Polacy pokochali ten hit lat 60. Dziś wciąż porywa do tańca
Mówiąc o kultowych przebojach PRL, nie sposób nie wspomnieć o "Malowanej piosence", która w pamięci słuchaczy zapisała się jako "Malowana lala"! Polacy pokochali ten hit lat 60. Jak powstawał?
- W latach 60. w Polsce królował big bit i zespół Czerwono-Czarni.
- Jedną piosenek z tego nurtu była śpiewana przez Karin Stanek "Malowana lala".
- Tak powstał hit lat 60., który pokochali Polacy.
Zespół Czerwono-Czarni był jednym z pionierów bigbitu w Polsce. Grupa wylansowała dziesiątki znanych przebojów, a jednym z nich była "Malowana piosenka", która zachwycała chwytliwym refrenem "malowana lala la la la lala...". Słowa do późniejszego hitu lat 60. napisał Andrzej Bianusz, a muzykę Marek Sart. Całość wykonała przebojowa Karin Stanek. Jak powstał słynny przebój ery bigbitu? Wszystko zaczęło się w 1962 roku.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Te hity królowały w erze bigbitu. Masz wybitną pamięć, jeśli zgarniesz 12/20!
Historia "Malowanej piosenki"
W 1962 roku szykowano się do II Międzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie. Wydarzenie miało być transmitowane dla krajów socjalistycznych, w tym przede wszystkim do Związku Radzieckiego. W "Dniu Polskim" na scenie mieli pojawić się Czerwono-Czarni. Był jednak jeden problem. Piosenka.
Jak wiadomo, ówczesny ustrój miał nieco specyficzne podejście do muzyki rozrywkowej. W repertuarze Czerwono-Czarnych nie było polskich piosenek, a jedynie spolszczone, które nie koniecznie nadawały się na sopocki festiwal. Gdy usłyszeli, że mają zaśpiewać "Malowaną lalę", na ich twarzach pojawiło się przerażenie.
Dawna "Malowana lala" nie miała bowiem nic wspólnego z uwielbianym przez Polaków hitem lat 60. Utwór pochodził z przedwojennego repertuaru Chóru Dana, mówił o malowanej lali "bez serca i bez duszy" i nie miał absolutnie nic wspólnego z bigbitem. "Wybawcą" Czerwono-Czarnych okazał się kompozytor i kierownik muzyczny festiwalu Marek Sart, który stworzył dla grupy nowy utwór - "Malowaną piosenkę".
Najbardziej bałem się reakcji zza wschodniej granicy. Na wszelki wypadek oparłem całość na kanonie muzyki ludowej tak, że sama muzyka była bardzo "poprawna", wigoru miała jej dodać aranżacja - wspominał cytowany przez Cyfrową Bibliotekę Piosenki Polskiej Sart.
A dlaczego tak słynny przebój stał zyskał tytuł "Malowana piosenka", a nie "Malowana lala"? "Chcieliśmy ją nazwać 'Malowana lala', ale taka była już zarejestrowana w ZAiKS-ie. Stąd 'Malowana piosenka'" - wyjaśniał Marek Sart. Mimo że oficjalny tytuł piosenki jest inny, to dla wielu słuchaczy hit lat 60. i tak pozostaje "Malowaną lalą".
Tak Karin Stanek stała się gwiazdą
Gdy stało się jasne, jaki utwór na Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie zagrają Czerwono-Czarni, rozpoczęto poszukiwania wokalistki. Tą okazała się Karin Stanek. Uczesana w dwa kucyki wokalistka wyszła na scenę, a tuż po jej występie nagrodzono ją owacjami na stojąco!
Następnego dnia nie mogłam pokazać się na ulicy, wszyscy szeptali "popatrz, malowana lala". I tak zostałam Malowaną Lalą - wspominała przed laty wokalistka w jednym z wywiadów cytowanym przez Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki.
Choć konserwatywne jury sopockiego festiwalu potraktowało piosenkę jako "kulturową ciekawostkę" i nie przyznało jej żadnej nagrody, to utwór bez wątpienia zapisał się na kartach muzycznej historii naszego kraju. Polacy pokochali ten hit lat 60., a Karin Stanek stała się wkrótce symbolem big bitu.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!