COVID: przeciwciała u zaszczepionych z czasem się wzmacniają, ale jest pewien haczyk – uważają naukowcy

3 min. czytania
17.02.2022 11:04
Zareaguj Reakcja
Przeciwciała po szczepieniu na COVID z czasem stają się coraz mocniejsze. Dowiedz się więcej o najnowszym badaniu amerykańskich naukowców.
|
fot. COVID: przeciwciała u zaszczepionych z czasem się wzmacniają, ale tylko wobec oryginalnego szczepu koronawirusa Wikimedia Commons

Przeciwciała po szczepieniu na COVID z czasem stają się coraz mocniejsze. Jednak dotyczy to oryginalnego szczepu koronawirusa. Dowiedz się więcej o najnowszym badaniu amerykańskich naukowców.

Przeciwciała a nowe mutacje wirusa

Jak dowodzą naukowcy z Uniwersytetu Medycznego Waszyngtona w St. Louis, przeciwciała przeciwko SARS-CoV-2 u osób zaszczepionych preparatem Pfizera rosną bardziej efektywnie przez miesiące po zaszczepieniu. Jak dotąd z rozmaitych badań wynikało, że sam poziom przeciwciał spada w ciągu kilku miesięcy po szczepieniu. Wyniki najnowszego badania opublikowano we wtorek w prestiżowym piśmie „Nature”.

Mniej przeciwciał, ale lepszej jakości?

Z najnowszej analizy wynika, że te przeciwciała, które pozostały w organizmie, stają się silniejsze i bardziej precyzyjnie uderzają w wirusa. To oznacza, że nawet przy niskim poziomie przeciwciał są one w stanie zapewnić zaszczepionej osobie pewien poziom odporności przeciwko oryginalnemu szczepowi wirusa – twierdzą badacze.

„Jeśli wirus się nie zmieni, to większość osób, które otrzymały dwie dawki tej szczepionki, pozostaną w dobrej formie – zapewnia prof. Ali Ellebedy z Uniwersytetu Medycznego Waszyngtona.

Jednak, niestety to może nie wystarczać, ponieważ kluczową kwestią jest ewolucja, jaką przechodzi wirus:

„Problem w tym, że wirus cały czas ewoluuje i produkuje nowe warianty. I podczas gdy przeciwciała coraz lepiej radzą sobie z rozpoznawaniem oryginalnego szczepu, to niestety, ich cel wciąż się zmienia” - dodaje naukowiec.

Jak wyglądało badanie

Amerykańscy naukowcy przeanalizowali próbki krwi od 42 ludzi oraz próbki pobrane z węzłów chłonnych od 15 osób. Zebrano je zanim jeszcze uczestnicy eksperymentu otrzymali pierwszą dawkę szczepionki na COVID-19 firmy Pfizer-BioNTech. Następnie pobierano od nich próbki 3, 4, 5, 7, 15, i 29 tygodni po przyjęciu szczepionki. Oprócz tego od 11 osób pobrano próbki szpiku kostnego 29 i 40 tygodni po tym, jak ci pacjenci przyjęli pierwszą dawkę szczepionki. Od ośmiorga osób pobrano wszystkie trzy rodzaje próbek. Owe osoby nie zakaziły się koronawirusem, więc ich przeciwciała powstały tylko dzięki szczepionce.

Okazało się, że po sześciu miesiącach od przyjęcia szczepionki jakość przeciwciał się poprawiła. Zaraz po szczepieniu zaledwie 20% przeciwciał związało się z białkiem z wirusa, podczas gdy pół roku później było to już niemal 80% przeciwciał – wynika z publikacji.

„Jeśli przyglądamy się przeciwciałom, to ich liczba nie powinna być jedynym czynnikiem oceny. Po sześciu miesiącach przeciwciał może być mniej, ale ich jakość jest znacznie lepsza. To udoskonalenie odpowiedzi immunologicznej zachodzi naturalnie: otrzymujesz zastrzyk, być może twoje ramię boli przez dzień, a potem o tym zapominasz. Jednak sześć miesięcy później centra zarodkowe w dalszym ciągu pracują a przseciwciała stają się coraz lepsze” - przekonuje prof. Ellebedy.

Przeciwciała a nowe mutacje wirusa

Niestety, naukowiec zwraca też uwagę, że jakość przeciwciał mierzona jest w oparciu o oryginalny szczep wirusa, który wykorzystuje się do stworzenia szczepionki:

„Wszystko ulega zmianie kiedy pojawiają się nowe warianty wirusa. Trzeba [wówczas] na nowo „wytrenować” system odpornościowy. Przypomina to aktualizację oprogramowania antywirusowego tak, żeby wykrywało nowe wirusy komputerowe, które wciąż się pojawiają. Nie oznacza to, że stare oprogramowanie jest złe, tylko że nie może wykrywać wszystkich nowych złośliwych programów, które może spotkać” - wyjaśnił prof. Ali Ellebedy.

Czytaj też:

    Przeciwciała na urodziny od mamy