Ten hit lat 70. czerpał ze Słowackiego. "Trochę się przeraziłem"
Jan Wojdak rozpoczął współpracę z zespołem Wawele w 1971 roku. Grupa miała wówczas kilkuletnie doświadczenie sceniczne oraz pierwsze nagrania za sobą. Jednakże w pewnym momencie formacja potrzebowała świeżej krwi. Tej miał dostarczyć Wojdak, który tuż po dołączeniu do składu stał się liderem, wokalistą oraz gitarzystą. To właśnie on współtworzył ten wyjątkowy hit lat 70.
- Jan Wojdak dołączył do zespołu Wawele w 1971 roku.
- Artysta bardzo szybko wyrósł na lidera składu.
- Wojdak był bardzo zaangażowany w powstanie tego hitu lat 70.
Jan Wojdak miał pomóc Wawelom wybić się spośród innych znanych krakowskich zespołów. Konkurencja była spora, ponieważ na scenie oklaski zbierali wtedy między innymi Skaldowie, Dżamble czy Marek Grechuta z Anawą. Muzyk miał zatem przed sobą niełatwe zadanie, z którym poradził sobie jednak doskonale. Nie zrobił tego jednak w pojedynkę.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Tak brzmiały lata 70. Pamiętasz te przeboje? 15/20 to wyczyn!
Hit lat 70. inspirowany był dziełem Słowackiego
Po dołączeniu do Waweli Jan Wojdak niemal natychmiast zaangażował w projekt również Ewę Lipską. Poetka wspomagała go w warstwie tekstowej, lecz w pewnym momencie nie nadążała za kompozytorskim tempem artysty. Dlatego też w przypadku tego hitu lat 70. Wojdak zwrócił się do innej utalentowanej tekściarki, jaką była Elżbieta Zechenter.
Nagrałem jej na kasetę kilka swoich pomysłów muzycznych, z tak zwaną "rybką", żeby wiedziała jak rozłożyć akcenty, jak długie powinny być. Sprawiła się z tekstami dosyć szybko, a jeden wydał mi się szczególnie zaskakujący - opowiadał Wojdak cytowany przez Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki.
Jan Wojdak przeżył chwilę zwątpienia
Romantyczna dusza Elżbiety Zechenter dała wtedy o sobie znać. Autorka zainspirowała się bowiem utworem "Lilla Weneda" autorstwa Juliusza Słowackiego. Tym samym w swoim tekście zawarła nawiązania do dzieła, zaś na tytuł piosenki zaproponowała frazę "Nie żałuj róż, gdy płonie las". To zbiło muzyka nieco z tropu.
Trochę się przeraziłem. Piosenka wesoła, pogodna, a tu taki tytuł i jeszcze z takim odwołaniem. Rozpocząłem delikatne, aby nie zniechęcić autorki, negocjacje. Stanęło na "Nie szkoda róż" - dokończył.
Gdy piosenka była gotowa, Wawele mogły rozpocząć próby z nowym materiałem. Dopieszczona wersja "Nie szkoda róż" okazała się koncertowym przebojem, który następnie zespół mógł nagrać już w studiu. W ten sposób powstał hit "Lata z Radiem" z roku 1978.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!