advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Wielki polski hit lat 60. mógł utknąć w szufladzie. "Musiałam go wyszarpać"

2 min. czytania
26.09.2025 05:35
Zareaguj Reakcja

Niepozorna piosenka, której kompozytor nie traktował poważnie, stała się jednym z największych przebojów polskiej estrady. W Radiu Pogoda Irena Santor zdradziła kulisy powstania utworu "Tych lat nie odda nikt".

"Najpiękniejsze melodie Ireny Santor" w Radiu Pogoda
fot. kadr z nagrania archiwalnego/YouTube/Poznaj historię kultowej piosenki Ireny Santor, która przypadkiem stała się evergreenem. Sprawdź, jak powstał hit „Tych lat nie odda nikt”!
  • Irena Santor wyjątkowo sama poprosiła o piosenkę, chcąc wprowadzić do repertuaru coś pogodnego i pełnego energii.
  • Władysław Szpilman początkowo nie chciał jej udostępnić, uważając ją za mało znaczącą.
  • Z czasem to właśnie ta melodia zdobyła status nieśmiertelnego evergreenu.

W audycji  "Najpiękniejsze melodie Ireny Santor" w Radiu Pogoda słuchacze mieli okazję usłyszeć niezwykłą historię jednego z najważniejszych utworów w repertuarze artystki. Okazuje się, że piosenka "Tych lat nie odda nikt", bez której nie mogło obejść się żadne spotkanie z publicznością, powstała trochę wbrew intencjom jej twórcy.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Irena Jarocka czy Santor? Mistrz zgarnie 100 proc. z zamkniętymi oczami!

1/20 Piosenka "Już nie ma dzikich plaż" pochodzi z repertuaru

Na antenie prowadząca Monika Tarka wspomniała, że to właśnie przy tym utworze Irena Santor wyjątkowo sama poprosiła o piosenkę. Wokalistka przyznała, że to był rzadki przypadek, bo zazwyczaj repertuar trafiał do niej innymi drogami.

Do płyty szukaliśmy kiedyś z moim aranżerem, panem Bogdanowiczem, piosenki takiej radosnej, żywej. I prosiliśmy Władysława Szpilmana, żeby nam coś przedstawił. On nam rzeczywiście przedstawił, ale piosenkę rozlewną, cudowną, do poetyckiego tekstu. "Ja jestem twoja" – wspominała artystka.
Najpiękniejsze melodie Ireny Santor w Radiu Pogoda
Irena Santor o utworze "Tych lat nie odda nikt"
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Irena Santor była bardzo zawzięta

Jednak to nie był "ten" utwór. Irena Santor i jej aranżer naciskali na coś lżejszego, bardziej pogodnego. W końcu Szpilman sięgnął po piosenkę, którą – jak się okazało – traktował bez większego sentymentu.

W końcu przegrał nam tę piosenkę, a my powiedzieliśmy: "No i o to chodziło!". Ale podobno najpierw nie chciał jej dać, bo tam gdzieś leżała z boku. On tak nie za bardzo był z niej zadowolony i musiałam ją wyszarpać – przyznała Irena Santor.

Co ciekawe, sam kompozytor miał o niej dość swobodne zdanie. "Powiedział jeszcze: »Nie, to nie jest piosenka, którą chciałbym państwu ofiarować. Ja takie piosenki to piszę trzy dziennie«" – opowiadała.

Redakcja poleca

Najważniejszy utwór w karierze mógł utknąć w szufladzie

Z perspektywy czasu okazało się jednak, że to właśnie ten lekko potraktowany przez autora utwór stał się nieśmiertelny. Inne podobne próby Szpilmana nie zdobyły jednak takiej popularności. Prowadząca zasugerowała nawet, że sukces tkwił w interpretacji samej Ireny Santor. Wokalistka, wierna swojej skromności, próbowała odsunąć tę tezę.

To jest zasługa cudownego tekstu Winklera. Ta pierwsza zwrotka, że ach, już się wszystko skończyło. Ale w drugiej, zaraz, zaraz: wszystko jeszcze wróci. To jest bardzo piękna, pozytywna piosenka. I w muzyce, i w tekście – mówiła z uśmiechem.

Dziś "Tych lat nie odda nikt" to jeden z największych evergreenów polskiej estrady. Historia jego powstania pokazuje jednak, że nawet największe przeboje czasem rodzą się przypadkiem, a ostateczny los piosenki potrafi zaskoczyć samych twórców.

Więcej wspomnień znajdziesz w naszym nowym cyklu audycji pn. "Najpiękniejsze melodie Ireny Santor", do posłuchania   >>>TUTAJ.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!