advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Byli legendami PRL. To spotkało ich w Opolu

3 min. czytania
14.06.2025 10:29
Zareaguj Reakcja

Trubadurzy zadebiutowali na estradzie jeszcze w latach 60. Swoje pierwsze sukcesy zespół święcił w Opolu. To dzięki występom na legendarnym festiwalu skład poznała cała Polska. Jeden z członków grupy wrócił niedawno wspomnieniami do tego pamiętnego okresu. Marian Lichtman zdradził, co działo się w mieście, kiedy gasły światła reflektorów.

To działo się za kulisami festiwalu w Opolu
fot. YouTube / Kadry z występu / Opole 1968 / TVP
  • Trubadurzy byli jednym z najważniejszych polskich zespołów bigbitowych.
  • Ważnym miejscem dla rozwoju kariery składu było Opole.
  • To działo się przed laty za kulisami słynnego polskiego festiwalu.

Trubadurzy byli jednym z najsławniejszych polskich zespołów okresu PRL. Początki ich muzycznej drogi sięgają jeszcze wczesnych lat 60. To w tamtym okresie Sławomir Kowalewski oraz Krzysztof Krawczyk powołali do życia skład, z którym początkowo występowali jedynie na szkolnych akademiach. Z czasem zaczęli jednak grać na największych estradach w kraju, a ich koncerty przyciągały tłumy.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Trubadurzy, Skaldowie czy Czerwone Gitary? Tylko fani bigbitu osiągną 19/20

1/20 Zespół, który Krzysztof Krawczyk założył na początku lat 60. nazywał się:

Pierwszy duży sukces Trubadurzy osiągnęli zaledwie kilka lat po rozpoczęciu kariery. Podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w 1963 roku muzykom przyznano nagrodę za najlepszy debiut. Wkrótce później zespół zaczął regularnie pojawiać się na deskach legendarnego Amfiteatru Tysiąclecia. To tam premierowo wybrzmiewało wiele spośród jego najpopularniejszych przebojów.

To działo się za kulisami w Opolu

Nie trudno zgadnąć, że festiwal w Opolu zajmuje w sercach członków grupy Trubadurzy szczególne miejsce. Jeden z nich – Marian Lichtman – z okazji rozpoczętej dopiero co 62. edycji widowiska pojawił się na antenie TVP w programie "Pytanie na śniadanie". W czasie rozmowy z prowadzącymi magazynu perkusista słynnego zespołu powrócił wspomnieniami do lat, kiedy to stawiał na opolskiej scenie pierwsze kroki.

Zobacz także

Artysta ujawnił na wizji, że na swój pierwszy festiwal przybył spóźniony. Miał jednak ku temu ważny powód. Na świat przyszła bowiem akurat jego córka Roksana.

Oczywiście zabrałem ją ze sobą. Wszyscy czekali na pierwszą próbę w Opolu, a ja się spóźniłem. Autobus z Łodzi po prostu mi uciekł. Moja żona powiedziała: "Poczekaj! Bierzemy taksówkę". Pamiętam, ta taksówka goniła 40 km na jeden z przystanków. Oczywiście wtedy się jechało 4-5 godzin. Takie były czasy – wspominał w "Pytaniu na śniadanie" Marian Lichtman.

Plotki, spotkania i… bójki

W czasie swojej wizyty w telewizyjnym studiu Marian Lichtman nie omieszkał podzielić się z widzami wspomnieniami zza kulis opolskiego festiwalu. Jak ujawnił na antenie muzyk, zaproszeni do stolicy polskiej piosenki wykonawcy każdą wolną chwilę spędzali na spotkaniach towarzyskich w knajpie "Pająk".

Wszyscy czekali, kiedy ta próba się skończy, żeby tylko tam pójść. Wtedy nie było komórek, że mogliśmy sobie rozmawiać – opowiadał członek Trubadurów.
Pogodne lata [PODCAST]
Krakowskie anioły. Pogodne lata #07
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Pozakulisowe życie Opola było przed laty bardzo barwne. Co ciekawe, czasem we wspomnianym przez Lichtmana lokalu dochodziło nawet do awantur. – To było miejsce plotek, wszystkiego, nawet troszeczkę się pobiliśmy z jazzmanami – zdradził znany perkusista. – Potem były tak zwane mecze piłki nożnej, perkusiści kontra instrumentaliści, bo to nie są muzycy – dodał ze śmiechem.

Archiwalne nagranie z jednego z występów Trubadurów na festiwalu w Opolu można zobaczyć poniżej:

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!