Wierzył, że jest "największym poetą świata". Pochłonęła go ciemność
Ikona. Buntownik. Poeta. Artysta. Podobno “najlepszy poeta świata”. Człowiek o wyjątkowej wrażliwości i ogromnym ego. Życie sprawiało mu cierpienie, a ukojenia szukał w poezji. Oto Edward Stachura, jeden z najwybitniejszych polskich poetów. Prezentujemy historię życia artysty.
- Edward Stachura był uważany za jednego z najwybitniejszych polskich poetów.
- Artysta zmagał się z manią wielkości.
- Pod koniec życia zdiagnozowano u niego dwie poważne choroby.
“Umieram / za winy moje i niewinność moją / za brak, który czuję każdą cząstką ciała i każdą cząstką duszy / bo nawet obłęd nie został mi zaoszczędzony / bo wszystko mnie boli straszliwie / bo duszę się w tej klatce / bo samotna jest dusza moja aż do śmierci / bo kończy się w porę ostatni papier i już tylko krok i niech” - pisał Edward Stachura w wierszu “List do Pozostałych”, swoim ostatnim utworze. Przedstawiamy historię ikony polskiej poezji.
Rozwiąż quiz o polskich poetach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Najwięksi polscy poeci. Tylko mistrz zdobędzie 17/20!
Edward Stachura. Konflikt za konfliktem
Edward Stachura urodził się 18 sierpnia 1937 roku we Francji, a dokładniej w Charvieu gdzie spędził pierwsze 11 lat życia. Życie w Prowansji odcisnęło na nim ogromne piętno, co w latach nastoletnich ukaże się w jego rysunkach, a następnie, poezji.
Rodzina postrzegała go jako “dziwaka” i “odmieńca”. "Ja sobie nieraz zadawałem pytanie: czy on jest normalny?" – miał powiedzieć jeden z jego braci, cytowany w rozmowie z Buchowskim (za Gazetą Wyborczą).
Już jako dziecko rządził nim silny konflikt wewnętrzny, który z biegiem lat tylko przybierał na sile. Nie pomógł też głośny spór poety z ojcem, który zaczął się już podczas jego nauki w liceum. Miał ku temu powody.
Stanisław Stachura pił i bił. Młody poeta uciekał w sztukę. Chciał być malarzem, jednak nie dostał się ani na Akademię Sztuk Pięknych w Gdańsku, ani na Wydział Sztuk Plastycznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Studia podjął dopiero w 1957 roku. Wybór padł na romanistykę na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Naukę skończył jako 28-latek. W tym samym czasie zaczął swój romans z poezją i prozą.
W 1962 roku wydał debiutancki zbiór opowiadań "Jeden dzień". Już rok później opublikował pierwszy tom poetycki. Stachura jest bardzo płodny. I głodny nowych doświadczeń. Pisze poezję, prozę, eseje, ballady, piosenki i poematy. W jego utworach przewija się on sam.
Analizując jego twórczość, można odnieść wrażenie, że “Stedów” było dwóch. Pierwszy z nich był moralistą, egzystencjalistą i filozofem, który miał w sobie ciekawość świata i nadzieję. Ten drugi był chory. Chory na duszę. Gorzkniał, gorzkniał, aż całkowicie zgorzkniał. Pochłonęła go ciemność. Tak jak Edwarda Stachurę.
Największy poeta świata? Ślub, artystyczne towarzystwo
W 1962 roku zaraz po zakończeniu studiów Edward Stachura ożenił się z Anną Zytą Bartkowską, początkującą dziennikarką i pisarką. Połączyła ich miłość do sztuki, jednak łączące ich uczucie stopniowo się wypalało.
Może to właśnie wtedy nasiliła się choroba psychiczna pisarza? Wiadomo, że obracał się w towarzystwie innych artystów. Wiadomo też, że miał wielkie ego, co potwierdza, chociażby, anegdota przytoczona przez Juliana Przybosia:
Pamiętam, jak kiedyś w kawiarni przeczytał w mojej obecności w świeżym "Przeglądzie Kulturalnym” mój wiersz “Kartka znad Adriatyku”. Był bardzo poruszony, wargi mu się nie chciały dopasować, jąkał się: “To... to... lepsze niż moje! A wie pan, że ja się uważam za największego poetę świata!” - czytamy w “Zapiskach bez daty” cytowanych przez Gazetę Wyborczą.
Rozstali się po 10 latach małżeństwa. Po rozwodzie choroba Stachury zaczęła przybierać na sile. Mania wielkości przeplatała się z coraz częstszymi epizodami depresyjnymi. W 1973 roku podjął pierwszą próbę samobójczą. Rzucił się pod pociąg. Przeżył, ale stracił cztery palce i mocno się poobijał.
Lekarze ustalili, że choruje psychicznie, po czym wysyłają go do szpitala psychiatrycznego. Edward Stachura się zgodził. Sam przyznał, że od miesięcy boryka się z myślami samobójczymi. Psychiatrzy zdiagnozowali zespół urojeniowo-omamowy i chorobę afektywną dwubiegunową.
Nie wytrzymuje długo i ucieka z ośrodka. Według zeznań bliskich, wyglądał, jakby czuł się znacznie lepiej. Był spokojny i opanowany. Chciał spędzać czas z rodziną. Teraz już wiadomo, że Stachura wiedział, że wkrótce odbierze sobie życie.
Znalazła go była żona. Choć nie byli razem, pozostali ze sobą w stałym kontakcie. Miała klucz do mieszkania. Weszła, bo zaniepokoił ją brak kontaktu. Edward Stachura zmarł 24 lipca 1979 roku. Miał 43 lata.
Gdzie szukać pomocy?
Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji i chcesz porozmawiać z psychologiem, poniżej znajdziesz listę numerów, pod którymi anonimowo możesz skorzystać z bezpłatnego wsparcia specjalistów.
- 116 123 - bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym, czynny całodobowo przez 7 dni w tygodniu
- 116 111 - bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży, czynny całą dobę przez 7 dni w tygodniu
- 800 108 108 - bezpłatny telefon wsparcia dla osób w żałobie i po stracie, czynny od poniedziałku do piątku w godz. 14:00-20:00
- 800 12 12 12 - bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży Rzecznika Praw Dziecka, czynny całą dobę przez 7 dni w tygodniu
- 22 635 09 54 - telefon zaufania dla osób starszych, czynny: poniedziałek-piątek 17:00-20:00, środa 14:00-16:00 (dyżur tematyczny poświęcony chorobie Alzheimera)
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!