest to jedyna forma aktywności, w której wyraża się 62-latek.
Każdy pisał wiersze w dzieciństwie czy nawet w młodości, ale mnie zawsze bardziej interesowało czytanie wierszy. I chcę państwu polecić - czytajcie wiersze, czytajcie poetów, czytajcie poezję. Tam jest tyle do odnalezienia, do przeżycia, do zrozumienia i często jakieś proste, krótkie słowo czy zdanie poety, którego nikt inny niż tylko poeta nie mógłby napisać, pomoże wam w życiu, wierzcie mi — apelował Wojciech Starostecki do słuchaczy Radia Pogoda.
"Jeśli już naprawdę nie wiecie, co robić, czytajcie wiersze, bo tam jest prawda i są takie refleksje, których w internecie, na Facebooku czy na Instagramie nie znajdziecie" - podkreślał Wojciech Starostecki w rozmowie z Anną Stachowską. Ponadto artysta zasugerował, że doskonałym wyborem czytelniczym (w szczególności wiosną) są utwory Juliana Tuwima.
Zaskakujące wspomnienia ze studiów. "Trudno wyżyć"
Zanim Wojciech Starostecki rozpoczął swoją przygodę z aktorstwem, studiował najpierw polonistykę, lecz - jak wskazuje - niezbyt długo tam wytrzymał, ponieważ "ciągnęło wilka do lasu". Reżyser przywołał także wspomnienie z pierwszego dnia zajęć. Na roku były zapisane 103 osoby, z czego zdecydowaną większość stanowiły kobiety... Otóż było ich aż 101. "Byłem jeszcze ja, i jeden poeta. Coś wspaniałego. Naprawdę bardzo mi się na tej polonistyce podobało" - mówił w Radiu Pogoda.
Naprawdę bardzo lubiłem siedzieć w bibliotece i czytać książki. To było wspaniałe i tak sobie myślałem: "W sumie, jeżeli z tego można żyć, to ja mogę tak żyć". Ale moje obawy, że z tego będzie trudno wyżyć, były jednak duże — spuentował.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!