Radośnie śpiewała, że "to nie grzech". Hitem lat 60. rozkochała Polaków
Katarzyna Sobczyk, dziewczęca, radosna i pogodna ikona lat 60., wylansowała młodzieżowy szlagier ówczesnej dekady. Autorzy utworu poszukiwali przede wszystkim "kogoś popularnego". W poniższym artykule odsłaniamy kulisy powstania piosenki "To nie grzech".
- Katarzyna Sobczyk urodziła się 21 lutego 1945. Zmarła 28 lipca w 2010 roku.
- Rozsławiła piosenkę pt. "To nie grzech".
- Poniżej przedstawiamy historię powstania hitu lat 60.
Katarzyna Sobczyk, a właściwie Kazimiera Sobczyk-Sawicka, przyszła na świat 21 lutego 1945 roku w Tyczynie. Niespełna dwie dekady później, zaledwie jako szesnastoletnia wokalistka grupy Biało-Zieloni, zadebiutowała przed szeroką publicznością. Z czasem adeptka muzyki zaczęła koncertować z chórem Collegium Musicum po całym kraju, a także za jego granicami. Rozpoczęła karierę solową od cyklicznych występów z gitarą, aż w pierwszej połowie lat 60. XX w. wstąpiła w szeregi zespołu Czerwono-Czarni.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz PRL. Czyj to hit? Młodzież odpadnie już na 3. pytaniu!
Jak się okazuje, historia tej niezapomnianej współpracy rozpoczęła nowy etap w historii rodzimej kultury, której efektem stał się ponadczasowy przebój, który nosił tytuł "To nie grzech".
Katarzyna Sobczyk lansowała młodzieżowe przeboje
W jaki sposób Katarzyna Sobczyk zwróciła na siebie uwagę członków zespołu Czerwono-Czarni? Należy przypomnieć, że gwiazda na początku lat 60. uchodziła już za jedną z najsłynniejszych piosenkarek w erze bigbitu.
Za pośrednictwem Cyfrowej Biblioteki Piosenki Polskiej dowiadujemy się, że piosenka zatytułowana "To nie grzech" "pasowała jak ulał" do pogodnej i dziewczęcej wokalistki, która zdołała zaskarbić sobie sympatię młodzieży dzięki rytmicznym numerom, takim jak "O mnie się nie martw" czy też "Nie bądź taki Szybki Bill".
Piosenka "To nie grzech" światło dzienne ujrzała w 1965 roku. Za warstwę tekstową odpowiadał Andrzej Kudelski, natomiast za muzyczną Krzysztof Sadowski. Drugi z nich zasłynął jako uznany kompozytor jazzowy. Jak podaje cytowane źródło, muzyczne światy Czerwono-Czarnych i rasowego jazzmana były odległe.
Choć skutecznie połączył je Roman Waschko, czołowy propagator rock'n'rolla w naszym kraju. Swego czasu odwiedził warszawską restaurację "Kongresowa", gdzie również pojawili się członkowie słynnej formacji. Roman Waschko postanowił zatelefonować do Krzysztofa Sadowskiego.
Prosi, błaga niemalże, żebym natychmiast przyjechał do "Kongresowej" na próbę, bowiem Czerwono-Czarni poszukują pianisty. Od dziś. Oczywiście, wzbraniałem się, jak mogłem, choć trudno mi było odmawiać Waschce. Ten jednak przekonywał, że oni w większości grają bluesy, a ja jako jazzman nie powinienem "brzydzić się" tym gatunkiem i że z pewnością dam sobie radę. [...] Tego samego wieczoru zostałem członkiem Czerwono-Czarnych. Pamiętam tylko, że musiałam grać... cicho, bowiem fortepian zagłuszał inne instrumenty — wspominał Sadowski (za: BibliotekaPiosenki.pl).
Tym gwiazda lat 60. oczarowała kompozytora
Z czasem Czerwono-Czarni zdecydowali się na radykalną zmianę swojego repertuaru, odchodząc od zagranicznych szlagierów na rzecz polskich klasyków. W składzie zaczęły pojawiać się wokalistki – Karin Stanek i Kasia Sobczyk, a formacja stawała się coraz bardziej popularna.
Dowodem na był radiowy cykl pod tytułem "Piosenki od ręki". Właśnie za sprawą dźwiękowej audycji zrodził się pomysł na hit lat 60. "Usiadłem do fortepianu i chyba w ciągu nie więcej niż trzech minut napisałem melodię. [...] W każdym razie Andrzej Kudelski mówi, że to jest materiał na szlagier, że szkoda tego na jednorazowe odtworzenie w radio i żeby to nagrał ktoś popularny" - czytamy na wspomnianej wcześniej stronie. W ten oto sposób utwór został powierzony Katarzynie Sobczyk.
Poniżej możecie wysłuchać piosenki "To nie grzech":
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!