Hit lat 70. zapewnił mu miejsce w polskiej historii. Mógł go nigdy nie zaśpiewać
"Jaskółka uwięziona" to jeden z największych hitów lat 70. Utwór zyskał sławę dzięki opolskiemu festiwalowi, podczas którego na scenie stanął Stan Borys. Co ciekawe, mało brakowało, a piosenka w ogóle nie rozbrzmiałaby podczas wydarzenia. Dlaczego?
- 19 czerwca 2012 roku zmarł Bohdan Kendelewicz.
- Muzyk przez lata związany był z grupami Bizony oraz Tajfuny.
- W Bizonach poznał Stana Borysa, który wylansował wielki hit lat 70.
W styczniu 1968 roku na polskiej scenie muzycznej pojawił się zupełnie nowy zespół – Bizony. W skład grupy wchodzili m.in. Zbigniew Bizoń i Bohdan Kendelewicz. Niedługo później współpracę z formacją rozpoczął Stan Borys, który jako główny wokalista dołączył do pozostałych członków grupy podczas nagrywania jedynego longplaya "To ziemia". Niestety mimo obiecujących początków wkrótce ich drogi rozeszły się na dobre…
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Słynne melodie lat 60. Dla prawdziwego entuzjasty 100 proc. to pikuś!
Wylansował wielki hit lat 70. Niewielu o tym wiedziało
Zarówno dla Bizonów, jak i dla Stana Borysa, nie był to łatwy okres. Na początku lat 70. wspomniana grupa zakończyła działalność, a sam muzyk pozostawał na rozdrożu. – Opuściłem jeden zespół, opuściłem drugi, a tu trzeba było z czegoś żyć. Sytuacja była bardzo trudna – cytuje słowa Stana Borysa Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki.
Jak wspominał sam artysta, to właśnie wtedy na jego drodze pojawił się Ludwik Klekow, który wówczas w hotelu "Bristol" otwierał scenę "Na pięterku". Stan Borys był jednym z pierwszych artystów, jacy mieli okazję na niej śpiewać. Podczas jednego z występów zauważył go Kazimierz Szemioth, który wręczył mu tekst pewnej piosenki.
Tego było z siedemnaście zwrotek, nie chciało mi się czytać, więc Kazio zaczął mi opowiadać o czym to jest i jak powstało. I wtedy przypomniałem sobie, że kiedy przygotowywałem się do moich występów recytatorskich, lubiłem zajść do pustych, a czasami wręcz opuszczonych kościołów. Ich atmosfera, ale także świetnie warunki akustyczne, pozwalały mi wprowadzić się w nastrój, osiągnąć potrzebne skupienie – cytuje słowa Stana Borysa Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki.
Jak pomyślał, tak zrobił. Stan Borys udał się do katedry gdańskiej. Rozmyślając nad utworem, pojął jego sens. – Złapałem za tekst, skłoniłem autora do poważnych cięć i tak powstała "Jaskółka uwięziona'" – wspominał po latach artysta. Muzykę do piosenki napisał Janusz Kępski, a cała kompozycja wkrótce miała wybrzmieć na scenie w Opolu. Pojawił się jednak jedno "ale".
Historia piosenki "Jaskółka uwięziona"
Choć był już tekst i melodia, a sam Stan Borys w międzyczasie reprezentował Polskę na międzynarodowych festiwalach, do Opola postanowiono wysłać go z inną piosenką. – Postanowiłem jednak wykorzystać ateńskie zwycięstwo i postawiłem się. Albo "Jaskółka", albo nic. To był bardzo 'niepolityczny' tekst, ale w końcu się zgodzili – cytuje słowa Stana Borysa Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki.
Ostatecznie utwór "Jaskółka uwięziona" rozbrzmiał na scenie słynnego opolskiego festiwalu w 1973 roku. Choć ze względu na krnąbrność Stana Borysa utwór nie zdobył uznania wśród jurorów, to docenili go słuchacze oraz dziennikarze, którzy przyznali mu Nagrodę Dziennikarzy.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!