Ikona PRL zdradziła to po latach. "Była przy nim, gdy wyjeżdżałam"
Halina Frąckowiak zdobyła się na szczególne wyznanie. Gwiazda polskiej estrady opowiedziała o relacjach, jakie łączyły ją z mamą. Okazało się, że Frąckowiak w pewnym sensie zawdzięcza rodzicielce nawet karierę muzyczną!
- Halina Frąckowiak jest jedną z najbardziej znanych polskich piosenkarek.
- Ikona PRL otworzyła się na temat relacji ze swoją mamą.
- Okazuje się, że bez niej Frąckowiak nigdy nie stanęłaby na scenie.
Halina Frąckowiak to jedna z ikon PRL i zarazem najbardziej znanych polskich piosenkarek swojego pokolenia. Na koncie ma m.in. takie ponadczasowe hity, jak "Papierowy księżyc", "Serca gwiazd", "Mały elf" czy – "Napisz proszę".
Rozwiąż quiz o największych pięknościach polskiego kina. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe piękności polskiego kina. Mistrz odgadnie 16/20!
Tak Halina Frąckowiak zapamiętała mamę
Sama Halina Frąckowiak udzieliła wywiadu "Vivie!", w którym zwierzyła się, że miała szczególną relację ze swoją mamą. Piosenkarka zachwalała charakter rodzicielki, będącej, zgodnie z relacją córki, zarazem silną psychicznie oraz bardzo łagodną i troskliwą.
Miałam bardzo silną mamę. Była cudowna: dobra, prostolinijna, naturalna, kochająca. To ona dawała nam ciepło – relacjonowała Halina Frąckowiak w "Vivie!".
To jej ikona PRL zawdzięcza talent
To nie był koniec rewelacji, jakie miała do przekazania Halina Frąckowiak. Piosenkarka wyjawiła w tym samym wywiadzie, że właśnie po swojej mamie odziedziczyła talent wokalny! Kiedy na świat przyszedł syn Frąckowiak o imieniu Filip, rodzicielka gwiazdy gładko weszła w rolę dobrej babci. Aby wesprzeć córkę w opiece nad maluchem oraz godzeniu kariery z macierzyństwem, zaoferowała, że się wprowadzi.
Mama również pięknie śpiewała. Kiedy sama śpiewam, czasami słyszę jej głos. Na pewno po niej mam pokorę. I ogromną pogodę ducha. Kiedy urodził się mój syn, mama przeprowadziła się do nas. Była przy nim, gdy ja wyjeżdżałam na koncerty. Była cudowną babcią – opowiadała Frąckowiak ("Viva!").
Z biegiem lat Halina Frąckowiak zaczęła dostrzegać, że staje się coraz bardziej podobna do mamy. Zaczyna nawet poranki od spojrzenia w lustro i oceny, ile je łączy.
Rano wstaję, patrzę do lustra i widzę, że staję się coraz bardziej podobna do mamy. Mówię: "Dzień dobry, mamusiu". To jest moje powitanie dnia – zwierzyła się Halina Frąckowiak w "Vivie!".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!