Hit lat 70. znała cała Polska. Zaczęło się od jednego telefonu
Zbigniew Wodecki dał Polakom naprawdę wiele. Legendarny artysta wylansował niezapomniane przeboje, które do dziś potrafi nucić cały kraj. W latach 70. miał za sobą duży sukces, dzięki któremu dał się lepiej poznać słuchaczom. W pewnym momencie otrzymał niespodziewany telefon. Jak się okazało, był on przyczynkiem do kolejnego wielkiego przeboju.
- Zbigniew Wodecki to niepodważalna legenda polskiej muzyki.
- Artysta dał Polakom wiele ponadczasowych przebojów.
- Jego hit lat 70. zawładnął sercami słuchaczy.
Zbigniew Wodecki urodził się 6 maja 1950 roku. Minęło więc 75 lat od dnia, gdy na świat przyszedł artysta absolutnie wybitny. Kompozytor, aranżer, multiinstrumentalista, piosenkarz i osoba wielu talentów. Niezapomniany człowiek orkiestra na przestrzeni dekad stworzył liczne przeboje, które pamiętamy po dziś dzień. Każdy z nich zasługuje, by poświęcić mu stosowną uwagę. Tym razem jednak przytoczymy historię powstania wyśmienitego hitu lat 70.
Rozwiąż quiz o Zbigniewie Wodeckim. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz o Zbigniewie Wodeckim. Masz świetną pamięć, jeśli zgarniesz 75 procent!
W tamtym okresie Zbigniew Wodecki był po wydaniu "Zacznij od Bacha". Piosenka spowodowała, że o artyście usłyszał cały kraj. Skromny chłopak z Krakowa już wtedy miał zadatki na stanie się ikoną polskiej muzyki. Zauważyła to wówczas także jedna z redaktorek Polskiego Radia. Nie chcą stracić tak obiecującego artysty, zadzwoniła do niego z prośbą o kolejne piosenki. Problem był jednak w tym, że muzyk nie miał żadnego gotowego utworu.
Zbigniew Wodecki to ikona muzyki. Tak stworzył hit lat 70.
Mimo wszystko, Zbigniew Wodecki zdecydował się napisać utwór. Nie miał wprawdzie dużego doświadczenia w tworzeniu tekstów piosenek, bo przecież za jego pierwszym hitem stał poeta Janusz Terkowski. Artysta poszedł jednak w podobnym kierunku. Wziął zakorzeniony w kulturze symbol-postać i wychodząc od tego ułożył wersy. Tym razem postawił nie na słynnego kompozytora, a Izoldę, znaną z oczywiście z celtyckiej legendy.
Tak powstała właśnie "Izolda". Choć piosenka opowiadała o miłości czy rozstaniu, to nie miała zbyt wiele wspólnego z dziejami legendarnych bohaterów. To jednak nie stanowiło żadnej przeszkody. Zbigniew Wodecki stworzył utwór, który stał się hitem lat 70. Polacy wprost pokochali zarówno sam przebój, jak i skromnego kompozytora obdarzonego olbrzymią wrażliwością.
Ja, jak dawałem komuś do napisania tekst, i miałem do niego zaufanie to już w ten tekst nie ingerowałem. Uważałem, że każdy jest odpowiedzialny za swoją pracę, firmuje ją swoim nazwiskiem i jeśli Terakowski, weźmy, napisał dobry tekst, to mówiono "Terakowski napisał dobry tekst", a jak zły to mówiono "Terakowski napisał marny tekst". Wydawało mi się, że ja powinienem po prostu napisać jak najlepszą muzykę i do tego przywiązywałem większą wagę. Później mi się to zmieniło, ale na szczęście, jeśli chodzi o “Izoldę”, nie ma się czego wstydzić. Mało tego, byłem przekonany, że powstał udany utwór – czytamy słowa artysty w Cyfrowej Bibliotece Polskiej Piosenki.
Zbigniew Wodecki z "Izoldą" i "Zacznij od Bacha" wystąpił na Festiwalu Interwizji w Sopocie w 1978 roku. Otrzymał wówczas Nagrodę Dziennikarzy. Zdobył także sympatię Macieja Szczepańskiego, szefa Radiokomitetu. Ten z kolei zatrudnił artystę w telewizji.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!