Tak powstał hit lat 70. Wszystko zaczęło się w Świnoujściu
Dziś trudno uwierzyć, że Zbigniew Wodecki, jeden z ważniejszych wokalistów z okresu PRL, początkowo nie zamierzał stanąć przed mikrofonem. Jednak wszystko zmieniło się, kiedy w latach 70. talent młodego skrzypka z Krakowa dostrzegł reżyser Andrzej Wasylewski. Przypadkowe spotkanie zapoczątkowało nie tylko karierę Wodeckiego, ale również powstanie szlagieru "Zacznij od Bacha". "Rozłożyłem nuty, dyrygent pyta mnie o tempo, nabiłem rytm i... jak to wszystko nie gruchnęło, nie zabrzmiało", opowiadał piosenkarz przed laty.
- Zbigniew Wodecki koncertował z Ewę Demarczyk, zespołami Czarne Perły i Anawa.
- Rozpoczął solową karierę na początku lat 70., oddając w ręce słuchaczy singiel "Zacznij od Bacha".
- Zaskakujące, w jakich okolicznościach powstał pogodny szlagier z czasów PRL.
Zbigniew Wodecki, jeszcze jako dwudziestojednoletni skrzypek i trębacz z Krakowa, zdał egzamin do Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. W tym samym okresie, w 1971 r., przygotowywał się do, wydawałoby się, jednej z ważniejszych ról, jaką przyszło mu pełnić. Lada moment miał zostać ojcem. Dlatego latem dorabiał sobie w Świnoujściu, śpiewając amerykańskie, słodkie standardy Deana Martina czy też Nat King Cole’a.
Rozwiąż quiz o szlagierach sprzed lat. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Szlagiery sprzed lat. Przy 5. pytaniu wzruszenie murowane!
Jak Zbigniew Wodecki stał się "gwiazdą wakacji"? Nieznana historia hitu lat 70.
Charyzmatyczny wokalista śpiewał do późnych godzin, a grono stałych bywalców "Parkowej" stale się powiększało. Pewnego razu do knajpy zawitał reżyser Andrzej Wasylewski, miłośnik jazzu i autor programów "Wieczór bez gwiazdy". "Musisz wystąpić u mnie w programie", zaproponował filmowiec, który prędko dostrzegł potencjał muzyka. Po upływie kilku miesięcy Zbigniew Wodecki odebrał telefon, a ze słuchawki usłyszał słowa: "mamy termin, nagrywamy program".
Jednak w tamtym momencie Zbigniew Wodecki nie zamierzał zostawać wokalistą. "Tak naprawdę", opowiadał "jestem z wykształcenia skrzypkiem, po ojcu trochę trębaczem, i choć śpiewałem nawet duet z Ewą Demarczyk, to nie byłem piosenkarzem". Koniec końców, udało się dopracować repertuar i nagrać program.
Zobaczył go ktoś z Warszawy, a dokładnie tym kimś był dyrektor pierwszego programu radia Andrzej Stankiewicz, namówił Piotrka Figla, a ten z Wojtkiem Mannem napisali mi piosenkę znaną jako "Muszelka". Nagrałem to na lato 1972 r. i stałem się gwiazdą wakacji – dodał, cytowany przez Bibliotekę Piosenki.
Tak Wodecki oczarował Polskę. Kulisy powstania jednego z hitów PRL
I choć Zbigniew Wodecki stał się "gwiazdą wakacji", miał na swoim koncie współprace z legendami krakowskiej sceny: Piwnicą pod Baranami, Anawą i Ewą Demarczyk. Dlatego dobór autorskiego materiału okazał się nader ważny dla muzyka. Postanowił zatem podnieść nieco poprzeczkę i skomponował pogodny utwór na pobudkę.
"Nie jestem pianistą", zaznaczył Zbigniew Wodecki, "ale w domu był instrument po ciotce, profesorce Millerowej [...] I wziąłem sobie nuty i zacząłem pisać aranże". Ukończył melodię, lecz nadal brakowało odpowiedniego, chwytliwego tekstu. Z tą sprawą zwrócił się o pomoc do Janusza Terakowskiego, poety i grafika.
Kiedy Zbigniew Wodecki miał już gotowy utwór wybrał się do Warszawy. To właśnie tam po raz pierwszy zaprezentował "Zacznij od Bacha": "Wchodzę do tej ogromnej sali, wspomina, a tam same sławy, śmietanka polskich muzyków. Giganci. Patrzą na mnie pobłażliwie, Trzaskowski przywitał się zdawkowo. »Co ja tu robię?« – Pomyślałem, może trzeba uciekać póki czas? Rozłożyłem nuty, dyrygent pyta mnie o tempo, nabiłem rytm i... jak to wszystko nie gruchnęło, nie zabrzmiało. Przecież pierwszy raz usłyszałem to, co zapisałem w nutach".
I ten Trzaskowski tak dyryguje, a ja widzę, że już zupełnie inaczej na mnie patrzy. Udaję, że spoko, że tak właśnie ma być, a tu serce we mnie łomocze ze wzruszenia i radości. Poczułem, że jestem koleś. Przeszliśmy z Andrzejem Trzaskowskim na "ty" i tak w ciągu paru minut z zastraszonego dwudziestoczterolatka, który pierwszy raz przyjechał z Krakowa do Warszawy zmieniłem się kompozytora, który coś potrafi. Poza tym, zawsze dobrze jest się podeprzeć na początku drogi mocnym nazwiskiem. A Bach, to jest bardzo mocne nazwisko – opowiadał Zbigniew Wodecki w cytowanym wywiadzie.
Teledysk do "Zacznij od Bacha" możecie zobaczyć tutaj:
Źródła: RadioPogoda.pl, Bibliotekapiosenki.pl, Wikipedia.org