Oto ukochana Dzinia z "Sanatorium miłości". Tak się poznali!
"Sanatorium miłości" to nie bez powodu jeden z najpopularniejszych programów Telewizji Polskiej. "Królem turnusu" ostatniej edycji został uwielbiany przez widzów pan Zdzisław. W rozmowie z Radiem Pogoda zwierzył się, w jaki sposób poznał swoją wybrankę.
- "Sanatorium miłości" to uwielbiany przez tysiące Polaków reality show.
- "Królem turnusu" ostatniej edycji hitu Telewizji Polskiej został pan Zdzisław.
- W wywiadzie dla Radia Pogoda opowiedział, jak poznał swoją szczęśliwą wybrankę.
"Sanatorium miłości" miał swoją premierę w Telewizji Polskiej 20 stycznia 2019 roku. Zgodnie z zasadami programu, bierze w nim udział 12 osób, po 6 pań i 6 panów. Liczą sobie powyżej 60 lat i przez trzy tygodnie biorą wspólnie udział w różnych przygotowanych przez produkcję aktywnościach. W trakcie zabawy i wykonywania rozmaitych zadań mają okazję lepiej się poznać, a często nawet – zakochać!
Rozwiąż quiz o telewizyjnych hitach PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Telewizyjne hity PRL. 15/20 kultowych programów to mus!
Kim jest pan Zdzisław z "Sanatorium miłości"?
"Królem turnusu", czyli zwycięzcą ostatniej edycji "Sanatorium miłości", był Zdzisław Obst, wśród widzów i uczestników programu znany bardziej jako "Dzinio". Chociaż panu Zdzisławowi nie udało się odnaleźć "tej jedynej" w programie TVP, los uśmiechnął się do niego i obecnie cieszy się szczęściem w nowym związku.
Sam pan Zdzisław pochodzi z Poznania, jednak większość dorosłego życia przyszło mu spędzić w nadmorskim Gryfinie. Obecnie przebywa na emeryturze, wcześniej pracował jako kierownik produkcji w sklepie meblowym. Przez wiele lat zawodowo uprawiał sport, a dokładniej – tenis stołowy. Dziś, z uwagi na wiek, ogranicza się do hobbistycznego grania. To także pasjonat wędkarstwa i zbierania grzybów.
Jak Dzinio poznał swoją ukochaną?
Pan Zdzisław zwierzył się w wywiadzie dla Radia Pogoda, w jakich dokładnie okolicznościach poznał swoją obecną wybrankę, panią Wiesię. Jak "Dzinio" wyjawił z rozbrajającą szczerością, pierwszy zwrócił uwagę na przyszłą ukochaną, a miało to miejsce w trakcie dancingów w sanatorium w Ciechocinku. Początkowo wahał się, czy zagadać, ponieważ sądził, że jest mężatką.
Szczęśliwie dla "Dzinia" okazało się, że pani Wiesia jest stanu wolnego, a mężczyzna, z którym ją widuje, to tylko inny "absztyfikant". Aby zwrócić na siebie uwagę i dać do zrozumienia, że mu się podoba, pan Zdzisław podszedł do upatrzonej damy i... oświadczył, że obecny towarzysz w ogóle się do niej nie umywa!
Powiedziałem: "Ten facet tobie do pięt nie sięga" i poszedłem. I to zadecydowało, że w następnym dniu już burza była, tak zaskoczyłem kobietę. I tak się zaczęło, ja praktycznie... Razem spędziliśmy całe sanatorium w Ciechocinku, wspólnie – opowiadał "Dzinio" w rozmowie z Radiem Pogoda.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!