W latach 60. podziwiała ją cała Polska. Dziś jej słowa łamią serce
Halina Kunicka wiele lat temu należała do grona najjaśniej błyszczących gwiazd polskiej estrady. Dziś jest postrzegana jako ikona przez fanów rodzimej muzyki. Pod kątem zawodowym może czuć się spełniona, jednak jej życie prywatne to już zupełnie inna - o wiele boleśniejsza - kwestia.
- Halina Kunicka w tym roku skończyła 87 lat.
- W niedawnym wywiadzie otworzyła się na temat relacji ze swoim synem.
- Przyznała wprost o sobie, że "wcale nie chce się budzić".
W latach 60. i latach 70. trudno było nie znać w Polsce takiego nazwiska jak Halina Kunicka. Zresztą piosenkarka była wówczas tak popularna, że pokazywała swoje umiejętności na scenach całego świata, a jej płyty rozeszły się w ponad milionie egzemplarzy.
Rozwiąż quiz o przebojach Haliny Kunickiej. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Pamiętasz przeboje Haliny Kunickiej? 16/20 to dla fana pestka!
Halina Kunicka otwarcie o samotności
Halina Kunicka stała się ikoną muzyki PRL dzięki przebojom "Niech no tylko zakwitną jabłonie", "Orkiestry dęte", "Od nocy do nocy", "Lato, lato, lato czeka" czy "To były piękne dni". Pomimo licznych sukcesów muzycznych, w prywatnym życiu doświadczyła wielu trudnych chwil.
Pierwszy raz została mężatką już jako 22-latka. Jednak jej małżeństwo z inżynierem budownictwa Stanisławem Wierzbickim przetrwało tylko siedem lat.
Niedługo później Halina Kunicka powiedziała sakramentalne "tak" dziennikarzowi i konferansjerowi Lucjanowi Kydryńskiemu. Artystka tworzyła z nim udany związek przez blisko czterdzieści lat. Niestety, w 2006 r. została wdową.
Gwiazda lat 70. gorzko nt. relacji z synem
Halina Kunicka w 1968 r. wraz z Lucjanem Kydryńskim doczekali się syna Marcina. Marcin Kydryński wiele lat później sam stał się znanym dziennikarzem, kompozytorem, podróżnikiem i fotografem. Od 1998 r. jego żoną jest Anna Maria Jopek, z którą ma dwóch synów.
Ze względu na swoje zajęcia Kydryński często wyjeżdża za granicę. Halina Kunicka w niedawnej rozmowie z "Dzień dobry TVN" przyznała, że chociaż syn "przychodzi do niej często, jak tylko jest w Polsce i w Warszawie", to trudno mu nawiązać z mamą taką nić porozumienia, na jaką oboje by liczyli.
Nie bardzo tak jakoś nam się układa właściwie ta rozmowa. [...] Tak sobie myślę, jak to jest możliwe, że to jest mój syn, ktoś najbliższy mi na świecie, bo teraz nie mam już nikogo bliższego - oznajmiła gorzko słynna wokalistka.
Potem Halina Kunicka wyjawiła Dorocie Wellman z wielkim smutkiem, że pomimo "cudownych" wnuków i przyjaciółek, których "jest już niestety coraz mniej", samotność ją "poraża i nie pozwala żyć z radością".
Czasami się zdarza tak, że budzę się rano i myślę sobie […]"Po co ja się znów obudziłam? Ja wcale nie chcę się budzić". Ale może - a nawet na pewno - jednak jest to sprawa wieku, a poza tym sprawa samotności. To jest powód jedyny, najważniejszy, samotność - tłumaczyła.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!