Hit PRL powstał w błogim nastroju. Publiczność przyjęła go burzliwie
Jan Wojdak to uznany polski piosenkarz i kompozytor. Największą sławę zdobył jako lider zespołu Wawele, z którym nagrał wiele niezapomnianych przebojów. Ten hit lat 70. powstał w "błogim nastroju", który sprzyjał pracy. Z okazji urodzin artysty, które przypadają na 18 czerwca, przyjrzymy się historii piosenki.
- Jan Wojdak to piosenkarz i kompozytor znany z działalności z zespołem Wawele.
- Ten hit lat 70. napisał do słów dostarczonych przez Ewę Lipską.
- Z okazji urodzin artysty przyjrzymy się historii piosenki.
Jan Wojdak przyznał niegdyś, że pomysły na piosenki przychodzą mu do głowy najczęściej podczas długich podróży. Dlatego też zwykle starał się być przygotowany do pracy. "Zawsze wożę z sobą gitarę, magnetofon podręczny i papier nutowy. Na ogół podczas długich tras, przychodzą mi do głowy pomysły na piosenki, wtedy natychmiast muszę je zapisać. Zawsze się boję, że jeśli zwlekałbym z tym choćby i dziesięć minut to pomysł uleci i już nie wróci" – mówił cytowany przez Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kartkówka z polskich bardów. Pamiętasz ich wszystkich? Ekspert zdobędzie 17/20!
Jan Wojdak komponował w sprzyjających warunkach
Ten hit lat 70. był jednym z tych, do których słowa napisała Ewa Lipska. Jan Wojdak otrzymał go w czasie, gdy odwiedzał przyjaciela Andrzeja Zygierewicza, który również komponował. W tak sprzyjających okolicznościach muzyka pisała się sama.
Po kolacji w miłym gronie, po dwóch, czy może i trzech lampkach czerwonego wina w bardzo błogim nastroju zajrzałem do koperty i kiedy przeczytałem pierwsze słowa "białym latawcem dzień wypłynął", wiedziałem, że piosenka "napisze się sama" – czytamy na stronie bibliotekapiosenki.pl.
Piosenka sprawdziła się w boju
Mimo wątpliwości co do nowego dzieła Jan Wojdak postanowił włączyć piosenkę do repertuaru koncertowego zespołu. Odbiór utworu był jednak znakomity i tym samym Wawele zyskali kolejny ponadczasowy szlagier.
Trzeba było sprawdzić piosenkę "w boju". Po powrocie do Krakowa i po kilku próbach z chłopakami z zespołu zdecydowaliśmy włączyć piosenkę do programu koncertów. Od razu mówię, nie sądziłem, że to będzie przebój, ale oto nastąpiło coś takiego, że publiczność, nie dość, że burzliwie przyjmowała ten nieznany przecież, bo nienadawany w radio, niewydany na płycie utwór, ale domagała się bisów. No to był już wyraźny znak – czytamy dalej.
Wawele w latach 1978–1980 przewodziły plebiscytom przebojów Lata z Radiem i Interstudia. Wykorzystali ten czas na lansowanie kolejnych piosenek, wśród których znalazł się także ten hit lat 70.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!