Ten hit lat 70. wywołał szał. Ci pięknisie faktycznie umieli grać
19 marca 1951 roku urodził się Derek Longmuir – perkusista, który współtworzył brzmienie Bay City Rollers i był częścią globalnego fenomenu "Rollermanii". Choć jego późniejsze życie odbiegało od blasku lat 70., wkład w historię popu pozostaje niepodważalny. Z tej okazji przypominamy historię hitu lat 70.
- Derek Longmuir jako członek Bay City Rollers pomógł stworzyć charakterystyczne, lekkie i chwytliwe brzmienie.
- "Bye Bye Baby", największy hit zespołu, podbił listy przebojów w 1975 roku.
- To w nim po raz pierwszy muzycy sami zagrali na instrumentach.
19 marca 1951 roku na świat przyszedł Derek Longmuir. To nazwisko dla fanów złotej ery popu brzmi jak słodka nostalgia. Choć dziś życie 75-latka nie przypomina już tego z okresu szczytów "Rollermanii", to właśnie on współtworzył brzmienie jednego z najbardziej rozpoznawalnych boysbandów lat 70. A skoro o Bay City Rollers mowa, nie sposób nie zatrzymać się przy wielkim hicie - "Bye Bye Baby".
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Najpiękniejsze piosenki z lat 70. Miłośnik dekady zaliczy komplet
Derek Longmuir urodził się w Edynburgu i od najmłodszych lat obracał się w świecie muzyki. Jako perkusista zasilił szeregi Bay City Rollers, gdzie wraz z kolegami stworzył brzmienie, które podbiło serca nastolatków na całym świecie. Choć jego życie po latach nie było wolne od kontrowersji i trudnych momentów, to nie da się odebrać mu jednego: był częścią fenomenu, który na zawsze zapisał się w historii popkultury.
Bay City Rollers. Chłopcy, którzy zawładnęli światem
Historia Bay City Rollers to gotowy scenariusz na film: grupa chłopaków z Edynburga, tartanowe stroje i histeria fanek, porównywalna do tej, którą wywoływali The Beatles. W połowie lat 70. świat ogarnęła "Rollermania" - młodzi ludzie nosili charakterystyczne szaliki, a koncerty zespołu zamieniały się w emocjonalne widowiska. Ta muzyka była lekka, chwytliwa i pełna radości. Dokładnie taka, jakiej potrzebowała młodzież tamtych czasów.
Największym symbolem tej epoki pozostaje bez wątpienia "Bye Bye Baby". Co ciekawe, utwór nie był oryginalnie dziełem Bay City Rollers - napisali go Bob Gaudio i Bob Crewe dla The Four Seasons. Jak czytamy: "Ta piosenka jest o pożegnaniu, ale nie dlatego, że druga osoba nie jest kochana, ale dlatego, że inne zobowiązanie uniemożliwia ich związek".
Wersja Rollersów była jednak znacznie bardziej energetyczna. Znacznie bardziej "bombastyczna". Stała się hitem numer 1 w Wielkiej Brytanii w 1975 roku i okrzyknięto ją najlepiej sprzedającym się singlem w Wielkiej Brytanii w tamtym roku. I rzeczywiście - utwór spędził sześć tygodni na szczycie listy i sprzedał się w niemal milionie egzemplarzy.
Więcej niż tylko ładne twarze
Co ciekawe, sami muzycy początkowo nie znali oryginału. Bay City Rollers nigdy wcześniej bowiem nie słyszeli wersji piosenki w wykonaniu The Four Seasons. Według książki "1000 UK #1 Hits" autorstwa Jona Kutnera i Spencera Leigha utwór znajdował się w kolekcji gitarzysty Stuarta Wooda, ale w wykonaniu brytyjskiego zespołu The Symbols.
Wersja boysbandu stała się globalnym fenomenem: numer 1 w Wielkiej Brytanii, Australii i Irlandii oraz top 10 w wielu krajach Europy. Jak wspominają fani, absolutna "Rollermania" panowała na niemal każdym kontynencie, kiedy ukazała się ta piosenka. Utwór utrzymywał się na pierwszych miejscach przez wiele tygodni i się największym hitem roku.
"Bye Bye Baby" było także przełomowe dla zespołu: był to pierwszy przebojowy singiel Bay City Rollers, w którym sami zagrali na instrumentach. Wreszcie mogli pokazać, że są czymś więcej niż tylko ładnymi twarzami popu.
Źródło: RadioPogoda.pl, songfacts.com, music.funnyluffy.com