Hit lat 60. do dziś szokuje. Tak chcieli nadgonić Zachód
Trubadurzy, czyli jedna z najbardziej znanych polskich supergrup bigbeatowych, powstała wraz z początkiem lat 60. XX w. Tuż po zdobyciu lokalnej popularności, zaczęła lansować przebój za przebojem. Między innymi mowa o rock'n'rollowym hicie, który opisywał Noc Kupały. Okazuje się, że numer "Ej, Sobótka, Sobótka" bazuje na prawdziwych wspomnieniach. Oto historia szlagieru.
- Trubadurzy stali się symbolem bigbeatu w naszym kraju.
- "Ej, Sobótka, Sobótka" zdobyła nagrodę w Opolu.
- Hit lat 60. miał wpisywać się w doświadczenia Dzieci Kwiatów.
Zespół Trubadurzy założono we wczesnych latach 60. XX w. Supergrupa bigbeatowa z Krzysztofem Krawczykiem została powołana dzięki staraniom Sławomira Kowalewskiego. Oryginalny skład zasilali również Jerzy Krzemiński, Bogdan Borkowski czy też Marian Lichtman.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Piosenki z filmów i seriali PRL. 18/20 tylko dla ekspertów!
Trubadurzy napisali historię polskiego bigbeatu
Po kilkumiesięcznej przerwie i drobnych przetasowaniach personalnych, do muzyków dołączył nowy lider, a także kierownik kapeli – Ryszard Poznakowski. Warto przypomnieć, że wczesny repertuar Trubadurów reprezentował stylistykę, która łączyła nieco mocniejsze brzmienie z muzyką ludową. Na powyższej fuzji oparto m.in. piosenkę "Ej, Sobótka, Sobótka".
Trubadurzy w drugiej połowie lat 60. ubiegłego stulecia błyskawicznie zdobyli ogólnopolską rozpoznawalność. W tym czasie brylowali podczas najważniejszych wydarzeń muzycznych w Polsce, wystąpili m.in. na festiwalach w Kołobrzegu, Sopocie czy też Zielonej Górze. W 1969 roku, w trakcie VII Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu rozbrzmiewały nieśmiertelne przeboje, takie jak "Tak bardzo się starałem", "Dziwny jest ten świat" bądź "Biały krzyż". Każda z piosenek została nagrodzona statuetką. Co więcej, wyróżnienie zdobyła również kompozycja "Ej, Sobótka, Sobótka" z repertuaru Trubadurów.
W jakich okolicznościach powstał utwór "Ej, Sobótka, Sobótka"? Otóż hit lat 60. jest efektem współpracy kompozytora Ryszarda Poznakowskiego i autora tekstów Janusza Kondratowicza. Za pośrednictwem archiwów Cyfrowej Biblioteki Piosenki Polskiej poznajemy kulisy ponadczasowego szlagieru.
Po sukcesie piosenki „Przyjedź mamo na przysięgę” w poprzednim roku – opowiadał przed laty Poznakowski. - Trubadurzy zostali ponownie zaproszeni do Opola. Akurat nasz występ miał się odbywać 23 czerwca, a to przecież noc sobótkowych obrzędów, puszczania wianków, palenia ognisk, no i pomyślałem, żeby widzom taką niespodziankę przygotować i zaśpiewać okolicznościową piosenkę, a także, nie ukrywam, zdobyć tym pomysłem dodatkowe punkty u jurorów – relacjonował.
Historia piosenki "Ej, Sobótka, Sobótka"
Wszystko wskazuje na to, że piosenka "Ej, Sobótka, Sobótka" reprezentuje nie tylko muzykę z elementami "wschodniosłowiańskimi", ale również idealnie wpisuje się w założenia ruchu hippisowskiego. Janusza Kondratowicz, pracując nad warstwą liryczną, wrócił wspomnieniami do swoich podróży po Dolnym Śląsku. "Noc Kupały, radość, jaką niesie świadomość, że oto ta noc jest tak krótka, że szkoda czasu na spanie, trzeba się bawić, tańczyć, biesiadować" - opowiadał autor, jak podaje Biblioteka Piosenki
Wydawało nam się, że aby to zabrzmiało nowocześnie, zgodnie z tym co na świecie wtedy lansowały Dzieci Kwiaty, należałoby, zachowując w warstwie melodycznej i tekstowej utrzymać styl Trubadurów z czasów „Krajobrazów”, natomiast „pod spodem” zagrać współczesny aranż i dodać współczesne brzmienie. Stąd "hendriksowskie" brzmienie gitary, sekcja dęta, i Sławek Kowalewski „wywijający” na basie. To się bardzo podobało – mówił z kolei Ryszard Poznakowski (za: Biblioteka Piosenki).
Szlagieru pod nazwą "Ej, Sobótka, Sobótka" możecie wysłuchać poniżej:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!