advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Gwiazda lat 70. wraca na salony. "To wstydliwe"

3 min. czytania
07.11.2025 10:03
Zareaguj Reakcja

Ewa Szykulska nie mogła zapisać ostatnich lat do udanych. Przeciwnie. Doświadczyła niezwykle trudnych chwil w sferze prywatnej. Teraz jednak niezłomna gwiazda zaliczyła jedno z nielicznych od dłuższego czasu wyjść publicznych i podczas premiery filmu "Uwierz w Mikołaja 2" podzieliła się szczerymi refleksjami nt. życia.

Gwiazda lat 70. wraca na salony. Ostatnimi czasy Ewa Szykulska wiele przeszła. "To wstydliwe"
fot. Pawel Wodzynski / East News
  • Ewa Szykulska przybyła ostatnio na premierę filmu "Uwierz w Mikołaja 2", w którym też wystąpiła.
  • Praca okazała się dla aktorki jedną z odskoczni od samotności w życiu prywatnym.
  • Gwiazda bowiem w ciągu ostatnich kilku lat musiała pożegnać bliskie sobie osoby. Sama też walczyła o powrót do zdrowia.

Ewa Szykulska od dekad jest świetnie znana Polakom choćby z takich produkcji jak "Hydrozagadka", "Samochodzik i templariusze", "Vabank", "Dziewczyny do wzięcia", "Jan Serce", "Kariera Nikodema Dyzmy", "Lokatorzy" czy "Sąsiedzi". Była też oczywiście słynną "Prześliczną wiolonczelistką".

Rozwiąż quiz o najpiękniejszych aktorkach PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Rozpoznaj najpiękniejsze aktorki PRL-u. Zdobędziesz chociaż 60 proc. punktów?

1/20 Na zdjęciu widzimy jedną z najbardziej uwielbianych aktorek w okresie PRL. Jak się nazywa?

Ostatnio 76-letnia aktorka zagrała w świątecznej komedii "Uwierz w Mikołaja 2". Pojawiła się ponadto na czerwonym dywanie przy okazji premiery tegoż filmu, która miała miejsce w środę 5 listopada.

Ewa Szykulska bardzo szczerze o utracie męża i siostry

Ewa Szykulska w ostatnich latach dopisała do swojej filmografii sporo (acz przeważnie mniejszych) ról, ale na publiczne wyjścia pozwala sobie rzadko. Prywatnie bowiem ma za sobą bardzo trudny czas, a praca była dla niej pewną odskocznią od wielkiego smutku.

Redakcja poleca

Pod koniec 2021 r. zmarł jej mąż Zbigniew Parnej, z którym dzieliła życie przez 44 lata. W "Co za tydzień" gwiazda zdradziła:

W czwartek, 23 grudnia wyjechaliśmy wspólnie na spacer z naszym psem. Mąż kupił mi kwiaty na zbliżające się imieniny. W Wigilię miał bardzo rozległy zawał, to nie były sprawy covidowe. Zmarł przed świtem w Boże Narodzenie. Serduszko usnęło.

Potem Ewa Szykulska musiała pożegnać swoją siostrę, z którą była mocno związana. Na łamach "Twojego stylu" przyznała ze smutkiem, że "los ostatnio pogrywa z nią nie fair". Z kolei w wywiadzie dla Gazeta.pl wspominała:

Opiekowałam się swoją fantastyczną siostrą czy równie fantastycznym mężem. Wiedziałam, po co wstaję z łóżka, chciało mi się. Jak zostałam sama, bo tak się zdarzyło - nie mnie jednej - nie użalam się nad sobą, ale zmieniło się moje patrzenie na świat.

Tymczasem dwa lata temu aktorka sama doświadczyła dużych kłopotów zdrowotnych. Dwa razy operowano jej krtań, a potem była zmuszona przemodelować swój styl życia na bardziej zdrowy - tak rzuciła nałóg nikotynowy. Serwisowi gazeta.pl opowiadała:

Noszę w sobie dojrzałość i niedojrzałość. Jestem starczym analogiem, a to wstydliwe. Kiedyś korzystałam z pomocy męża, teraz przyjaciół (...). Nie jestem w stanie już tak bezwarunkowo kochać świata, bo mnie odtrącił. A może wystawił na próbę, zabierając mi bliskich.
Redakcja poleca

Ewa Szykulska nie kryła, że ma "mniej energii i ładnego patrzenia na świat", ale "więcej samotności". Pomimo tego zastrzegła, że "kocha życie pomimo wszystkich traum, które ją otaczają". Dodała, że "takie psikusy" od losu "zdarzają się każdemu".

Gwiazda lat 70. zaskoczyła na salonach

Podczas niedawnej premiery "Uwierz w Mikołaja 2" Ewa Szykulska nadała - nomen omen – szyku i błyszczała na czerwonym dywanie w warszawskim kinie Helios w czarnym garniturze z piórami i niebieską torebką przewieszoną przez ramię.

Złotej Scenie powiedziała, że lubi w ten sposób "przełamywać stereotypy i żeby style się mieszały".

Redakcja poleca

W tej samej rozmowie Ewa Szykulska nawiązała do faktu, że podczas jednego ze swoich nielicznych wyjść publicznych w ostatnich miesiącach spotkała koleżanki i kolegów po fachu - Martę Lipińską, Teresę Lipowską czy Dorotę Stalińską.

To jest wspaniałe, że znam je kilkadziesiąt lat i poznajemy się, uśmiechamy do siebie, wspólnie wypijemy espresso. Jest cudownie, ale na planie potrafiłyśmy sobie dopiec, ale nie tak złośliwie. Mamy nadal poczucie humoru - tłumaczyła.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!